Bez stawki, ale z wyraźnym zwycięzcą. Trefl kończy sezon pewnym 3:0

Choć jeszcze dzień wcześniej wydawało się, że starcie Energi Trefla Gdańsk z Barkomem Każany Lwów może mieć ogromne znaczenie dla układu tabeli, ostatecznie poniedziałkowy mecz w Elblągu był już tylko formalnością. Obie drużyny znały swoje miejsce na koniec fazy zasadniczej i mogły jedynie godnie zakończyć sezon. W lepszych nastrojach z parkietu schodzili siatkarze z Gdańska, którzy wygrali w trzech setach i postawili wyraźną kropkę nad „i”.

Pierwszy set przez długi czas zapowiadał wyrównane widowisko, choć od początku można było odczuć, że mecz nie niesie ze sobą większej presji wyniku. Oba zespoły grały swobodnie, a gra toczyła się punkt za punkt. Barkom dobrze funkcjonował blokiem, kilkukrotnie zatrzymując Aleksieja Nasevicha, co pozwalało utrzymywać kontakt z rywalem. Do stanu 14:14 żadna ze stron nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi, a tempo spotkania było dość spokojne. Kluczowy moment nastąpił jednak w środkowej fazie seta, kiedy Trefl podkręcił grę w kontrataku i zaczął punktować seriami. Gdańszczanie odskoczyli na kilka punktów (15:20), wykorzystując błędy rywali i lepszą organizację gry. Mimo prób Barkomu, który starał się wrócić do seta, przewaga była już zbyt duża. Set zakończył się wynikiem 25:21 dla Trefla, który w końcówce kontrolował wydarzenia na parkiecie.

Druga partia miała bardzo podobny przebieg. Początkowo Barkom próbował narzucić swoje warunki i przejąć inicjatywę, ale Trefl bardzo szybko odpowiadał. Obie drużyny długo utrzymywały kontakt punktowy, jednak w grze gospodarzy brakowało konkretów w kluczowych momentach. Gdańszczanie prezentowali się znacznie lepiej w defensywie, wyprowadzając skuteczne kontry i ograniczając możliwości ofensywne rywali. Od stanu 13:13 to właśnie Trefl przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami. Seria dobrych zagrywek i konsekwentna gra w ataku pozwoliły gościom zbudować bezpieczną przewagę, która z każdą kolejną akcją rosła. Barkom nie był w stanie znaleźć sposobu na odwrócenie losów seta, a końcówka znów należała do drużyny z Gdańska. Ostatecznie druga partia zakończyła się wynikiem 25:20 i Trefl był już o krok od zwycięstwa.

Trzeci set był już zdecydowanie mniej wyrównany i od samego początku układał się pod dyktando Trefla. Gdańszczanie szybko zbudowali przewagę, grając zdecydowanie pewniej i skuteczniej niż w poprzednich partiach. Coraz lepiej funkcjonował Aleksiej Nasevich, który po trudniejszym początku spotkania odnalazł swój rytm i regularnie kończył akcje. Trefl dominował zarówno w ataku, jak i w organizacji gry, a Barkom nie był w stanie odpowiedzieć na rosnącą przewagę rywali. Z każdą kolejną akcją różnica punktowa rosła, a gospodarze tracili wiarę w możliwość odwrócenia losów seta. Mimo pojedynczych udanych akcji, Barkom nie zdołał nawiązać realnej walki. Set zakończył się wynikiem 25:16, a całe spotkanie pewnym zwycięstwem Trefla 3:0.

Barkom Każany Lwów vs Energa Trefl Gdańsk 0:3

(21:25, 20:25, 16:25)

MVP: Joe Worsley

 

Barkom Każany Lwów: Kampa, Pope, Szczurow, Tupczij, Rogożyn, Firkal, Szewczenko (libero) oraz Woźny (libero), Nakano, Wijecki, Kuts.

Energa Trefl Gdańsk: Schamlewski, Nasewicz, Brand, Orczyk, M’Baye, Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień, Sobański, Schulz.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej