ME siatkarek 2026 – dzień 7: Polki zatrzymały Niemki! Serbia z kompletem, Belgia wygrała thriller z Holandią

Siódmy dzień mistrzostw Europy przyniósł kolejne ważne rozstrzygnięcia. Reprezentacja Polski pokonała Niemcy 3:0, odnosząc czwarte zwycięstwo w turnieju i zapewniając sobie co najmniej drugie miejsce w grupie A. Biało-czerwone pozostawały niepokonane przed bezpośrednim starciem z Turcją o pierwszą pozycję.

Komplet zwycięstw w grupie zapewniła sobie Serbia, która bez straty seta pokonała Ukrainę. Bardzo interesujące spotkanie rozegrano natomiast w Baku, gdzie Belgia wygrała z Holandią po pięciu setach. Francja pokonała Szwecję, a Chorwacja potrzebowała tie-breaka, by uporać się z Czarnogórą.

Grupa A – Polki nadal niepokonane, historyczna wygrana Łotwy

Polska – Niemcy 3:0

(25:19, 25:23, 26:24)

Polki odniosły czwarte zwycięstwo podczas mistrzostw i zrobiły to bez straty seta. Pierwsza partia została przez biało-czerwone pewnie wygrana 25:19, ale później Niemki stawiały już znacznie większy opór.

Drugi set zakończył się wynikiem 25:23, a trzeci przyniósł najbardziej emocjonującą końcówkę. Niemki długo miały szansę przedłużyć spotkanie, jednak reprezentacja Polski zachowała spokój i zwyciężyła 26:24.

Wygrana oznaczała, że biało-czerwone przed ostatnim spotkaniem grupowym pozostawały niepokonane. O pierwszym miejscu miało zdecydować bezpośrednie starcie z Turcją.

Łotwa – Węgry 3:2

(25:22, 18:25, 21:25, 33:31, 15:13)

Jeden z najbardziej dramatycznych meczów całej fazy grupowej. Łotwa wygrała pierwszego seta, ale później dwie kolejne partie należały do Węgier.

Największe emocje rozpoczęły się w czwartym secie. Węgierki były blisko zakończenia spotkania, lecz Łotyszki nie pozwoliły im wykorzystać szans. Maratońska partia zakończyła się dopiero wynikiem 33:31.

W tie-breaku ponownie trwała wyrównana walka. Łotwa zwyciężyła 15:13 i odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach.

Grupa B – Serbia bezbłędna, Czechy pewnie z Bułgarią

Ukraina – Serbia 0:3

(21:25, 22:25, 21:25)

Ukrainki próbowały nawiązać walkę z faworytkami i w każdym secie zdobywały ponad 20 punktów, ale ani razu nie zdołały przechylić końcówki na swoją stronę.

Serbia zwyciężyła kolejno 25:21, 25:22 i 25:21, kończąc fazę grupową z kompletem pięciu zwycięstw. Co więcej, w pięciu spotkaniach straciła zaledwie jednego seta, co było jednym z najbardziej imponujących bilansów pierwszej fazy turnieju.

Czechy – Bułgaria 3:0

(28:26, 25:19, 25:19)

Najważniejszy dla losów spotkania był pierwszy set. Bułgarki długo prowadziły równorzędną walkę, ale Czeszki zwyciężyły na przewagi 28:26.

Po takim rozstrzygnięciu gospodynie turnieju w Brnie nabrały pewności. Dwie kolejne partie wygrały po 25:19, kończąc fazę grupową bardzo mocnym akcentem i zapewniając sobie drugie miejsce za Serbią.

Grupa C – Belgia wygrała hit z Holandią

Holandia – Belgia 2:3

(25:27, 22:25, 25:22, 25:18, 13:15)

To był bez wątpienia jeden z najciekawszych meczów dnia. Belgijki rozpoczęły znakomicie, wygrywając dwa pierwsze sety 27:25 i 25:22.

Holandia nie zamierzała jednak odpuszczać. Zwyciężyła w trzeciej partii 25:22, a w czwartej 25:18, doprowadzając do tie-breaka. W nim żadna ze stron długo nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi.

Ostatecznie Belgia zachowała więcej spokoju w najważniejszych akcjach i wygrała 15:13. Było to piąte zwycięstwo Belgijek w grupie i potwierdzenie ich bardzo wysokiej formy.

Portugalia – Rumunia 3:2

(15:25, 26:24, 20:25, 27:25, 15:13)

Portugalia i Rumunia stworzyły kolejny pięciosetowy thriller. Rumunki dwukrotnie wychodziły na prowadzenie w setach – 1:0 i 2:1 – ale nie zdołały zamknąć spotkania.

Kluczowy był czwarty set wygrany przez Portugalię 27:25. W tie-breaku ponownie trwała walka punkt za punkt, a końcówka należała do Portugalek.

Zwycięstwo 15:13 dało Portugalii niezwykle cenne punkty, które ostatecznie pozwoliły jej znaleźć się w najlepszej czwórce grupy.

Grupa D – Chorwacja po tie-breaku, Francja zatrzymała Szwecję

Chorwacja – Czarnogóra 3:2

(21:25, 25:20, 22:25, 25:14, 15:8)

Czarnogóra dwukrotnie obejmowała prowadzenie w setach, ale Chorwatki za każdym razem potrafiły odpowiedzieć.

Po trzech partiach Czarnogóra prowadziła 2:1. Czwarty set był jednak całkowicie zdominowany przez Chorwację, która wygrała 25:14. W tie-breaku różnica była jeszcze wyraźniejsza – Chorwatki triumfowały 15:8 i zachowały szanse na dobry wynik w grupie.

Szwecja – Francja 1:3

(26:28, 25:13, 20:25, 26:28)

Spotkanie było znacznie bardziej wyrównane, niż może sugerować końcowy wynik. Pierwszy set Francuzki wygrały dopiero 28:26, po czym Szwecja odpowiedziała kapitalną drugą partią zakończoną wynikiem 25:13.

Francuzki odbudowały się w trzeciej odsłonie, zwyciężając 25:20. Czwarta ponownie przyniosła grę na przewagi. Szwecja miała szansę doprowadzić do tie-breaka, ale Francja ponownie okazała się lepsza w końcówce – 28:26.

Coraz mniej niewiadomych

Po siódmym dniu coraz więcej miejsc w fazie pucharowej miało już swoich właścicieli. Serbia zakończyła grupę z kompletem zwycięstw, Belgia również pozostawała niepokonana, a Czechy potwierdziły drugą pozycję w Brnie.

Najważniejsza wiadomość z polskiej perspektywy była jednak inna – biało-czerwone po czterech spotkaniach nadal miały komplet zwycięstw. Przed nimi pozostawał już tylko hit z Turcją, którego stawką było pierwsze miejsce w grupie A.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna