BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – podsumowanie sezonu 2025/2026

Sezon 2025/2026 BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała kończy jako czwarta drużyna TAURON Ligi. Bielszczanki ponownie znalazły się więc w ścisłej ligowej czołówce, choć do pełni szczęścia zabrakło najważniejszego – medalu. Zespół Bartłomieja Piekarczyka potwierdził swoją wysoką pozycję w krajowej siatkówce, ale jednocześnie nie zdołał zrobić ostatniego kroku i wskoczyć na podium.

Przed sezonem ambicje były duże. Po czwartej lokacie w poprzednich rozgrywkach BKS chciał zaatakować medal, a skład dawał ku temu podstawy. Drużyna została jednak osłabiona jeszcze przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji przez poważną kontuzję Kristiine Miilen. Mimo problemów BKS ponownie znalazł się w najlepszej czwórce, potwierdzając, że należy dziś do najbardziej stabilnych zespołów TAURON Ligi.

Końcowe miejsce: 4. miejsce w TAURON Lidze

Oczekiwania przed sezonem

Po zajęciu czwartego miejsca w poprzednich rozgrywkach w Bielsku-Białej nie ukrywano, że kolejnym krokiem powinno być podium. Trener Bartłomiej Piekarczyk otrzymał skład łączący zawodniczki już sprawdzone w BKS-ie z kilkoma ciekawymi transferami.

Jedną z najważniejszych postaci miała pozostać Kertu Laak, na której w dużej mierze opierała się ofensywa zespołu. Bardzo istotną rolę przewidywano również dla Aleksandry Gryki, a spore nadzieje wiązano z nowymi zawodniczkami.

Najgłośniejszym transferem była Kristiine Miilen, jednak poważna kontuzja kolana odniesiona w sezonie reprezentacyjnym mocno skomplikowała plany drużyny. BKS musiał więc radzić sobie bez zawodniczki, która miała być jednym z ważnych elementów przyjęcia i ofensywy.

Cel mimo wszystko pozostawał jasny – ponowny awans do czołowej czwórki i tym razem skuteczna walka o medal.

Przebieg sezonu

BKS przez sezon potwierdzał, że należy do szerokiej ligowej czołówki. Bielszczanki potrafiły grać konsekwentnie, miały kilka mocnych punktów i dysponowały zespołem zdolnym do rywalizacji z najlepszymi drużynami TAURON Ligi.

Duże znaczenie miała ofensywa oparta na Kertu Laak, ale BKS nie był zespołem uzależnionym wyłącznie od jednej zawodniczki. Ważną rolę odgrywały przyjmujące, a mocnym punktem pozostawał środek siatki. Aleksandra Gryka dawała drużynie jakość zarówno w ataku, jak i bloku.

Zespół wykonał najważniejszą część zadania, znajdując się ponownie w najlepszej czwórce rozgrywek. To oznaczało możliwość bezpośredniej walki o medal. W decydującej części sezonu zabrakło jednak wystarczająco dużo jakości i regularności, aby zakończyć rozgrywki na podium.

Czwarte miejsce pozostawia więc mieszane odczucia. Z jednej strony BKS kolejny raz udowodnił, że jego obecność w ścisłej czołówce nie jest przypadkiem. Z drugiej – przed sezonem właśnie medal miał być symbolem wykonania następnego kroku.

Analiza gry

Mocne strony:

  • mocna pozycja atakującej i duża siła ofensywna Kertu Laak,
  • wysoka jakość gry na środku siatki,
  • doświadczenie w meczach o dużą stawkę,
  • dobra organizacja zespołu,
  • szerokie możliwości na pozycji przyjmującej,
  • umiejętność rywalizowania z najmocniejszymi drużynami ligi,
  • stabilność pozwalająca ponownie znaleźć się w najlepszej czwórce.

Słabe punkty:

  • brak pełnej regularności w najważniejszych spotkaniach,
  • problemy z utrzymaniem jakości przeciwko ścisłej ligowej czołówce,
  • duża odpowiedzialność spoczywająca w ofensywie na Kertu Laak,
  • kontuzja Kristiine Miilen ograniczająca pierwotne możliwości zespołu,
  • niewykorzystanie szansy na medal,
  • brak ostatniego kroku potrzebnego do przełamania bariery czwartego miejsca.

Zawodniczki warte wyróżnienia

Kertu Laak – Jedna z najważniejszych postaci BKS-u i podstawowa siła ofensywna zespołu. Estońska atakująca brała na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach i była zawodniczką, do której można było kierować najważniejsze piłki. Jej dyspozycja miała ogromny wpływ na możliwości całej drużyny.

Aleksandra Gryka – Bardzo ważna zawodniczka środka siatki. Jej atutem była nie tylko skuteczność w ataku, ale również obecność w bloku. Dawała zespołowi jakość i doświadczenie, będąc jednym z najbardziej wartościowych elementów bielskiego składu.

Ljubica Kecman – Jej doświadczenie było szczególnie ważne wobec problemów kadrowych na przyjęciu. Potrafiła dawać drużynie stabilność, a jednocześnie pomagać w ofensywie. Była zawodniczką istotną dla zachowania równowagi w grze BKS-u.

Adrianna Adamek – Przyszła do Bielska-Białej przed sezonem i miała wzmocnić defensywę zespołu. Jej obecność zwiększyła możliwości BKS-u w przyjęciu i obronie oraz rywalizację na pozycji libero.

Reka Szedmak – Jedna z nowych twarzy zespołu. Węgierka miała zwiększyć możliwości ofensywne na przyjęciu, co było tym ważniejsze wobec kontuzji Miilen. Jej obecność poszerzyła trenerowi Piekarczykowi pole manewru na skrzydłach.

Zawodniczki, po których można było oczekiwać więcej

W przypadku BKS-u trudno mówić o jednym wyraźnym rozczarowaniu. Większym problemem była nierówność poszczególnych elementów i brak zawodniczki, która obok Laak regularnie przejmowałaby ciężar zdobywania punktów w najtrudniejszych spotkaniach.

Pewien niedosyt pozostawiły:

  • przyjmujące, którym nie zawsze udawało się utrzymać równocześnie wysoką jakość w przyjęciu i ataku,
  • zmienniczki, które nie w każdym spotkaniu dawały oczekiwany impuls,
  • młodsze zawodniczki, których rola nadal była przede wszystkim elementem długofalowego rozwoju.

Osobno należy potraktować Kristiine Miilen. Jej sytuacji nie można oceniać w kategoriach niespełnionych oczekiwań sportowych, ponieważ poważna kontuzja uniemożliwiła wykorzystanie potencjału transferu zgodnie z pierwotnymi założeniami.

Dlaczego 4. miejsce?

  • wysoka jakość podstawowego składu,
  • obecność jednej z czołowych atakujących ligi,
  • mocny środek siatki,
  • doświadczenie trenera i części zawodniczek,
  • stabilność przez znaczną część rozgrywek,
  • problemy kadrowe związane z kontuzją Miilen,
  • brak wystarczającej regularności w kluczowej części sezonu,
  • niewykorzystanie szans w bezpośredniej walce o podium.

Co dalej z BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała?

Drugie z rzędu czwarte miejsce można interpretować na dwa sposoby. Jest ono potwierdzeniem, że BKS na dobre zadomowił się w ligowej czołówce. Jednocześnie pokazuje, że klub znalazł się w miejscu, w którym kolejny krok jest już bardzo konkretny – medal mistrzostw Polski.

Przed kolejnym sezonem warto:

  • utrzymać trzon zespołu i jego najważniejsze liderki,
  • zadbać o większą równowagę ofensywną na skrzydłach,
  • stworzyć więcej alternatyw dla podstawowej atakującej,
  • utrzymać wysoką jakość na środku siatki,
  • zwiększyć siłę ławki rezerwowych,
  • zbudować zespół zdolny nie tylko awansować do czwórki, ale również wygrać najważniejsze mecze sezonu.

Sezon 2025/2026 potwierdził wysoką pozycję BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała w TAURON Lidze, ale pozostawił również niedosyt. Czwarte miejsce jest dobrym wynikiem, lecz dla zespołu, który przed sezonem otwarcie spoglądał w stronę podium, nie może być rezultatem w pełni satysfakcjonującym. Bielszczanki ponownie znalazły się bardzo blisko medalu. Teraz najważniejszym wyzwaniem będzie wreszcie pokonanie bariery, która przez dwa kolejne sezony zatrzymywała je tuż za podium.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej