Puchar CEV (K): PGE Budowlani Łódź – Reale Mutua Fenera Chieri ’76 1:3. Włoszki bliżej awansu w Pucharze CEV

W meczu ćwierćfinałowym Pucharu CEV kobiet siatkarki PGE Budowlani Łódź przegrały u siebie z włoską drużyną Reale Mutua Fenera Chieri ’76 1:3 (25:27, 25:16, 21:25, 24:26). Łodzianki miały swoje szanse, szczególnie w pierwszym secie rozgrywanym na przewagi oraz w czwartej partii, jednak to zespół z Półwyspu Apenińskiego wywiózł z Polski cenną zaliczkę przed rewanżem. Po tej porażce PGE Budowlani Łódź dołączyli do grona polskich drużyn, które w ostatnim czasie musiały uznać wyższość włoskich zespołów w europejskich pucharach.

Spotkanie PGE Budowlani Łódź – Reale Mutua Fenera Chieri ’76 rozpoczęło się bardzo wyrównanie. Łodzianki weszły w mecz z dużą energią, a Joanna Lelonkiewicz szybko zaznaczyła swoją obecność na siatce (4:3). Obie drużyny grały punkt za punkt, jednak pierwsze poważniejsze problemy pojawiły się po stronie gospodyń przy zagrywce Laury Kunzler. Włoszki odskoczyły na 10:7, a skuteczna w ataku była Anett Nemeth. Węgierka była w pierwszym secie praktycznie nie do zatrzymania. Po stronie Budowlanych brakowało regularności Mai Storck, a przy stanie 17:11 trener Maciej Biernat zmuszony był wykorzystać drugi czas. Łodzianki jednak nie złożyły broni. Asa dołożyła Paulina Damaske, kolejne punkty zdobyła Lelonkiewicz i przewaga Chieri zaczęła topnieć. Końcówka seta była niezwykle emocjonująca. Gra toczyła się na przewagi, a PGE Budowlani Łódź mieli realną szansę na objęcie prowadzenia w meczu. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowały siatkarki Reale Mutua Fenera Chieri ’76, które wygrały 27:25 i objęły prowadzenie 1:0.

Druga partia meczu PGE Budowlani Łódź – Chieri ’76 pokazała, że łodzianki potrafią odpowiedzieć na trudne momenty. Świetnie rozpoczęła Rodica Buterez, a po serii udanych akcji gospodynie prowadziły 7:3. Trener włoskiego zespołu musiał szybko reagować. Sasa Planinsec imponowała skutecznością zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. Paulina Damaske była bardzo aktywna na skrzydle, a blok Budowlanych skutecznie ograniczał ofensywę Nemeth. Przy stanie 15:8 było jasne, że to PGE Budowlani Łódź dyktują warunki gry. Włoszki nie potrafiły znaleźć odpowiedzi na agresywną zagrywkę i dobrą organizację gry łodzianek. Drugi set zakończył się wyraźnym zwycięstwem 25:16 i remisem 1:1 w całym meczu Pucharu CEV.

Po wyrównaniu stanu rywalizacji wydawało się, że PGE Budowlani Łódź pójdą za ciosem. Tymczasem trzecia partia ponownie należała do Reale Mutua Fenera Chieri ’76. Anett Nemeth wzięła ciężar gry na siebie i seryjnie zdobywała punkty w ataku. Włoszki poprawiły grę blokiem i skutecznie czytały rozegranie Alicji Grabki. Choć Maja Storck i Paulina Damaske starały się utrzymywać kontakt (15:16), to w decydujących momentach gościnie były bardziej konsekwentne. Częste błędy własne Budowlanych utrudniały odrabianie strat. Chieri wykorzystało swoje doświadczenie i wygrało trzecią odsłonę 25:21, ponownie wychodząc na prowadzenie w meczu Pucharu CEV.

Czwarta partia była ostatnią w tym spotkaniu. Reale Mutua Fenera Chieri ’76 rozpoczęło ją bardzo mocno, obejmując prowadzenie 9:4, a następnie 12:6. Włoszki grały pewnie, a Nemeth nie zwalniała tempa. PGE Budowlani Łódź nie zamierzali jednak poddawać się bez walki. Paulina Damaske zaczęła skuteczniej kończyć akcje, a łodzianki zdołały zmniejszyć straty. W końcówce doszło do niezwykle emocjonującej wymiany ciosów – Budowlane doprowadziły do remisu 23:23. Niestety dla kibiców w Łodzi, końcówka ponownie należała do zespołu z Włoch. Reale Mutua Fenera Chieri ’76 wygrało 26:24 i całe spotkanie 3:1, zdobywając cenną przewagę przed meczem rewanżowym w Pucharze CEV.

PGE Budowlani Łódź vs Reale Mutua Fenera Chieri ’76 1:3

(25:27, 25:16, 21:25, 24:26)

MVP: Anett Nemeth

 

PGE Budowlani Łódź: Grabka, Buterez, Lelonkiewicz, Storck, Damaske, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Siuda, Honorio.

Reale Mutua Fenera Chieri ‘76: van Aalen, Nervini, Cekulaev, Nemeth, Kuenzler, Gray, Spirito (libero) oraz Antunović, Dambrink, Degradi, Alberti.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej