Wtorek, 15 września, przyniósł kolejne ważne rozstrzygnięcia na mistrzostwach Europy siatkarzy. Rozegrano osiem spotkań, a dla polskich kibiców najważniejszą wiadomością było efektowne zwycięstwo biało-czerwonych nad Ukrainą. Podopieczni Nikoli Grbicia wygrali 3:0 i jeszcze przed ostatnim meczem zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie B.
Dużo więcej emocji dostarczyła rywalizacja w grupie C. Finlandia po raz kolejny potrzebowała pięciu setów, tym razem pokonując Holandię 3:2. Belgowie natomiast, mimo przegranej pierwszej partii z Danią, odwrócili spotkanie i zdobyli komplet punktów.
Ciekawie było również w grupie A. Grecja potwierdziła, że sensacyjne zwycięstwo nad Słowenią nie było przypadkiem i pokonała Szwecję 3:1. Włosi natomiast stracili pierwszego seta z Czechami, ale kolejne trzy rozstrzygnęli już na swoją korzyść.
Grupa B – Polska z pierwszym miejscem, Portugalia bez problemów
Macedonia Północna – Portugalia 0:3
(13:25, 20:25, 20:25)
Portugalia nie miała większych problemów z pokonaniem Macedonii Północnej. Już pierwsza partia pokazała dużą różnicę pomiędzy zespołami. Portugalczycy szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i pozwolili przeciwnikom zdobyć zaledwie 13 punktów.
W dwóch kolejnych setach Macedończycy prezentowali się lepiej i dłużej utrzymywali kontakt z rywalami. Nie byli jednak w stanie doprowadzić do wyrównanych końcówek. Portugalia dwukrotnie zwyciężyła 25:20 i zamknęła spotkanie w trzech partiach.
Dla Portugalczyków był to niezwykle ważny komplet punktów w kontekście walki o awans do fazy pucharowej. Macedonia Północna pozostawała natomiast bez zwycięstwa.
Polska – Ukraina 3:0
(25:20, 25:13, 25:22)
Mecz Polski z Ukrainą zapowiadał się jako jedno z najciekawszych spotkań dnia w grupie B. Ukraińcy wcześniej prezentowali się bardzo dobrze, a zwycięstwo nad Bułgarią pokazało, że są w stanie zagrozić najmocniejszym zespołom. Biało-czerwoni nie pozwolili jednak rywalom rozwinąć skrzydeł.
Pierwszy set długo pozostawał stosunkowo wyrównany, ale w jego drugiej części Polacy zbudowali przewagę i zwyciężyli 25:20. Prawdziwy pokaz siły nastąpił w drugiej odsłonie. Reprezentacja Polski całkowicie zdominowała przeciwników, pozwalając im zdobyć zaledwie 13 punktów.
Ukraina zdecydowanie lepiej zaprezentowała się w trzeciej partii. Rywale próbowali przedłużyć spotkanie, jednak w końcówce ponownie więcej jakości pokazali Polacy, którzy wygrali 25:22 i całe spotkanie 3:0.
Biało-czerwoni po czterech spotkaniach mieli komplet zwycięstw i nie stracili nawet seta. Co najważniejsze, triumf nad Ukrainą zagwarantował im pierwsze miejsce w grupie B jeszcze przed ostatnim meczem z Bułgarią.
Grupa C – Belgia odwraca mecz, Finlandia lepsza po tie-breaku
Belgia – Dania 3:1
(19:25, 25:20, 25:19, 25:23)
Duńczycy znakomicie rozpoczęli spotkanie z Belgią. W pierwszej partii byli skuteczniejsi i wykorzystali problemy przeciwników, zwyciężając 25:19.
Od drugiego seta obraz meczu zaczął się jednak zmieniać. Belgowie uporządkowali swoją grę i przejęli inicjatywę. Najpierw wyrównali stan spotkania po zwycięstwie 25:20, a następnie wygrali trzecią odsłonę 25:19.
Najwięcej walki przyniosła czwarta partia. Dania długo pozostawała w grze o doprowadzenie do tie-breaka, ale w decydujących akcjach Belgowie zachowali więcej spokoju. Zwyciężyli 25:23 i całe spotkanie 3:1, dopisując do tabeli niezwykle cenne trzy punkty.
Holandia – Finlandia 2:3
(25:18, 21:25, 26:24, 20:25, 11:15)
Holandia i Finlandia stworzyły najbardziej emocjonujące spotkanie wtorku. Holendrzy rozpoczęli bardzo dobrze i pierwszą partię wygrali 25:18. Finowie odpowiedzieli jednak w drugiej odsłonie, zwyciężając 25:21.
Trzeci set był pierwszym prawdziwym thrillerem tego spotkania. Oba zespoły miały swoje szanse, ale po grze na przewagi zwyciężyli Holendrzy 26:24. Przy prowadzeniu 2:1 znaleźli się więc o jednego seta od niezwykle ważnej wygranej.
Finlandia po raz kolejny w tym turnieju pokazała jednak dużą odporność. W czwartej partii zwyciężyła 25:20 i doprowadziła do tie-breaka. W nim Finowie od początku prezentowali się lepiej i zamknęli spotkanie wynikiem 15:11.
Dla Holendrów była to kolejna niezwykle bolesna porażka. Dzień wcześniej prowadzili z Serbią 2:0, aby ostatecznie przegrać 2:3. Teraz ponownie zdobyli tylko jeden punkt po pięciosetowym spotkaniu.
Grupa D – Francja pewnie z Niemcami, ważna wygrana Szwajcarii
Łotwa – Szwajcaria 1:3
(22:25, 19:25, 25:16, 22:25)
Szwajcarzy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie i po dwóch partiach prowadzili już 2:0. Pierwszego seta wygrali 25:22, a w drugim jeszcze wyraźniej zaznaczyli swoją przewagę, zwyciężając 25:19.
Łotwa nie zamierzała jednak rezygnować. Trzecia odsłona była zdecydowanie najlepszym fragmentem gry Łotyszy, którzy szybko wypracowali przewagę i rozbili rywali 25:16. Wydawało się, że spotkanie może jeszcze nabrać zupełnie innego charakteru.
Szwajcarzy odzyskali jednak kontrolę w czwartej partii. W decydujących akcjach byli skuteczniejsi, zwyciężyli 25:22 i zapisali na swoim koncie niezwykle ważne trzy punkty.
Francja – Niemcy 3:0
(25:21, 25:17, 25:19)
Francuzi nie pozostawili Niemcom większych złudzeń. Pierwsza partia była jeszcze stosunkowo wyrównana, ale w jej końcówce Trójkolorowi przejęli inicjatywę i wygrali 25:21.
W kolejnych setach ich przewaga była już bardziej widoczna. Drugą odsłonę Francja rozstrzygnęła 25:17, a w trzeciej pozwoliła Niemcom zdobyć 19 punktów.
Zwycięstwo 3:0 potwierdziło bardzo wysoką dyspozycję Francuzów. Niemcy, którzy dzień wcześniej pokonali Szwajcarię 3:1, tym razem nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z jednym z najmocniejszych zespołów turnieju.
Grupa A – Grecja idzie za ciosem, Włosi odwracają mecz
Grecja – Szwecja 3:1
(25:23, 25:21, 17:25, 25:20)
Po sensacyjnym zwycięstwie nad Słowenią Grecy stanęli przed szansą potwierdzenia, że wciąż poważnie liczą się w walce o awans. Spotkanie ze Szwecją rozpoczęli bardzo dobrze.
Pierwszy set był wyrównany, ale w końcówce Grecja zwyciężyła 25:23. W drugim ponownie zachowała więcej spokoju w decydujących akcjach i wygrała 25:21.
Szwedzi odpowiedzieli w trzeciej odsłonie. Zdecydowanie poprawili swoją grę i zwyciężyli 25:17, dając sobie szansę na doprowadzenie do tie-breaka. Grecy szybko odzyskali jednak kontrolę nad spotkaniem. Czwartą partię wygrali 25:20 i po raz drugi z rzędu zdobyli komplet punktów.
Po fatalnym początku mistrzostw sytuacja Grecji zmieniła się więc diametralnie. Najpierw sensacyjne 3:1 ze Słowenią, a dzień później kolejne zwycięstwo za trzy punkty sprawiły, że zespół wrócił do realnej walki o fazę pucharową.
Czechy – Włochy 1:3
(25:23, 16:25, 20:25, 20:25)
Czesi znakomicie rozpoczęli starcie z Włochami. Pierwsza partia była bardzo wyrównana, ale w końcówce to reprezentacja Czech zachowała więcej skuteczności i zwyciężyła 25:23.
Stracony set podziałał jednak na Włochów mobilizująco. W drugiej odsłonie całkowicie przejęli inicjatywę i wygrali 25:16. Od tego momentu kontrolowali już przebieg rywalizacji.
Czesi próbowali jeszcze wrócić do meczu, ale zarówno trzeci, jak i czwarty set zakończyły się zwycięstwami Włoch 25:20. Po nieudanym początku faworyci odwrócili więc spotkanie i zdobyli komplet punktów.
Polska z kompletem zwycięstw, Grecja wróciła do gry
Wtorek przyniósł przede wszystkim bardzo ważne rozstrzygnięcie dla reprezentacji Polski. Biało-czerwoni nie tylko pokonali groźną Ukrainę, ale zrobili to bez straty seta. Po czterech spotkaniach mieli więc cztery zwycięstwa 3:0 i zapewnione pierwsze miejsce w grupie B.
W grupie C po raz kolejny nie brakowało pięciosetowych emocji. Finlandia potwierdziła, że świetnie czuje się w długich spotkaniach, natomiast Holandia po raz drugi w ciągu dwóch dni przegrała tie-breaka. Belgia wykonała swoje zadanie przeciwko Danii i dopisała trzy punkty.
Coraz ciekawiej wyglądała również sytuacja w grupie A. Grecja, która jeszcze dwa dni wcześniej pozostawała bez punktu, odniosła drugie kolejne zwycięstwo za trzy punkty. Włosi natomiast po stracie pierwszego seta z Czechami odpowiedzieli trzema kolejnymi wygranymi partiami.
Dzień zakończył się więc bez wielkiej sensacji na miarę poniedziałkowego zwycięstwa Grecji nad Słowenią, ale przyniósł kilka wyników, które miały ogromne znaczenie dla końcowego układu tabel. Najważniejszy z polskiej perspektywy był jednak jasny – biało-czerwoni jeszcze przed ostatnim meczem grupowym mogli być pewni pierwszego miejsca.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
