DevelopRes nie pozostawił złudzeń Chemikowi!

KS DevelopRes Rzeszów pozostaje niepokonany w TAURON Lidze Kobiet. Podopieczne Jeleny Blagojević odniosły szóste zwycięstwo w sezonie, pokonując na wyjeździe LOTTO Chemika Police 3:0. Choć spotkanie zapowiadało się jako jeden z najciekawszych pojedynków kolejki, liderki tabeli nie pozwoliły osłabionym gospodyniom na nawiązanie równorzędnej walki. Najlepszą zawodniczką meczu została Taylor Mims, która zdobyła 18 punktów przy 60-procentowej skuteczności ataku. Ważnym wydarzeniem był również powrót Dominiki Pierzchały, która pojawiła się na boisku po dziewięciu miesiącach przerwy.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej rywalizacji, jednak z biegiem czasu coraz wyraźniej zaznaczała się przewaga przyjezdnych. DevelopRes, który przystępował do meczu jako jedyny niepokonany zespół TAURON Ligi Kobiet, szybko wypracował czteropunktowe prowadzenie (10:6), wykorzystując skuteczną grę w ofensywie i dobrą organizację bloku. Gospodynie, mimo osłabienia brakiem Natalii Mędrzyk i Oliwii Sieradzkiej, nie zamierzały jednak oddawać inicjatywy bez walki. Przy zagrywkach Poli Janickiej policzanki zdobyły pięć kolejnych punktów, odwracając wynik i obejmując prowadzenie 11:10. Był to jeden z nielicznych momentów w spotkaniu, kiedy zespół Przemysława Kawki potrafił narzucić rywalkom własne warunki gry. Rzeszowianki szybko jednak odzyskały koncentrację i odpowiedziały serią skutecznych akcji. Bardzo dobrze prezentowały się Taylor Mims i Weronika Centka-Tietianiec, które skutecznie kończyły ataki oraz utrudniały przeciwniczkom grę na siatce. Po bloku środkowej DevelopRes prowadził już 17:12, a przewaga gości systematycznie rosła. Trener Jelena Blagojević zdecydowała się również na podwójną zmianę, wprowadzając Martynę Łazowską i Mikę Grbavicę. Rzeszowianki całkowicie zdominowały końcówkę, zdobywając pięć ostatnich punktów seta. Premierową odsłonę zakończył skuteczny atak Marrit Jasper z szóstej strefy, który przypieczętował zwycięstwo DevelopResu 25:15. Po krótkim zrywie Chemika liderki tabeli udowodniły, że potrafią błyskawicznie reagować na trudniejsze momenty i odzyskiwać kontrolę nad przebiegiem rywalizacji.

Druga partia rozpoczęła się od skutecznej gry DevelopResu, który ponownie starał się jak najszybciej wypracować bezpieczną przewagę. Rzeszowianki bardzo dobrze organizowały swoje akcje ofensywne, a Alicja Grabka umiejętnie wykorzystywała możliwości poszczególnych zawodniczek. Efektownymi atakami popisywała się Laura Jansen, natomiast Uliana Kotar skutecznie pracowała na siatce, zdobywając ważne punkty blokiem. Po pojedynczym zatrzymaniu jednej z akcji gospodyń DevelopRes prowadził już 13:7 i wydawało się, że również druga odsłona zakończy się zdecydowanym zwycięstwem przyjezdnych. Policzanki nie zamierzały jednak rezygnować z walki. Tym razem sygnał do odrabiania strat dała Maja Koput, której mocne i precyzyjne zagrywki sprawiły rzeszowiankom duże problemy. Środkowa Chemika popisała się między innymi dwoma asami serwisowymi, a gospodynie zaczęły systematycznie zmniejszać dystans. Przy stanie 17:16 dla DevelopResu trener Jelena Blagojević zdecydowała się poprosić o przerwę, aby uspokoić grę swojego zespołu. Reakcja liderek była natychmiastowa. Taylor Mims ponownie zaczęła skutecznie kończyć akcje, a rzeszowianki wykorzystały również błędy przeciwniczek, odbudowując przewagę do sześciu punktów (23:17). Gospodynie zdołały jeszcze poderwać się do walki i zmniejszyć straty do 22:24, jednak w decydującym momencie nie wykorzystały swojej szansy. Błąd zagrywki Agaty Milewskiej zakończył partię zwycięstwem DevelopResu 25:22. W drugiej odsłonie doszło również do szczególnego wydarzenia. Po dziewięciu miesiącach przerwy na boisku pojawiła się Dominika Pierzchała, która weszła w pole zagrywki. Choć jej powrót trwał zaledwie jedną akcję, był to niezwykle ważny moment dla zawodniczki, która przez wiele miesięcy pracowała nad odzyskaniem pełnej sprawności.

Trzecia odsłona nie pozostawiła już większych wątpliwości, która drużyna prezentuje się lepiej. DevelopRes od początku narzucił gospodyniom własne warunki gry, wykorzystując bardzo dobrą dyspozycję w ofensywie oraz skuteczną współpracę na siatce. Rzeszowianki szybko wypracowały kilkupunktową przewagę, prowadząc 11:7, a następnie konsekwentnie powiększały dystans. Policzanki miały coraz większe problemy ze skutecznym kończeniem ataków, natomiast przyjezdne imponowały regularnością i dobrą organizacją gry. Szczególnie dobrze prezentowały się środkowe DevelopResu, które skutecznie wykorzystywały swoje okazje ofensywne. Taylor Mims kontynuowała znakomity występ, regularnie zdobywając punkty i pozostając najważniejszą postacią ataku rzeszowskiego zespołu. Przy stanie 20:11 przewaga gości była już na tyle duża, że trudno było oczekiwać odwrócenia losów rywalizacji. Trener Jelena Blagojević mogła pozwolić sobie na kolejne zmiany, dając szansę zawodniczkom rezerwowym, jednak nie wpłynęło to na poziom gry jej drużyny. Chemik próbował jeszcze zmniejszyć straty, ale nie był w stanie zagrozić pewnie grającym rywalkom. Ostatni punkt spotkania zdobyła Magdalena Bukovska, która skutecznym atakiem zakończyła trzecią partię wynikiem 25:17 i przypieczętowała szóste zwycięstwo DevelopResu w sezonie. Rzeszowianki po raz kolejny pokazały, że potrafią utrzymywać wysoki poziom niezależnie od zmian personalnych i przebiegu spotkania, a ich przewaga nad osłabionym Chemikiem była szczególnie widoczna w końcowej odsłonie.

Taylor Mims liderką ofensywy. Ważny powrót Dominiki Pierzchały

Najważniejszą postacią spotkania była Taylor Mims, która po raz kolejny potwierdziła swoją wysoką formę. Atakująca DevelopResu zdobyła 18 punktów, kończąc 15 z 25 ataków, co przełożyło się na 60-procentową skuteczność. Do swojego dorobku dołożyła również trzy punktowe bloki. Jej bardzo dobra dyspozycja miała ogromne znaczenie dla przebiegu rywalizacji, szczególnie w momentach, kiedy gospodynie próbowały odrabiać straty. Mims potrafiła brać na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów, a jej skuteczność pozwalała rzeszowiankom utrzymywać bezpieczną przewagę. Za znakomity występ została wybrana MVP spotkania.

W zespole DevelopResu warto wyróżnić również Laurę Jansen, która zdobyła dziewięć punktów, oraz Weronikę Centkę-Tietianiec i Ulianę Kotar, które zakończyły spotkanie z dorobkiem ośmiu punktów. Bardzo ważną rolę odegrała także Alicja Grabka, umiejętnie kierująca grą swojego zespołu i wykorzystująca możliwości ofensywne koleżanek.

Po stronie LOTTO Chemika Police najwięcej punktów zdobyła Magdalena Bagniak, która zakończyła spotkanie z dorobkiem dziewięciu oczek. Siedem punktów dołożyła Maja Koput, a po sześć Pola Janicka i Wiktoria Przybyło. Gospodynie miały jednak duże problemy z utrzymaniem odpowiedniej skuteczności w ataku, szczególnie w konfrontacji z dobrze zorganizowanym blokiem DevelopResu.

Jednym z najbardziej pozytywnych wydarzeń spotkania był powrót Dominiki Pierzchały. Młoda środkowa rzeszowskiego zespołu przez dziewięć miesięcy pozostawała poza grą, a jej ostatni występ miał miejsce 31 stycznia, również w spotkaniu z LOTTO Chemikiem Police. Tym razem zawodniczka pojawiła się na parkiecie tylko na jedną akcję, wchodząc w pole zagrywki. Choć nie udało jej się zdobyć punktu, sam powrót do rywalizacji był ważnym krokiem po długiej rehabilitacji. Dla Pierzchały był to symboliczny moment, który może stanowić początek stopniowego odzyskiwania rytmu meczowego.

DevelopRes niepokonany, Chemik z kolejną porażką

KS DevelopRes Rzeszów po raz kolejny potwierdził, że zasłużenie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli TAURON Ligi Kobiet. Podopieczne Jeleny Blagojević odniosły szóste zwycięstwo w szóstym spotkaniu, a ich przewaga nad rywalkami była widoczna niemal w każdym elemencie gry. Rzeszowianki imponowały przede wszystkim skutecznością w ofensywie, dobrą organizacją bloku oraz umiejętnością reagowania na krótkie zrywy przeciwniczek.

Ważnym atutem DevelopResu pozostaje również szeroka i wyrównana kadra. Trener Blagojević mogła korzystać z zawodniczek rezerwowych bez wyraźnego obniżenia jakości gry, co ma ogromne znaczenie w perspektywie długiego sezonu i rywalizacji na kilku frontach. Zwycięstwo nad Chemikiem pokazało, że liderki tabeli potrafią kontrolować przebieg spotkania nawet wtedy, gdy przeciwniczki próbują przejmować inicjatywę.

Dla LOTTO Chemika Police była to druga porażka z rzędu po bardzo udanym początku sezonu. Policzanki rozpoczęły rozgrywki od czterech zwycięstw, jednak w dwóch kolejnych spotkaniach musiały zmierzyć się z wymagającymi przeciwniczkami – ŁKS-em Commercecon Łódź i DevelopResem Rzeszów. Oba pojedynki zakończyły się porażkami 0:3, co pokazuje, że zespół Przemysława Kawki ma jeszcze wiele pracy przed sobą, jeśli chce skutecznie rywalizować z czołowymi drużynami ligi.

Nie można jednak zapominać o problemach kadrowych Chemika. Brak Natalii Mędrzyk i Oliwii Sieradzkiej znacząco ograniczył możliwości ofensywne gospodyń, a eksperymentalne zestawienie nie pozwoliło na utrzymanie odpowiedniego poziomu przez całe spotkanie. Policzanki potrafiły momentami zagrozić rywalkom, szczególnie dzięki skutecznej zagrywce Poli Janickiej i Maji Koput, jednak brakowało im regularności w pozostałych elementach gry.

Zwycięstwo w Szczecinie pozwoliło DevelopResowi umocnić się na pozycji lidera TAURON Ligi Kobiet i przedłużyć serię spotkań bez porażki. Rzeszowianki nie zwalniają tempa, a ich forma pokazuje, że również w obecnym sezonie zamierzają walczyć o najwyższe cele. Chemik natomiast będzie musiał jak najszybciej odbudować pewność siebie i znaleźć sposób na skuteczną rywalizację z najmocniejszymi zespołami rozgrywek.

LOTTO Chemik Police – KS DevelopRes Rzeszów 0:3

(15:25, 22:25, 17:25)

MVP: Taylor Mims

LOTTO Chemik Police: Janicka, Orzoł, Przybyło, Koput, Ziołnowska, Bagniak, Nowak (libero) oraz Partyka, Milewska, Wójcik.

KS DevelopRes Rzeszów: Grabka, Jasper, Mims, Kotar, Centka-Tietianiec, Jansen, Suska (libero) oraz Grbavica, Łazowska, Pierzchała, Bukovska.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga Kobiet