Polki z pierwszym zwycięstwem w sezonie 2026! Pewna wygrana z Serbią w Genui

Reprezentacja Polski siatkarek odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie reprezentacyjnym 2026. Po porażce z Turcją w inauguracyjnym meczu turnieju towarzyskiego w Genui, podopieczne Stefano Lavariniego szybko wyciągnęły wnioski i w kolejnym spotkaniu pewnie pokonały Serbię 3:0. Biało-czerwone zaprezentowały zdecydowanie dojrzalszą, bardziej uporządkowaną i skuteczniejszą siatkówkę niż dzień wcześniej. Szczególnie dobrze funkcjonowały w bloku, defensywie oraz organizacji gry, a mimo chwilowych problemów w trzecim secie zdołały odwrócić losy partii i zakończyć spotkanie bez straty seta. Dla reprezentacji Polski był to bardzo wartościowy sparing przed Ligą Narodów. Zespół Lavariniego pokazał większy spokój, lepsze decyzje w ofensywie i znacznie lepszą kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Od pierwszych akcji widać było, że Polki wyszły na parkiet z większą pewnością siebie niż w meczu z Turcją. Stefano Lavarini postawił na bardziej doświadczone zestawienie, a biało-czerwone szybko przejęły inicjatywę. Po skutecznym ataku środkiem Magdaleny Jurczyk było 5:3 dla Polski. Polki bardzo dobrze pracowały w defensywie, cierpliwie budowały akcje i skutecznie wykorzystywały kontrataki. Serbki miały problemy z przyjęciem, a dobrze funkcjonujący polski blok dodatkowo utrudniał im budowanie ofensywy. Po skutecznym ataku z prawego skrzydła Oliwii Sieradzkiej biało-czerwone prowadziły już 12:7, co zmusiło trenera Serbii do przerwania gry. Po czasie Serbki próbowały wrócić do seta. Dobrze wyglądała Maša Kirov, która skutecznie kończyła ataki i dołożyła kilka ważnych akcji blokiem. Rywalki zmniejszyły straty do 14:11, ale Polki zachowały spokój. Bardzo dobrze grą kierowała Alicja Grabka, która mądrze rozrzucała piłki do skrzydeł i środka. W końcówce ważny fragment zaliczyła Martyna Łukasik, dobrze funkcjonowało lewe skrzydło, a pogubione w przyjęciu Serbki nie były już w stanie odrobić strat. Polska kontrolowała przebieg seta i wygrała pierwszą partię 25:17.

Druga odsłona również rozpoczęła się korzystnie dla biało-czerwonych. Polki szybko objęły prowadzenie, a po stronie Serbek widoczne były problemy z regularnością, zwłaszcza w polu serwisowym. Trzeci błąd zagrywki po stronie rywalek pojawił się już przy stanie 8:5. Zespół Serbii jednak nie odpuszczał. Dzięki dobrej grze Branki Ticy rywalki zaczęły niwelować straty, a po kilku skutecznych kontratakach odwróciły wynik na 11:9. W tym fragmencie Polki miały moment zawahania, a Serbki częściej zaczęły wykorzystywać środek siatki. Sytuację uspokoiła Oliwia Sieradzka, która brała na siebie ciężar ofensywy. Kluczowy fragment seta należał jednak do Martyny Łukasik. Przy jej bardzo dobrej, odrzucającej zagrywce Polki wypracowały serię punktową i odskoczyły na 19:15. Biało-czerwone dobrze pracowały również w obronie, nie brakowało efektownych interwencji i wygranych długich wymian. W końcówce kontrolowały przebieg seta. Piłkę setową dał podwójny blok na Vanji Ivanović, a chwilę później Polska wygrała drugą odsłonę 25:18.

Trzeci set miał zupełnie inny przebieg i przez długi moment wydawało się, że Serbia zdoła przedłużyć spotkanie. Początek partii należał zdecydowanie do rywalek. Polki miały problemy ze skutecznością – nie trafiała w boisko Paulina Damaske, a bardzo dobrze zagrywką funkcjonowała Ivanović. Serbki szybko zbudowały bardzo wysoką przewagę i prowadziły już 8:1. To był najtrudniejszy moment dla zespołu Stefano Lavariniego w całym spotkaniu. Polki próbowały odrabiać straty blokiem i spokojniejszą grą w obronie, ale wciąż musiały gonić wynik. Z czasem po stronie Serbii zaczęło pojawiać się coraz więcej niedokładności. Biało-czerwone zaczęły wygrywać długie akcje, co wyraźnie napędzało zespół. Bardzo dobrą zmianę dała Martyna Czyrniańska, która wniosła energię i większą stabilność w przyjęciu oraz ofensywie. Dystans zaczął topnieć. Po skutecznych blokach i lepszej organizacji gry Polki zbliżyły się na 11:12, a chwilę później po skutecznym zbiciu Julity Piaseckiej doprowadziły do remisu. Od tego momentu inicjatywa była już po stronie biało-czerwonych. Serbki dobrze broniły, ale nie potrafiły zamieniać tego na skuteczne kontry. Polska przejęła kontrolę i po kilku bardzo dobrych akcjach prowadziła już 18:14. Rywalki próbowały wrócić do gry blokiem, ale Polki nie oddały już przewagi. Ostatni punkt padł po skutecznym polskim bloku i biało-czerwone zamknęły spotkanie w trzech setach.

To był zdecydowanie dojrzalszy występ reprezentacji Polski niż dzień wcześniej przeciwko Turcji. Biało-czerwone poprawiły organizację gry, lepiej funkcjonowały w systemie blok-obrona i pokazały większy spokój w ważnych momentach. Szczególnie dobrze zaprezentowały się Oliwia Sieradzka, Martyna Łukasik, Alicja Grabka, Magdalena Jurczyk oraz Martyna Czyrniańska, która dała bardzo wartościową zmianę. Pierwsze zwycięstwo sezonu 2026 może być ważnym impulsem przed kolejnymi etapami przygotowań do Ligi Narodów.

Polska vs Serbia 3:0

(25:17, 25:18, 25:18)

Polska: Grabka, Sieradzka, Łukasik, Jurczyk, Damaske, Piasecka, Łysiak (libero) oraz Czyrniańska, Wenerska, Szczygłowska (libero), Obiała, Lampkowska.

Serbia: Ivanović, Tica, Kirov, Đorđević, Lazović, Milenković, libero oraz zmienniczki.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej