Siatkarki PGE Grot Budowlani Łódź postawiły się faworytkom w Novarze i przez moment realnie mogły myśleć o sprawieniu niespodzianki. Świetny pierwszy set rozbudził nadzieje, jednak im dłużej trwał mecz, tym wyraźniej zaznaczała się przewaga Igor Gorgonzola Novara. Włoszki wygrały 3:1, a dla zespołu Macieja Biernata oznacza to definitywne pożegnanie z Ligą Mistrzyń.
Budowlani wyszli na parkiet w Novarze bez kompleksów. Trener Maciej Biernat postawił na identyczną szóstkę, która kilka dni wcześniej rozbiła LOTTO Chemika Police w TAURON Lidze. Od pierwszych piłek łodzianki narzuciły swoje warunki, a kluczem do sukcesu była znakomita gra środkiem. Duet Lelonkiewicz – Planinsec bardzo dobrze funkcjonował na siatce, a blok Budowlanych skutecznie ograniczał poczynania rywalek. Po serii punktowych bloków na Tatjana Tołok Budowlani odskoczyli na 8:5, a chwilę później prowadzili już 12:8. Włoszki miały ogromne problemy z przebiciem się przez szczelny mur, a łodzianki grały konsekwentnie i cierpliwie. Przewaga Polek utrzymywała się w dalszej części seta – 16:12, 20:16. Po skutecznym ataku Mai Storck i dobrej pracy w kontrze Rodiki Buterez Budowlani zamknęli partię 25:20, kompletnie zaskakując gospodarzy.
Drugi set rozpoczął się od wyrównanej gry (4:4, 7:7), jednak tym razem Novara szybciej złapała właściwy rytm. Poprawiła się organizacja gry w obronie, a zagrywka zaczęła sprawiać Budowlanym coraz więcej problemów. Coraz częściej do głosu dochodziła Tołok, wspierana przez bardzo aktywną Mayu Ishikawa. Po serii punktów przy zagrywkach Włoszek zrobiło się 11:7, a następnie 15:10. Budowlani mieli trudności z kończeniem pierwszej akcji, a liczba niedokładnych przyjęć rosła. Novara kontrolowała przebieg seta, utrzymując bezpieczną przewagę – 20:14. Partia zakończyła się wygraną gospodyń 25:17 i szybkim wyrównaniem stanu meczu.
Trzecia odsłona długo układała się po myśli zespołu z Włoch, który szybko objął prowadzenie 6:3 i 10:6. Budowlani jednak nie odpuszczali. Dobre wejście na boisko Nadii Siudy oraz Bruny Honorio ożywiło grę łodzianek, które zdołały zniwelować straty do jednego punktu – 13:12. W dalszej fazie seta wynik długo oscylował wokół remisu (16:16, 19:19). W decydujących momentach ponownie dała o sobie znać jakość gospodyń. Asem serwisowym popisała się Lina Alsmeier, a skuteczna kontra Tołok pozwoliła Novarze odskoczyć na 23:20. Budowlani nie zdołali już odwrócić losów seta, przegrywając 22:25.
Czwarty set był już pokazem siły włoskiego zespołu. Novara od pierwszych piłek ruszyła do zdecydowanego ataku, a Budowlani kompletnie pogubili się w przyjęciu. Seria zagrywek gospodyń dała szybkie prowadzenie 6:1, a po chwili było już 10:3. Zmiany przeprowadzane przez trenera Biernata nie przyniosły poprawy. Kolejne zawodniczki Novary punktowały z pola serwisowego, a przewaga rosła lawinowo – 15:6, 20:8. Łodzianki nie były w stanie nawiązać walki, a set zakończył się miażdżącym wynikiem 25:10. Ostatnią piłkę meczu zakończyło nieporozumienie po stronie Budowlanych.
Igor Gorgonzola Novara vs PGE Grot Budowlani Łódź 3:1
(20:25, 25:17, 25:22, 25:10)
MVP: Tatjana Tołok
Igor Gorgonzola Novara: Ishikawa, Squarcini, Cambi, Herbots, Bonifacio, Tołok, Leonardi (libero) oraz De Nardi (libero), Alsmeier.
PGE Grot Budowlani Łódź: Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinsec, Grabka, Łysiak (libero) oraz Siuda, Honorio, Drużkowska, Wenerska.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.