Sezon 2025/2026 miał być dla PGE GiEK Skry Bełchatów początkiem odbudowy jednego z najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiej siatkówki. Po kilku trudniejszych latach w Bełchatowie zdecydowano się na dużą przebudowę zespołu oraz zmianę szkoleniowca. Drużynę objął Krzysztof Stelmach, a do składu dołączyło wielu nowych zawodników, którzy mieli przywrócić Skrze miejsce w ścisłej czołówce PlusLigi.
Nowy projekt potrzebował czasu, jednak z każdym kolejnym miesiącem zespół prezentował coraz wyższy poziom. Ostatecznie bełchatowianie zakończyli sezon na 5. miejscu, wracając do fazy play-off i pokazując, że klub ponownie zmierza we właściwym kierunku.
Końcowe miejsce: 5. miejsce w PlusLidze
Oczekiwania przed sezonem
Po zakończeniu poprzednich rozgrywek w Bełchatowie nikt nie ukrywał, że celem jest odbudowa sportowej pozycji klubu. Do drużyny dołączył nowy trener Krzysztof Stelmach, a kadra przeszła jedną z największych przebudów w lidze.
Najgłośniejszym transferem był Alan Souza, który miał zostać liderem ofensywy. Ważnymi wzmocnieniami okazali się również Bartłomiej Lemański, Kamil Szymura, Zouheir El Graoui, Kajetan Kubicki oraz Maksym Kędzierski.
Liderem zespołu pozostawał Grzegorz Łomacz, którego doświadczenie miało pomóc w budowaniu nowej drużyny. Klub otwarcie mówił o powrocie do fazy play-off i stopniowym odzyskiwaniu miejsca w ligowej czołówce.
Przebieg sezonu
Początek sezonu nie należał do najłatwiejszych. Tak duża liczba nowych zawodników sprawiła, że zespół potrzebował czasu na odpowiednie zgranie. W pierwszych tygodniach pojawiały się problemy z regularnością, jednak z każdą kolejną kolejką Skra wyglądała coraz lepiej.
Bardzo szybko liderem ofensywy został Alan Souza, który regularnie zdobywał najwięcej punktów dla swojej drużyny. Coraz pewniej prezentowali się także Bartłomiej Lemański oraz Zouheir El Graoui, a Grzegorz Łomacz po raz kolejny udowadniał, że mimo upływu lat nadal należy do najlepszych rozgrywających w PlusLidze.
Bełchatowianie imponowali szczególnie w meczach z zespołami ze środka tabeli, regularnie punktując i budując swoją pozycję przed fazą play-off. Choć nie udało się nawiązać walki o medale, piąte miejsce należy uznać za wyraźny krok naprzód względem poprzednich sezonów.
Analiza gry
Mocne strony:
- bardzo skuteczna gra Alana Souzy,
- doświadczenie Grzegorza Łomacza,
- mocny blok,
- poprawiająca się organizacja gry w trakcie sezonu,
- dobra współpraca środkowych z rozgrywającym,
- coraz większa pewność siebie całego zespołu.
Słabe punkty:
- brak regularności na początku sezonu,
- problemy z przyjęciem przeciwko najmocniejszym rywalom,
- momentami zbyt duża liczba błędów własnych,
- niewystarczająca skuteczność zagrywki w najważniejszych spotkaniach,
- ograniczona skuteczność ławki rezerwowych.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Alan Souza – Brazylijski atakujący bardzo szybko stał się największą gwiazdą zespołu. Regularnie zdobywał najwięcej punktów dla Skry, imponował siłą ataku oraz skutecznością w najważniejszych fragmentach spotkań. Bez jego postawy drużynie byłoby zdecydowanie trudniej awansować do fazy play-off.
Grzegorz Łomacz – Kapitan po raz kolejny pokazał ogromną klasę. Doskonale prowadził grę zespołu, umiejętnie wykorzystywał wszystkich swoich skrzydłowych i był prawdziwym liderem zarówno na boisku, jak i poza nim.
Bartłomiej Lemański – Środkowy bardzo dobrze odnalazł się w nowym klubie. Był jednym z najlepiej blokujących zawodników zespołu, a jego skuteczność w ataku ze środka należała do najwyższych w drużynie.
Zouheir El Graoui – Marokański przyjmujący okazał się jednym z najbardziej udanych transferów sezonu. Wniósł do drużyny dużą dynamikę, skuteczność w ofensywie i stabilność w przyjęciu.
Kamil Szymura – Libero zapewniał Skrze bardzo wysoki poziom gry w defensywie. Wielokrotnie ratował zespół efektownymi obronami i należał do najbardziej regularnych zawodników całego sezonu.
Zawodnicy, którzy nie spełnili wszystkich oczekiwań
Tak szeroka przebudowa kadry sprawiła, że nie wszyscy nowi zawodnicy od razu odnaleźli się w drużynie.
Pewien niedosyt pozostawili:
- młodsi przyjmujący, którzy nie zawsze wykorzystywali swoje szanse,
- zmiennicy na pozycji atakującego,
- część środkowych, którzy momentami byli mało wykorzystywani w ofensywie,
- zawodnicy wchodzący z ławki, którzy nie zawsze potrafili odmienić losy spotkań.
Nie wynikało to z braku zaangażowania, lecz przede wszystkim z konieczności budowania zupełnie nowego zespołu.
Dlaczego 5. miejsce?
- udana przebudowa drużyny,
- bardzo dobra dyspozycja Alana Souzy,
- doświadczenie Grzegorza Łomacza,
- skuteczna gra blokiem,
- regularne punktowanie z zespołami środka tabeli,
- stopniowy rozwój zespołu w trakcie sezonu.
Co dalej z PGE GiEK Skrą Bełchatów?
Piąte miejsce można uznać za dobry punkt wyjścia do dalszego rozwoju. Klub pokazał, że obrany kierunek przebudowy jest właściwy, a nowy sztab szkoleniowy potrafił stworzyć zespół zdolny do rywalizacji z najlepszymi.
Przed kolejnym sezonem warto:
- utrzymać trzon drużyny,
- poprawić skuteczność w meczach z ligową czołówką,
- zwiększyć głębię składu,
- ustabilizować przyjęcie,
- poprawić jakość zagrywki,
- dalej rozwijać młodszych zawodników
Sezon 2025/2026 był dla PGE GiEK Skry Bełchatów wyraźnym sygnałem, że klub wraca na właściwe tory. Choć 5. miejsce nie pozwoliło jeszcze włączyć się do walki o medale, nowy projekt pokazał duży potencjał. Jeśli uda się utrzymać najważniejszych zawodników i kontynuować pracę rozpoczętą przez Krzysztofa Stelmacha, Skra ma wszelkie argumenty, aby w kolejnych rozgrywkach ponownie walczyć o miejsce w ścisłej czołówce PlusLigi.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
