Sytuacja kadrowa PGE GiEK Skra Bełchatów od kilku tygodni daleka jest od ideału. Drużyna z Bełchatowa od dłuższego czasu musi radzić sobie bez podstawowego przyjmującego, a jak się okazuje, lista problemów zdrowotnych jest znacznie dłuższa. Przed zespołem trudne starcie z JSW Jastrzębski Węgiel, jednak Skra ponownie przystąpi do meczu w niepełnym składzie.
Od grudnia pod górkę
Końcówka roku okazała się dla bełchatowian początkiem trudnego okresu. Problemy zdrowotne zaczęły być widoczne już w grudniu, m.in. podczas meczu Pucharu Polski z PGE Projekt Warszawa. Od tego momentu sytuacja kadrowa zespołu regularnie się komplikowała.
Efekty widać w wynikach – sześć porażek w ostatnich meczach sprawiło, że Skra wypadła poza czołową ósemkę PlusLigi. Jeszcze niedawno uznawana za jedną z rewelacji sezonu, dziś musi oglądać się za siebie i walczyć o powrót do strefy play-off.
W meczu z Aluron CMC Warta Zawiercie zespół wystąpił w poważnym osłabieniu. W składzie zabrakło Kajetana Kubickiego, a Michał Szalacha – choć znalazł się w protokole – nie pojawił się na parkiecie i nie uczestniczył w pełnej rozgrzewce. Już wtedy było jasne, że problemy zdrowotne są poważniejsze, niż mogło się wydawać.
Kolejne absencje przed hitem
Jakby trudności było mało, przed starciem z Jastrzębianami sztab szkoleniowy nie będzie mógł skorzystać z trzech zawodników.
Po konsultacjach medycznych zdecydowano, że:
- Alan Souza (drobny uraz) nie zagra w najbliższym meczu,
- Daniel Chitigoi wciąż przechodzi rekonwalescencję,
- mimo problemów z plecami w składzie znajdzie się Kajetan Kubicki.
Szczególnie pechowy jest Souza, który niedawno wracał do gry po poważniejszym urazie i stopniowo odbudowywał formę. Teraz ponownie musi pauzować, co dodatkowo komplikuje rotację na skrzydłach.
Trener: „Nie poddajemy się”
Szkoleniowiec Skry, Krzysztof Stelmach, nie ukrywa, że sytuacja jest wymagająca. Jednocześnie podkreśla, że zespół nie zamierza składać broni.
– Trenujemy i gramy mimo problemów zdrowotnych. W ostatnim czasie jest ich naprawdę dużo, a okres, w którym gramy niepełnym składem, wydłuża się. Mimo wszystko nie poddajemy się i walczymy. Zrobimy wszystko, żeby końcówka rundy zasadniczej była dla nas udana – przyznał trener.
Zawodnicy mają świadomość, że kluczowe tygodnie sezonu zbliżają się wielkimi krokami. Celem pozostaje awans do fazy play-off i jak najwyższe miejsce przed decydującą częścią rozgrywek.
Trudny moment sezonu
Problemy zdrowotne zawsze odbijają się na stabilności gry. Brak ciągłości treningowej, wymuszone zmiany w wyjściowej szóstce i ograniczone możliwości rotacji to czynniki, które w długim sezonie mają ogromne znaczenie.
Przed Skrą jednak jeden z najtrudniejszych sprawdzianów – starcie z rozpędzonym Jastrzębskim Węglem. W obecnej sytuacji każdy punkt może mieć wagę złota.
Bełchatowianie stoją przed podwójnym wyzwaniem: nie tylko odbudować formę sportową, ale przede wszystkim odzyskać zdrowie i stabilizację kadrową. Bez tego walka o powrót do czołówki PlusLigi może okazać się znacznie trudniejsza, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna/PGE GiEK Skra Bełchatów
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.