Sezon 2025/2026 miał być dla JSW Jastrzębskiego Węgla początkiem nowego rozdziału. Po zakończeniu niezwykle udanej ery prowadzonej przez Marcelo Mendeza klub zdecydował się na zmianę szkoleniowca, powierzając zespół Andrzejowi Kowalowi. Jednocześnie doszło do dużej przebudowy kadry, a do drużyny dołączyło wielu nowych zawodników. Pomimo zmian oczekiwania pozostawały niezmienne – walka o medale PlusLigi oraz utrzymanie pozycji jednego z najmocniejszych klubów w Polsce.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. Nowy zespół potrzebował czasu na zbudowanie odpowiedniej chemii, a brak stabilności sprawił, że jastrzębianie nie byli w stanie utrzymać poziomu prezentowanego w poprzednich latach. Ostatecznie zakończyli sezon na 7. miejscu, co bez wątpienia należy uznać za jedno z największych rozczarowań rozgrywek.
Końcowe miejsce: 7. miejsce w PlusLidze
Oczekiwania przed sezonem
Po odejściu kilku kluczowych zawodników oraz zmianie trenera w Jastrzębiu rozpoczęła się budowa niemal nowej drużyny. Klub jednak nie zamierzał obniżać swoich ambicji. Celem pozostawała walka o medale mistrzostw Polski oraz dobra postawa w europejskich pucharach.
Liderem zespołu miał pozostać Benjamin Toniutti, a ogromne nadzieje wiązano z powrotem Łukasza Kaczmarka, który miał stać się główną siłą ofensywną. Ważnymi wzmocnieniami byli również Joshua Tuaniga, Miran Kujundžić, Adrian Staszewski, Nicolas Szerszeń oraz Maksymilian Granieczny.
Wydawało się, że mimo licznych zmian personalnych Jastrzębski Węgiel nadal będzie jednym z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu.
Przebieg sezonu
Już pierwsze tygodnie sezonu pokazały, że przebudowa zespołu będzie znacznie trudniejsza, niż zakładano. Nowi zawodnicy potrzebowali czasu na zgranie, a drużyna nie prezentowała charakterystycznej dla poprzednich lat stabilności.
Jastrzębianie potrafili rozgrywać bardzo dobre spotkania przeciwko najmocniejszym rywalom, jednak równie często tracili punkty w meczach, w których byli faworytami. Zmienność formy sprawiała, że zespół nie potrafił zbudować dłuższej serii zwycięstw.
W wielu spotkaniach widoczny był ogromny potencjał ofensywny Łukasza Kaczmarka oraz doświadczenie Benjamina Toniuttiego, jednak brakowało odpowiedniego wsparcia całego zespołu. Problemy pojawiały się przede wszystkim w przyjęciu oraz organizacji gry w najważniejszych momentach spotkań.
W drugiej części sezonu Jastrzębski Węgiel próbował wrócić do walki o najwyższe miejsca, jednak strata do ligowej czołówki okazała się zbyt duża. Ostatecznie drużyna zakończyła rozgrywki na siódmej pozycji – znacznie poniżej oczekiwań kibiców i władz klubu.
Analiza gry
Mocne strony:
- doświadczenie Benjamina Toniuttiego,
- skuteczność Łukasza Kaczmarka w ofensywie,
- szeroka kadra i duże możliwości rotacji,
- dobra gra blokiem w najlepszych meczach,
- wysoki potencjał indywidualny wielu zawodników,
- momentami bardzo skuteczna zagrywka.
Słabe punkty:
- brak odpowiedniego zgrania po przebudowie zespołu,
- duża nierówność formy,
- problemy z przyjęciem w ważnych spotkaniach,
- brak regularności na skrzydłach,
- niewykorzystywanie pełnego potencjału kadry,
- zbyt częste straty punktów z teoretycznie słabszymi rywalami.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Łukasz Kaczmarek – Najważniejszy zawodnik ofensywy Jastrzębskiego Węgla. Regularnie zdobywał najwięcej punktów dla swojej drużyny i wielokrotnie brał odpowiedzialność za wynik spotkań. Był jednym z nielicznych zawodników utrzymujących wysoką formę przez większą część sezonu.
Benjamin Toniutti – Francuski rozgrywający po raz kolejny udowodnił, dlaczego od lat należy do światowej czołówki. Mimo zmian kadrowych potrafił prowadzić grę z dużym spokojem i kreatywnością, pozostając prawdziwym liderem zespołu.
Miran Kujundžić – Serbski przyjmujący wniósł do drużyny dużo energii i odwagi w ofensywie. Choć zdarzały mu się słabsze momenty, był jednym z bardziej wartościowych transferów sezonu.
Nicolas Szerszeń – Zapewniał drużynie stabilność w przyjęciu oraz solidną grę w ataku. W wielu spotkaniach należał do najbardziej równych zawodników zespołu.
Maksymilian Granieczny – Powrót libero do Jastrzębia okazał się bardzo udany. Był pewnym punktem defensywy i wielokrotnie ratował drużynę efektownymi obronami.
Zawodnicy, którzy nie spełnili wszystkich oczekiwań
Tak duża przebudowa kadry sprawiła, że nie wszyscy nowi zawodnicy byli w stanie od razu odnaleźć się w nowym środowisku.
Pewien niedosyt pozostawili:
- część nowych przyjmujących, którym brakowało regularności,
- młodzi środkowi, którzy potrzebowali więcej czasu na rozwój,
- drugi rozgrywający, który nie zawsze potrafił wykorzystać otrzymywane szanse,
- ławka rezerwowych, która nie dawała wystarczającego impulsu w trudnych momentach.
Nie oznacza to braku potencjału, lecz pokazuje, jak wymagającym procesem jest budowa praktycznie nowego zespołu.
Dlaczego 7. miejsce?
- bardzo duża liczba zmian kadrowych,
- zmiana trenera i nowego systemu gry,
- brak odpowiedniego zgrania,
- nierówna forma przez cały sezon,
- utrata punktów z bezpośrednimi rywalami,
- niewystarczająca regularność w kluczowych spotkaniach.
Co dalej z JSW Jastrzębskim Węglem?
Siódme miejsce z pewnością nie satysfakcjonuje ani zawodników, ani kibiców. Klub dysponuje ogromnym potencjałem organizacyjnym i kadrowym, dlatego można oczekiwać, że wyciągnie odpowiednie wnioski przed kolejnym sezonem.
Przed następnymi rozgrywkami warto:
- utrzymać trzon zespołu,
- dać więcej czasu na zgranie nowym zawodnikom,
- ustabilizować przyjęcie,
- poprawić regularność gry w końcówkach setów,
- lepiej wykorzystać potencjał szerokiej kadry,
- odbudować mentalność zespołu walczącego o najwyższe cele.
Sezon 2025/2026 był dla JSW Jastrzębskiego Węgla trudnym okresem przejściowym. Po latach sukcesów klub musiał zmierzyć się z konsekwencjami dużej przebudowy i zmian personalnych. Mimo rozczarowującego 7. miejsca, potencjał tej drużyny pozostaje bardzo duży. Jeśli zespół utrzyma trzon składu i poprawi zgranie, już w kolejnym sezonie może ponownie włączyć się do walki o medale PlusLigi.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
