Za nami pierwszy półfinał TAURON Pucharu Polski Kobiet, który przyniósł jedno z największych zaskoczeń turnieju finałowego w Elblągu. Choć przed meczem delikatnym faworytem wydawał się KS DevelopRes Rzeszów, boiskowa rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz. PGE Budowlani Łódź zagrali dojrzale, odważnie i po pięciu latach ponownie zameldowali się w wielkim finale Pucharu Polski.
Półfinałowe starcie od pierwszych piłek miało bardzo wysoką intensywność. Mecz z przytupem otworzyła kapitan rzeszowianek Switłana Dorsman, dając swojej drużynie prowadzenie 3:1. DevelopRes szybko próbował narzucić tempo, a po kolejnych udanych akcjach zrobiło się 6:3. Łodzianki nie spanikowały i błyskawicznie odczytały zamiary rywalek. Po stronie Budowlanych coraz lepiej funkcjonowała Paulina Damaske, ale prawdziwym filarem zespołu była Maja Storck, która dominowała na siatce. Mimo że rzeszowianki zdołały jeszcze odskoczyć po dobrych akcjach Oliwii Sieradzkiej (15:11), końcówka seta należała już do łodzianek. Dwa asy serwisowe – najpierw Alicji Grabki, a chwilę później Pauliny Damaske – pozwoliły odwrócić losy partii (21:18). Choć Rysice próbowały jeszcze ratować sytuację, to Budowlani zachowali więcej spokoju i wygrali premierową odsłonę 25:22.
Drugi set rozpoczął się od wyraźnej reakcji mistrzyń Polski. Na boisku pojawiła się Taylor Bannister, a DevelopRes szybko złapał właściwy rytm. Seria dobrych zagrywek Laury Jansen pozwoliła rzeszowiankom odskoczyć na 10:4. Holenderka była nie do zatrzymania w polu serwisowym, a wsparcie na środku zapewniała Sasa Planinsec. Budowlani próbowali odpowiadać skuteczną grą Maji Storck, jednak przewaga rywalek była wyraźna. Po asie Bannister było już 18:11, a kolejne punkty dokładała Laura Heyrman. DevelopRes kontrolował wydarzenia do końca, a seta skutecznym atakiem zamknęła Jansen – 25:19 i remis w meczu 1:1.
Trzecia odsłona była kluczowa dla losów półfinału – i to Budowlani wyszli z niej zwycięsko. Łodzianki od początku grały z ogromną energią, a Paulina Damaske nie tylko kończyła ataki, ale również punktowała zagrywką (5:2). Prawdziwą dominację na siatce prezentowała Maja Storck, która punktowała w każdym elemencie, a wynik szybko urósł do 13:4. Sztab DevelopResu reagował zmianami – boisko opuściły Katarzyna Wenerska, Taylor Bannister i Julita Piasecka, ale obraz gry nie ulegał zmianie. Asem próbowała jeszcze pobudzić zespół Karina Chmielewska, jednak Budowlani konsekwentnie realizowali swój plan (18:10, 20:11). W końcówce rzeszowianki zdołały jeszcze złapać kontakt, ale decydujące piłki należały do Rodiki Buterez, która poprowadziła swój zespół do wygranej 25:23.
Czwarty set był już pokazem pewności siebie i konsekwencji PGE Grot Budowlanych Łódź. Od pierwszych akcji ton nadawała Paulina Damaske, a po dwóch skutecznych blokach na Bannister łodzianki prowadziły 8:4. Rzeszowianki popełniały coraz więcej błędów, a zespół Cesara Hernandeza nie potrafił znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywalek. Asa dołożyła Rodica Buterez, a pojedyncze zrywy Oliwii Sieradzkiej nie były w stanie odwrócić losów meczu. Po punktowej zagrywce Sasy Planinsec zrobiło się 21:14 i było jasne, że sensacja staje się faktem. Budowlani dowieźli przewagę do końca, wygrywając 25:18, a decydujący punkt na wagę awansu zdobyła Maja Storck.
KS DevelopRes Rzeszów vs PGE Grot Budowlani Łódź 1:3
(22:25, 25:19, 13:25, 18:25)
MVP: Maja Storck
KS DevelopRes Rzeszów: Jansen, Heyrman, Piasecka, Wenerska, Dorsman, Sieradzka, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Jasper, Kubas, Bannister.
PGE Grot Budowlani Łódź: Lelonkiewicz, Planinsec, Buterez, Storck, Grabka, Damaske, Łysiak (libero) oraz Drużkowska, Honorio, Siuda.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.