Czwarta kolejka PlusLigi przyniosła kibicom mnóstwo emocji, tie-breaki i kilka jednostronnych widowisk. W centrum uwagi znalazły się pojedynki na szczycie – pewna wygrana Asseco Resovii nad Projektem Warszawa oraz koncert w wykonaniu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Nie zabrakło też emocji w Częstochowie i Olsztynie, gdzie gospodarze odwracali losy spotkań.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa — Ślepsk Malow Suwałki 3:2
(25:18, 23:25, 25:21, 20:25, 15:12)
MVP: Luciano De Cecco
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: De Cecco, Kiedos, Nowak, Indra, Ebadipour, Adamczyk, Masłowski (libero) oraz Kowalski, Lipiński, Jeanlys.
Ślepsk Malow Suwałki: Asparuhow, Nowakowski, Filipiak, Honorato, Gallego, Droszyński, Kubacki (libero) oraz Kwasigroch, Jankiewicz, Wierzbicki, Smith.
To był mecz pełen zwrotów akcji i błędów po obu stronach. Częstochowianie świetnie rozpoczęli spotkanie, prowadząc grę pod dyktando Luciana De Cecco, który po raz kolejny potwierdził swoją klasę. Goście z Suwałk potrafili jednak doprowadzić do tie-breaka, w czym duża zasługa Bartosza Filipiaka. Ostatecznie jednak to gospodarze zachowali więcej chłodnej głowy w końcówce i mogli cieszyć się z pierwszej wygranej w sezonie.
Indykpol AZS Olsztyn — Energa Trefl Gdańsk 3:1
(21:25, 25:23, 25:21, 25:21)
MVP: Moritz Karlitzek
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Majchrzak, Lipiński, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Bieślik, Patecki, Borkowski
Energa Trefl Gdańsk: Pietraszko, Nasiewicz, Brand, Kogut, M’Baye, Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień, Sobański, Schulz
Derby północy zakończyły się triumfem olsztynian, którzy po przegranym pierwszym secie przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem. Świetny występ zanotował Moritz Karlitzek, który był nie do zatrzymania w ataku i poprowadził AZS do drugiego ligowego zwycięstwa. Treflowi zabrakło regularności – mimo solidnej gry Pietraszki i Nasewicha, to gospodarze lepiej wytrzymali końcówki.
Cuprum Stilon Gorzów — Barkom Każany Lwów (2.12.2025)
PGE Projekt Warszawa — Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(22:25, 22:25, 24:26)
MVP: Artur Szalpuk
PGE Projekt Warszawa: Firlej, Kłos, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Kochanowski, Gomułka, Firszt, Kozłowski.
Asseco Resovia Rzeszów: Demyanenko, Szalpuk, Cebulj, Janusz, Butryn, Potera (libero) oraz Louati, Bucki, Vasina, Zatorski.
Spotkanie w warszawskiej Arenie Ursynów miało być hitem kolejki – i rzeczywiście było, choć tylko w pierwszych partiach. Artur Szalpuk, były zawodnik Projektu, poprowadził Resovię do pewnego zwycięstwa, zdobywając kluczowe punkty w końcówkach setów. Stołeczni mieli problem z przyjęciem zagrywki i zatrzymaniem ofensywy gości, a Rzeszowianie, mimo kilku błędów, zagrali konsekwentnie i bez kompleksów.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle — JSW Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:16, 25:23, 27:25)
MVP: Quinn Isaacson
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Rychlicki, Isaacson, Urbanowicz, Jakubiszak, Szymura, Grobelny, Czunkiewicz (libero) oraz Rećko, Krawiecki.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Kujundzić, Jurczyk (libero) oraz Tuaniga, Lorenc, Staszewski (libero), Kufka, Zaleszczyk.
Bezapelacyjna dominacja kędzierzynian. Zespół Tuomasa Sammelvuo zagrał z ogromną pewnością siebie, skutecznie neutralizując atuty Jastrzębian. ZAKSA imponowała w polu serwisowym i bloku, pokazując, że po falstarcie na początku sezonu wraca do formy z najlepszych lat.
BOGDANKA LUK Lublin — PGE GiEK Skra Bełchatów 1:3
(20:25, 24:26, 25:19, 26:28)
MVP: Bartłomiej Lemański
Bogdanka LUK Lublin: Komenda, Leon, Grozdanow, Young, McCarthy, Sasak, Hoss (libero) oraz Gyimah, Henno, Malinowski.
PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Chitigoi, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Szymendera, Kubicki, Krzysiek, El Graoui.
Cztery dni po zdobyciu Superpucharu Polski, lublinianie musieli uznać wyższość bełchatowian. Zespół Andrzeja Stelmacha zagrał bardzo dojrzale i skutecznie w kluczowych momentach, a Bartłomiej Lemański był nie do zatrzymania na środku siatki. Mimo dobrej postawy Wilfredo Leona i Fynniana McCarthy’ego, LUK popełnił zbyt wiele błędów w końcówkach, by doprowadzić do tie-breaka.
Aluron CMC Warta Zawiercie — InPost ChKS Chełm 3:0
(25:21, 25:20, 25:22)
MVP: Miguel Tavares
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Markiewicz, Ensing, Łaba.
InPost ChKS Chełm: Marcyniak, Blankenau, Esfandiar, Swodczyk, Goss, Łapszyński, Ostaszewski (libero) oraz Jacznik, Kapica, Fasteland, Sonae.
Wicemistrzowie Polski wykonali plan w stu procentach. Choć beniaminek z Chełma starał się walczyć, doświadczenie i szeroka kadra Warty zrobiły różnicę. Miguel Tavares poprowadził gospodarzy do pewnego zwycięstwa, a cały zespół zagrał z dużym spokojem i precyzją.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.