Sezon 2025/2026 był dla Sokoła & Hagric Mogilno kolejnym ważnym etapem budowania swojej pozycji w TAURON Lidze. Po udanym debiucie i zajęciu 11. miejsca w poprzednich rozgrywkach klub liczył na dalszy rozwój, większą stabilność oraz stopniowe przesuwanie się w górę tabeli. Ostatecznie zespół zakończył sezon na 10. miejscu, wykonując niewielki, ale widoczny krok naprzód.
Nie był to sezon spektakularny, ale można go uznać za solidny. Mogilnianki uniknęły nerwowej walki o utrzymanie, zdobyły kolejne doświadczenia i potwierdziły, że potrafią rywalizować z drużynami o zbliżonym potencjale. Jednocześnie zabrakło jeszcze regularności i jakości, by realnie włączyć się do walki o miejsca w górnej części tabeli.
Końcowe miejsce: 10. w TAURON Lidze
Oczekiwania przed sezonem
Przed rozpoczęciem rozgrywek w Mogilnie panował umiarkowany optymizm. Drużyna miała za sobą pierwszy sezon w elicie, znała już realia TAURON Ligi i nie musiała po raz kolejny przechodzić przez trudny proces adaptacji.
Zespół ponownie poprowadził Mateusz Grabda, który konsekwentnie budował drużynę opartą na waleczności, dyscyplinie i zaufaniu. Klub nie przeprowadził rewolucji, lecz postawił na kilka konkretnych wzmocnień.
Do drużyny dołączyły między innymi Emilia Pinczewska, Maria Tsitsigianni oraz Wiktoria Kowalska. Nowe zawodniczki miały poprawić jakość gry na skrzydłach, zwiększyć rywalizację w ofensywie i dać trenerowi większe możliwości rotacji.
Podstawowym celem była stabilizacja w środku tabeli, spokojne utrzymanie i nawiązywanie coraz bardziej wyrównanej walki z silniejszymi zespołami.
Przebieg sezonu
Początek sezonu pokazał, że Sokół nadal pozostaje drużyną opartą na charakterze i walce. Mogilnianki potrafiły grać długimi fragmentami bardzo solidnie, dobrze broniły i nie oddawały punktów bez walki.
Zespół prezentował się najlepiej w spotkaniach z bezpośrednimi rywalami ze środka i dolnej części tabeli. To właśnie tam zdobywał najważniejsze punkty i budował przewagę nad zespołami walczącymi o utrzymanie.
Problemy pojawiały się w starciach z czołówką. W takich meczach Sokół często potrafił dobrze rozpocząć, ale z czasem brakowało mu siły ofensywnej i regularności. W końcówkach setów rywalki częściej wykorzystywały swoje doświadczenie oraz większą jakość indywidualną.
W drugiej części sezonu drużyna grała nieco stabilniej. Udało jej się uniknąć poważniejszego kryzysu i spokojnie utrzymać miejsce w lidze. Ostateczne 10. miejsce oznaczało poprawę względem poprzednich rozgrywek, choć różnica sportowa względem zespołów walczących o play-off nadal była widoczna.
Analiza gry
Mocne strony:
- waleczność i zaangażowanie w każdym meczu,
- dobra organizacja gry w obronie,
- coraz większe doświadczenie zespołu na poziomie TAURON Ligi,
- solidna współpraca w systemie blok–obrona,
- charakter widoczny szczególnie w meczach z bezpośrednimi rywalami.
Słabe punkty:
- brak regularności w ofensywie,
- problemy z kończeniem trudnych piłek,
- ograniczona jakość ławki rezerwowych,
- zbyt duża liczba przestojów w jednym ustawieniu,
- trudności z utrzymaniem poziomu w meczach z czołówką ligi.
Zawodniczki warte wyróżnienia
Agnieszka Cur-Słomka – Atakująca nadal pozostawała jedną z najważniejszych zawodniczek zespołu. W wielu spotkaniach brała na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów i była pierwszą opcją ofensywną.
Karolina Pancewicz – Libero ponownie należała do najbardziej stabilnych zawodniczek Sokoła. Jej praca w przyjęciu i obronie dawała drużynie spokój oraz pozwalała na budowanie skuteczniejszych akcji.
Maria Tsitsigianni – Grecka przyjmująca wniosła do zespołu doświadczenie i stabilność. Była ważna szczególnie w przyjęciu i w trudniejszych momentach spotkań.
Emilia Pinczewska – Nowa zawodniczka dawała drużynie dużo energii i odważnej gry w ataku. Momentami była jednym z najważniejszych źródeł punktów na skrzydle.
Paulina Brzoska – Środkowa dobrze funkcjonowała w bloku i należała do bardziej regularnych zawodniczek zespołu. Jej gra na siatce często pozwalała Sokołowi zatrzymywać rywalki w kluczowych momentach.
Zawodniczki, które nie spełniły wszystkich oczekiwań
W przypadku Sokoła trudno mówić o wyraźnych rozczarowaniach, ponieważ drużyna osiągnęła podstawowy cel i poprawiła swoje miejsce w tabeli. Można jednak wskazać kilka obszarów, w których oczekiwano większego wpływu.
Pewien niedosyt pozostawiły:
- zmienniczki na skrzydłach, które nie zawsze wnosiły odpowiednią jakość po wejściu na boisko,
- młode zawodniczki, które miały trudności z regularnością,
- formacja ataku, która zbyt często zależała od jednej zawodniczki,
- środkowe w ofensywie, które nie zawsze były dostatecznie wykorzystywane.
Nie był to jednak problem braku zaangażowania, lecz raczej ograniczonej jakości i doświadczenia na tle mocniejszych rywalek.
Dlaczego 10. miejsce?
- skuteczna gra w spotkaniach z bezpośrednimi rywalami,
- brak poważniejszych kryzysów w trakcie sezonu,
- dobra organizacja gry w obronie,
- większe doświadczenie niż w debiutanckich rozgrywkach,
- zbyt mała siła ofensywna, by walczyć o wyższe lokaty,
- niewystarczająca regularność w końcówkach setów.
Co dalej z Sokołem & Hagric Mogilno?
10 miejsce pokazuje, że klub stopniowo buduje swoją pozycję w TAURON Lidze. Zespół nie jest już wyłącznie beniaminkiem walczącym o przetrwanie, ale nadal potrzebuje wzmocnień, by zrobić kolejny krok.
Przed kolejnym sezonem warto:
- wzmocnić przyjęcie i atak,
- pozyskać drugą wyraźną liderkę ofensywy,
- zwiększyć głębię składu,
- poprawić skuteczność zagrywki,
- dalej rozwijać młode zawodniczki,
- utrzymać trzon zespołu i stabilność sztabu.
Sezon 2025/2026 można uznać za krok w dobrą stronę. Sokół nadal rozwija się powoli, ale konsekwentnie. Jeśli klub zachowa cierpliwość i odpowiednio wzmocni skład, w kolejnych rozgrywkach może realnie powalczyć o miejsce w górnej części tabeli.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
