Udany rewanż Jastrzębskiego Węgla na Skrze

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokazali charakter i odwrócili losy spotkania, sięgając po cenne zwycięstwo przed własną publicznością. Choć pierwszy set padł łupem gości z Bełchatowa, gospodarze z każdą kolejną odsłoną przejmowali inicjatywę, imponując skuteczną grą w bloku i coraz pewniejszym atakiem. Kluczowe momenty należały do liderów drużyny, którzy w decydujących akcjach nie zawodzili, a końcówki setów rozgrywali z dużą dojrzałością. Ostatecznie Jastrzębianie triumfowali 3:1, potwierdzając swoją dobrą dyspozycję i ambicje w ligowej rywalizacji.

Pierwsze akcje tego seta należały do Jastrzębian, którzy po ataku Łukasza Usowicza prowadzili dwoma oczkami (3:1). Goście odrobili punkt po zepsutym serwisie Gierżota, ale to miejscowi pozostali przy prowadzeniu. W kolejnych minutach gry doszło do walki punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Dzięki punktowemu blokowi na Kaczmarku Bełchatowianie wyrównali stan seta, a w dalszej części objęli prowadzenie. Gospodarze natomiast mieli problem ze zdobyciem punktów. Po kolejnym bloku rywali grę przerwał trener Kowal (11:14). Już w chwilę później piłkę w siatkę posłał Żakieta, ale tym samym odpowiedział również Kaczmarek. Dalsza część tej odsłony została rozegrana pod dyktando gości. Zespół Skry dobrze radził sobie w bloku, przez co miejscowym trudno było dogonić wynik (13:17). Także końcówka należała do gości. Chociaż Jastrzębianie zdołali obronić piłkę setową, to Skra wyszła na prowadzenie w meczu (18:25).

Początek drugiego seta okazał się walką punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Po udanej akcji Gierżota to Jastrzębianie mieli w zapasie jedno oczko (7:6). Już w chwilę później blokiem popisał się Usowicz, a grę przerwał trener Stelmach. Po powrocie na boisko piłkę w aut posłał Brehme, ale to miejscowi utrzymali prowadzenie (14:11). W kolejnych minutach gry ponownie doszło do walki punkt za punkt, ale po nabiciu piłki na blok przez Szerszenia, o czas ponownie poprosił trener Stelmach (19:16). Ciekawa okazała się końcówka tej odsłony, bowiem Bełchatowianie obronili piłki setowe rywali i zbliżyli się na oczko (24:23). Po przerwie na prośbę trenera Kowala Bełchatowianie dotknęli siatki, co zakończyło rywalizację.

Po krótkiej przerwie obydwa zespoły rozpoczęły od walki punkt za punkt, ale tym razem nieznaczna przewaga była po stronie gości (4:6). Jastrzębianie natomiast dobrze zaprezentowali się w polu serwisowym. W ataku przypomniał o sobie Łukasz Kaczmarek, dzięki czemu miejscowi wyrównali stan seta (8:8). Dalsza część seta również okazała się wyrównana. Po błędzie Arkadiusza Żakiety grę przerwał trener Stelmach, natomiast kontra zakończona w chwilę później przez Gierżota dała miejscowym trzypunktowy zapas (15:12). Na chwilę przed końcówką Bełchatowianie wyrównali stan seta (17:17).  Wówczas szczęśliwie piłkę skończył Szerszeń. W chwilę później Bełchatowianie złapali kontakt punktowy, a grę przerwał trener Kowal (21:20). W końcówce seta goście mieli jeszcze szansę na remis, ale kropkę nad „i” postawił Szerszeń (25:22).

Czwartą odsłonę Jastrzębianie rozpoczęli od dwóch udanych akcji Łukasza Usowicza (2:0). Bełchatowianie swój pierwszy punkt zdobyli po ataku Francuza, a już w chwilę później dołożyli punktowy blok (4:2). Następne akcje należały jednak do miejscowych, którzy zbudowali czteropunktową przewagę (7:3). Już w chwilę później dobrą akcją popisał się Żakieta. Jastrzębianie utrzymywali jednak swoją przewagę, a ich gra z czasem sprawiała gościom coraz więcej problemów (12:7). Również w dalszej części seta gospodarze dyktowali warunki. Nie do przejścia okazał się blok miejscowych, Jastrzębianie dobrze radzili sobie w ataku, dzięki czemu wygrali czwartą odsłonę oraz cały mecz.

JSW Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1

(18:25, 25:23, 25:22, 25:19)

MVP: Michał Gierżot

 

JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Brehme, Kujundzić, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Szerszeń, Kufka

PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Łomacz, Lemański, Szalacha, El Graoui, Pothron, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Szymendera, Nowak

 

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej