LOTTO Chemik Police pozostaje niepokonany w sezonie 2026/2027 TAURON Ligi Kobiet. W spotkaniu 3. kolejki podopieczne Przemysława Kawki pokonały na wyjeździe #VolleyWrocław 3:1, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu. Gospodynie potrafiły przeciwstawić się rywalkom i doprowadzić do wyrównania, ale w decydujących momentach więcej skuteczności zachowały policzanki. Bohaterką spotkania została Oliwia Sieradzka, która zdobyła aż 24 punkty i zasłużenie odebrała statuetkę MVP.
Po dwóch kolejkach LOTTO Chemik Police znajdował się w gronie niepokonanych zespołów TAURON Ligi Kobiet. Policzanki rozpoczęły sezon od pięciosetowego zwycięstwa nad UNI Opole, a następnie pokonały 3:1 beniaminka z Kalisza. W trzeciej serii spotkań czekał je wyjazd do Wrocławia, gdzie miejscowy #Volley wciąż poszukiwał pierwszego zwycięstwa w rozgrywkach.
Wrocławianki miały za sobą dwa niezwykle zacięte pojedynki, zakończone porażkami po tie-breakach. Szczególnie bolesna była przegrana z MOYA Radomką Radom, w której zespół Wojciecha Kurczyńskiego miał nawet piłkę meczową. Gospodynie liczyły więc, że przed własną publicznością wreszcie przełamią niekorzystną serię. Chemik przyjechał jednak do Wrocławia z zamiarem podtrzymania zwycięskiej passy, a jego największym atutem ponownie okazała się znakomita dyspozycja Oliwii Sieradzkiej.
Początek spotkania był wyrównany, choć pierwsza akcja zakończyła się błędem gospodyń. Wrocławianki szybko odpowiedziały skutecznym blokiem Natalii Dróżdż na Mai Koput, a dobrze w polu serwisowym prezentowała się Marlena Kowalewska. Rozgrywająca #VolleyWrocław często kierowała piłki do Antonii Stautz, która starała się przejmować odpowiedzialność za ofensywę swojego zespołu. Gospodynie zdołały wypracować niewielką przewagę i przy stanie 9:7 trener Chemika Przemysław Kawka zdecydował się poprosić o przerwę. Policzanki miały problemy z utrzymaniem właściwego rytmu, ale stopniowo poprawiały swoją grę. Ważnym momentem okazała się zagrywka Agaty Milewskiej, która zdobyła asa serwisowego i doprowadziła do remisu 12:12. Od tej chwili inicjatywa zaczęła przechodzić na stronę przyjezdnych. Kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Natalia Mędrzyk, a Chemik odskoczył na 17:14. W ofensywie coraz lepiej prezentowała się Oliwia Sieradzka, która skutecznie kończyła kolejne ataki, natomiast Julia Orzoł i Maja Koput dołożyły ważny punkt blokiem. Wrocławianki nie potrafiły już zatrzymać rozpędzonych rywalek, a przewaga Chemika rosła z każdą akcją. Policzanki wygrały aż 25:15, choć początek seta wcale nie zapowiadał tak zdecydowanego rozstrzygnięcia.
Po wyraźnie przegranej pierwszej partii gospodynie wróciły na parkiet z dużo większą determinacją. Od początku drugiego seta starały się wywierać presję na rywalkach, a szczególnie dobrze funkcjonował ich blok. Antonia Stautz popisała się asem serwisowym, doprowadzając do remisu 5:5, a chwilę później Diana Frankevych skutecznie zatrzymała Oliwię Sieradzką. W kolejnych akcjach dwukrotnie blokiem zapunktowała Maja Malczewska i #VolleyWrocław objął prowadzenie 10:7. Gospodynie coraz lepiej czytały grę policzanek, a trudna zagrywka Sary Wąsiakowskiej pozwoliła im powiększyć przewagę do 13:9. Chemik nie zamierzał jednak łatwo oddawać seta. Ciężar gry wzięła na siebie Natalia Mędrzyk, a bardzo dobrą zmianę dała Katarzyna Partyka, która zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki. Przyjezdne odrobiły straty i doprowadziły do remisu 14:14, ale tym razem wrocławianki nie pozwoliły rywalkom na przejęcie inicjatywy. Ponownie poprawiły skuteczność w ofensywie, dobrze pracowały w obronie i zaczęły systematycznie budować przewagę. Przy stanie 20:16 gospodynie były już blisko zwycięstwa w secie, a Chemik miał coraz większe problemy ze znalezieniem skutecznej odpowiedzi. #VolleyWrocław utrzymał prowadzenie i wygrał 25:19, doprowadzając do remisu 1:1 w całym spotkaniu.
Trzecia partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia Chemika. Oliwia Sieradzka ponownie zaczęła regularnie punktować, a przyjezdne szybko objęły prowadzenie 4:1. Policzanki poprawiły organizację gry, a Pola Janicka coraz chętniej wykorzystywała w ataku Maję Koput. Wrocławianki nie zamierzały jednak pozwolić rywalkom na zbudowanie bezpiecznej przewagi. Marlena Kowalewska popisała się skutecznym blokiem na Natalii Mędrzyk, doprowadzając do remisu 7:7, a kolejne akcje przyniosły wyrównaną walkę. Po stronie gospodyń najwięcej odpowiedzialności w ofensywie brała na siebie Antonia Stautz, która starała się utrzymywać zespół w grze. Chemik miał jednak więcej argumentów w ataku, a Sieradzka i Mędrzyk potrafiły kończyć ważne piłki. Przy stanie 16:15 dla przyjezdnych trener Wojciech Kurczyński poprosił o przerwę, próbując znaleźć sposób na zatrzymanie rywalek. Na parkiecie pojawiła się również Dominika Sobolska-Tarasova, wracająca po problemach zdrowotnych, ale jej obecność nie odmieniła losów partii. Policzanki stopniowo przejmowały kontrolę nad wydarzeniami na boisku, a gospodynie miały coraz większe trudności ze zdobywaniem punktów. Chemik zachował więcej spokoju w końcówce i wygrał 25:21, ponownie obejmując prowadzenie w meczu.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od dobrej gry policzanek, które chciały jak najszybciej zakończyć spotkanie. Bardzo skuteczna była Natalia Mędrzyk, a Chemik szybko wypracował przewagę 10:6. Wrocławianki próbowały odpowiadać, a szczególnie ambitnie prezentowała się Diana Frankevych, która walczyła o każdą piłkę i starała się podtrzymywać nadzieje gospodyń na doprowadzenie do tie-breaka. Ważne punkty zdobywała również Sara Wąsiakowska, a Antonia Stautz ponownie popisała się asem serwisowym. Nie wystarczyło to jednak do zatrzymania dobrze dysponowanych przyjezdnych. Oliwia Sieradzka była coraz pewniejsza w ofensywie, a jej zagrywki sprawiały gospodyniom duże problemy. Po kolejnym asie i skutecznej serii serwisowej atakującej Chemik prowadził już 18:11. Wrocławianki znalazły się w bardzo trudnej sytuacji, ale nie zamierzały rezygnować z walki. Dobre wejście zanotowała Mariia Kaplanska, która wniosła do gry zespołu więcej energii i pomogła zmniejszyć straty. Gospodynie poprawiły skuteczność w ataku i próbowały jeszcze odwrócić losy seta, jednak przewaga Chemika okazała się zbyt duża. Policzanki zachowały koncentrację, a ostatni punkt zdobyła Julia Orzoł, kończąc partię wynikiem 25:21 i całe spotkanie zwycięstwem 3:1.
Oliwia Sieradzka ponownie liderką Chemika
Największą bohaterką spotkania została Oliwia Sieradzka, która zdobyła aż 24 punkty i po raz kolejny potwierdziła znakomitą dyspozycję na początku sezonu. Atakująca Chemika była najskuteczniejszą zawodniczką całego meczu, a jej postawa miała kluczowe znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia. Szczególnie imponowała w pierwszym i czwartym secie, kiedy potrafiła nie tylko regularnie kończyć ataki, ale również zdobywać ważne punkty zagrywką. Jej skuteczność i odpowiedzialność za grę w decydujących momentach zostały nagrodzone statuetką MVP.
Bardzo dobrze zaprezentowała się również Natalia Mędrzyk, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 14 punktów. Doświadczona przyjmująca była ważnym elementem ofensywy Chemika, szczególnie w momentach, gdy drużyna potrzebowała przełamania niekorzystnej serii rywalek. Julia Orzoł zdobyła 12 punktów, natomiast Agata Milewska i Maja Koput dołożyły po osiem. Warto również docenić Polę Janicką, która umiejętnie kierowała grą zespołu, oraz Katarzynę Partykę, której wejście w drugim secie pozwoliło Chemikowi odrobić część strat.
W zespole #VolleyWrocław najskuteczniejsza była Sara Wąsiakowska, która zdobyła 12 punktów. Po 11 oczek zanotowały Antonia Stautz i Diana Frankevych, a dziewięć punktów dołożyła Natalia Dróżdż. Dobrą zmianę dała również Mariia Kaplanska, która zakończyła spotkanie z pięcioma punktami.
Wrocławianki miały swoje dobre momenty, szczególnie w drugim secie, kiedy skuteczny blok i trudna zagrywka pozwoliły im całkowicie odwrócić przebieg gry. Nie potrafiły jednak utrzymać takiej dyspozycji przez całe spotkanie, a w decydujących fragmentach trzeciej i czwartej partii zabrakło im skuteczności.
Chemik pozostaje niepokonany, #VolleyWrocław nadal bez zwycięstwa
LOTTO Chemik Police odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie 2026/2027 i potwierdził, że zamierza od początku rozgrywek liczyć się w walce o wysokie miejsca. Zespół Przemysława Kawki pokazał, że potrafi reagować na trudne momenty i odzyskiwać kontrolę nad spotkaniem nawet wtedy, gdy rywalki prezentują się bardzo dobrze.
Policzanki rozpoczęły sezon od pięciosetowego zwycięstwa nad UNI Opole, następnie pokonały Netland MKS Kalisz 3:1, a teraz dopisały do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Szczególnie imponuje ich skuteczność w ofensywie, a znakomita forma Oliwii Sieradzkiej jest jednym z największych atutów zespołu.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja #VolleyWrocław. Podopieczne Wojciecha Kurczyńskiego po raz trzeci musiały pogodzić się z porażką, choć ponownie pokazały, że potrafią rywalizować z wymagającymi przeciwniczkami. Po dwóch przegranych tie-breakach tym razem wrocławianki zdobyły tylko jednego seta, ale w kilku fragmentach spotkania udowodniły, że mają potencjał, aby w kolejnych meczach powalczyć o pierwsze zwycięstwo.
Chemik Police może więc cieszyć się z kompletu zwycięstw po trzech kolejkach, a Oliwia Sieradzka wyrasta na jedną z najważniejszych postaci początku sezonu TAURON Ligi Kobiet. Wrocławianki natomiast nadal muszą szukać sposobu na przełożenie dobrej gry w pojedynczych fragmentach spotkań na końcowe zwycięstwa.
#VolleyWrocław – LOTTO Chemik Police 1:3
(15:25, 25:19, 21:25, 21:25)
MVP: Oliwia Sieradzka
#VolleyWrocław: Kowalewska, Stautz, Frankevych, Dróżdż, Wąsiakowska, Malczewska, Mazur (libero) oraz Kaplanska, Hochołowska, Gancarz, Sobolska-Tarasova.
LOTTO Chemik Police: Milewska, Mędrzyk, Sieradzka, Orzoł, Koput, Janicka, Nowak (libero) oraz Przybyło, Wójcik, Ziółnowska, Partyka.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga Kobiet
