Pierwszy ćwierćfinałowy mecz CEV Women’s Champions League w Stambule rozpoczął się dla rzeszowianek wręcz znakomicie. KS DevelopRes Rzeszów od pierwszych akcji pokazał odwagę, dużą dyscyplinę taktyczną i bardzo dobrą organizację gry, czym zaskoczył faworyzowane gospodynie. Wygrany premierowy set pozwolił polskiej drużynie realnie uwierzyć w możliwość sprawienia niespodzianki na jednym z najtrudniejszych europejskich terenów. Z każdą kolejną partią jednak coraz mocniej do głosu dochodziła jakość i fizyczność tureckiego zespołu, który finalnie wykorzystał przewagę własnej hali i zwyciężył 3:1. Mimo porażki rzeszowianki pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie i przed rewanżem wciąż zachowują realne szanse na walkę o awans.
Pierwsze akcje meczu pokazały, że zespół z Podkarpacia nie przyjechał do Turcji wyłącznie po zdobycie doświadczenia. Już po błędzie siatki po stronie Magdalena Stysiak polski zespół objął prowadzenie 4:2. Bardzo dobrze w ofensywę weszła Taylor Bannister, która od początku kończyła trudne piłki i nadawała rytm grze zespołu. Gospodynie bardzo szybko próbowały odzyskać inicjatywę. Po zablokowaniu Marrit Jasper oraz asie serwisowym Dana Rettke turecki zespół wyszedł na prowadzenie 7:5, ale był to moment tylko chwilowego przejęcia kontroli. Rzeszowianki znakomicie czytały grę rywalek w obronie, a problemy zaczęła mieć Ebrar Karakurt, która popełniała kolejne błędy w ataku. Po skutecznych akcjach blokiem i cierpliwej grze w kontrze DevelopRes doprowadził do remisu 11:11, a następnie dzięki dobrej serii Laura Jansen odskoczył na dwa punkty. W końcówce polski zespół imponował spokojem. Bardzo dobrze funkcjonowała druga linia, a Laura Jansen i Taylor Bannister utrzymywały wysoką skuteczność. Przy stanie 23:20 gospodynie zaczęły popełniać błędy pod presją, a seta skutecznym atakiem ze środka zamknęła Nathalie Lemmens – 25:22.
Drugi set od pierwszych akcji pokazał zupełnie inne oblicze meczu. Tym razem gospodynie weszły na znacznie wyższy poziom zagrywki i agresji w bloku. Po skutecznym ataku Yaprak Erkek było już 4:1. Rozgrywająca Elif Şahin coraz częściej korzystała ze środka, gdzie bardzo skuteczna była Sinead Jack-Kisal. Przewaga gospodarzy rosła bardzo szybko, bo DevelopRes miał coraz większy problem z kończeniem pierwszych akcji. Przy stanie 7:2 trener rzeszowianek próbował reagować zmianami – na parkiecie pojawiły się Karina Chmielewska oraz Oliwia Sieradzka, ale obraz gry nie uległ zmianie. Bardzo dobrze funkcjonowała Magdalena Stysiak, która grała różnorodnie i regularnie wykorzystywała słabsze ustawienia polskiego bloku. Przy stanie 21:10 przewaga Eczacıbaşı była już całkowita. Ostatnią akcję seta ponownie skończyła Dana Rettke – 25:12.
Trzecia partia przez chwilę dawała nadzieję na wyrównaną walkę. Po kontrze Taylor Bannister było 3:3, ale bardzo szybko znów ciężar gry przejęły gospodynie. Bardzo wymagającą zagrywką popisała się Magdalena Stysiak, co pozwoliło tureckiej drużynie odskoczyć na 6:3. DevelopRes próbował odrabiać straty blokiem, ale wciąż przewaga zagrywki po stronie gospodyń była widoczna. Po stronie polskiej coraz trudniej kończyła Taylor Bannister, a przy stanie 16:13 dobrą zmianę dała Julita Piasecka, która wniosła więcej energii na skrzydło. Mimo poprawy w ofensywie po stronie Rzeszowa, gospodynie były już bardzo konsekwentne. Końcówkę ponownie zamknęła Dana Rettke, a set zakończył się wynikiem 25:20.
Czwarty set długo zapowiadał przedłużenie meczu. Gospodynie znów rozpoczęły lepiej, wykorzystując rosnącą skuteczność Ebrar Karakurt i sprytne zagrania Elif Şahin. DevelopRes długo jednak utrzymywał kontakt. Na parkiecie została Julita Piasecka, która dawała bardzo wartościowe punkty. Przy stanie 16:14 dla gospodyń polski zespół wrócił do gry serią skutecznych kontr. Po ataku Taylor Bannister był remis 17:17, a później bardzo dobrze blokiem odpowiedziały rzeszowianki – 20:20. Końcówka była niezwykle wyrównana. Przy stanie 23:22 nawet polski zespół był minimalnie z przodu, ale ostatnie akcje lepiej wytrzymały gospodynie. Najpierw blok zatrzymał Laura Heyrman, a chwilę później punktową zagrywką mecz zamknęła Sinead Jack-Kisal.
Eczacıbaşı Dynavit vs KS DevelopRes Rzeszów 3:1
(22:25, 25:12, 25:20, 26:24)
MVP: Sinead Jack-Kisal
Eczacıbaşı Dynavit Stambuł: Stysiak, Jack-Kisal, Erkek, Sahin, Rettke, Karakurt, Akoz (libero) oraz Ozdemir, Diken, Smrek, Plummer
KS DevelopRes Rzeszów: Jansen, Lemmens, Heyrman, Jasper, Wenerska, Bannister, Szczygłowska (libero) oraz Piasecka, Chmielewska, Sieradzka.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. CEV
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.