LN (M): Polska odwróciła losy meczu! Kapitalny Semeniuk poprowadził biało-czerwonych do zwycięstwa nad Francją

Reprezentacja Polski odniosła kolejne cenne zwycięstwo w fazie zasadniczej Ligi Narodów. W przedostatnim meczu turnieju w Chicago podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Francję 3:1, choć początek spotkania absolutnie nie zwiastował takiego scenariusza. Po jednostronnie przegranym pierwszym secie biało-czerwoni zareagowali w najlepszy możliwy sposób, przejmując kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Świetne zawody rozegrał Kamil Semeniuk, który był liderem polskiej ofensywy, a bardzo ważne punkty dołożyli również Bartłomiej Bołądź oraz Wilfredo Leon.

Początek spotkania był bardzo nerwowy z obu stron. Zarówno Polacy, jak i Francuzi mieli problemy z ustabilizowaniem zagrywki, przez co pierwsze akcje obfitowały w błędy własne. Do stanu 3:3 żadna z drużyn nie potrafiła zbudować przewagi, jednak jako pierwsi inicjatywę przejęli Trójkolorowi. Bardzo dobrze funkcjonował francuski blok, który skutecznie zatrzymywał polskich skrzydłowych. Po udanych akcjach Stephena Boyera i skutecznych interwencjach na siatce Francuzi odskoczyli na dwa punkty (6:4), a chwilę później rozpoczęli prawdziwy koncert gry. Antoine Brizard coraz lepiej prowadził grę swojego zespołu, a mocna zagrywka sprawiła biało-czerwonym mnóstwo problemów w przyjęciu. Przewaga rywali błyskawicznie wzrosła do siedmiu punktów (13:6). Nikola Grbić próbował ratować sytuację zmianami, jednak niewiele one zmieniały. Polska miała ogromne problemy ze skutecznością w ataku, podczas gdy Boyer praktycznie nie mylił się na prawym skrzydle. Gdy Artur Szalpuk posłał kolejną piłkę poza boisko, Francuzi prowadzili już 20:10. Końcówka pozwoliła jedynie nieco zmniejszyć rozmiary porażki, ale premierowa partia zakończyła się pewnym zwycięstwem Francji 25:17.

Drugiego seta Polacy rozpoczęli zupełnie inaczej. Dużo lepiej funkcjonowało przyjęcie, dzięki czemu Marcin Komenda mógł korzystać ze wszystkich opcji w ataku. Dobrze zaprezentował się Jakub Nowak, który skutecznie kończył akcje środkiem, a biało-czerwoni objęli prowadzenie 5:3. Francuzi jednak bardzo szybko odrobili straty. Stephen Boyer nadal był niezwykle skuteczny, a po zatrzymaniu Nowaka blokiem rywale wyszli na prowadzenie 10:9. Spotkanie ponownie się wyrównało, choć obu zespołom wciąż doskwierały liczne błędy w polu serwisowym. Kluczowy moment nastąpił w końcówce seta. Mathis Henno dołożył asa serwisowego, a Francuzi prowadzili już 19:16. Wydawało się, że kontrolują wydarzenia na parkiecie, jednak wtedy znakomicie odpowiedzieli Polacy. Kamil Semeniuk wziął odpowiedzialność za grę ofensywną, kończąc kolejne trudne piłki, a biało-czerwoni zaczęli seryjnie punktować w kontratakach. Świetną zmianę dał także Bartłomiej Lemański, który natychmiast zaznaczył swoją obecność na siatce. Polska odrobiła straty i po emocjonującej końcówce doprowadziła do remisu w meczu, wygrywając drugą partię 25:22.

Wygrany set wyraźnie dodał Polakom pewności siebie. Trzecią odsłonę rozpoczęli od prowadzenia 3:1, jednak Francuzi szybko doprowadzili do wyrównania i przez dłuższy czas obie drużyny grały punkt za punkt. Z czasem coraz większą rolę zaczął odgrywać Bartłomiej Bołądź, który skutecznie kończył ataki na prawym skrzydle. Po kilku błędach Francuzów Polska odskoczyła na trzy punkty (11:8), choć rywale nie zamierzali odpuszczać. Po skutecznej kontrze Mathisa Henno przewaga stopniała do jednego punktu. W decydującym momencie znakomicie zafunkcjonowała jednak polska zagrywka. Na linii końcowej pojawił się Wilfredo Leon, którego mocne serwisy całkowicie rozbiły przyjęcie Trójkolorowych. Biało-czerwoni ponownie zbudowali bezpieczny zapas i spokojnie kontrolowali przebieg końcówki. Jedną z najładniejszych akcji seta była efektowna kombinacja rozegrana przez Kamila Semeniuka, który zamiast atakować zdecydował się wystawić piłkę Wilfredo Leonowi. Chwilę później Noa Duflos-Rossi popełnił błąd, kończąc trzecią partię wynikiem 25:21 dla Polski.

Czwarta partia od początku układała się pod dyktando zespołu Nikoli Grbicia. Bartłomiej Bołądź skutecznie pracował blokiem, a Marcin Komenda dołożył asa serwisowego, dzięki czemu Polska błyskawicznie objęła prowadzenie 4:0. Francuzi coraz częściej mieli problemy z przyjęciem, a Wilfredo Leon regularnie wykorzystywał swoje okazje w ataku. Po błędzie Stephena Boyera przewaga biało-czerwonych wzrosła do sześciu punktów (11:5). Andrea Giani próbował odmienić losy spotkania kolejnymi zmianami, jednak jego zespół nie potrafił już wrócić do gry. Kamil Semeniuk imponował skutecznością na lewym skrzydle, Bartłomiej Bołądź kończył kolejne piłki na prawym, a polski blok skutecznie zatrzymywał francuskie ataki. Mimo kilku kontrowersyjnych decyzji sędziowskich Polacy zachowali pełną koncentrację i pewnie utrzymali wypracowaną przewagę. Ostatecznie zwyciężyli w czwartej partii 25:18, wygrywając całe spotkanie 3:1 i dopisując do swojego dorobku komplet punktów.

Francja vs Polska 1:3

(25:17, 22:25, 21:25, 18:25)

MVP: Kamil Semeniuk

Francja: Brizard, Henno M., Huetz, Boyer, Pothron, Iyekbekedo, Ramon (libero) oraz Faure, Duflos-Rossi, Tizi-Oualou, Magnin.

Polska: Komenda, Leon, Nowak, Sasak, Semeniuk, Jakubiszak, Granieczny (libero) oraz Popiwczak (libero), Szalpuk, Śliwka, Bołądź, Lemański, Firlej.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej