Historyczny sukces UNI Opole! Podopieczne trenera Dąbrowskiego z brązem!

Siatkarki BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała i UNI Opole stworzyły kibicom prawdziwe widowisko, które trzymało w napięciu od pierwszej do ostatniej piłki. Pięciosetowa batalia obfitowała w zwroty akcji, długie wymiany i walkę o każdy punkt, a losy spotkania ważyły się do samego końca. Ostatecznie więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowały przyjezdne z Opola, które po tie-breaku sięgnęły po cenne wyjazdowe zwycięstwo 3:2. Tym samym zespół trenera Dąbrowskiego sięgnął po brązowy medal.

Wynik spotkania otworzyła Katarzyna Zaroślińska – Król, kończąc atak po skosie (0:1). Również kolejna akcja należała do przyjezdnych. Bielszczanki natomiast zdobyły swój pierwszy punkt po zepsutym serwisie rywalek (1:2). Kolejne piłki przyniosły prowadzenie Opolankom, chociaż miejscowe utrzymywały kontakt punktowy (5:6). Po autowym zagraniu Laak oraz dobrym serwisie Makarowskiej – Kulej zespól UNI odskoczył na cztery „oczka” (5:9). Również i tym razem Bielszczanki robiły, co mogły, żeby odrobić straty. Trener Piekarczyk zdecydował się na podwójną zmianę, dzięki czemu ekipa BKS-u zmniejszyła straty do punktu, kończąc udanym blokiem (15:16). Pod koniec seta warunki gry dyktowały gościnie, które po ataku Hellvig broniły piłek setowych. Bielszczanki jednak doprowadziły do wyrównania i w decydującym momencie zachowały więcej zimnej krwi i wykorzystały błąd Guereci (26:24).

Drugą odsłonę dobrze rozpoczęły Bielszczanki, które po ataku Klaudii Nowakowskiej miały w zapasie dwa „oczka” (3:1). Po stronie Opolanek udaną akcją odpowiedziała Zaroślińska – Król, ale to gospodynie utrzymywały przewagę. Ich prowadzenie wzrosło po nabiciu piłki na blok przez Orzyłowską (9:5), ale tym razem to przyjezdne konsekwentnie goniły wynik (12:11). W kolejnych minutach gry rywalizacja obydwu drużyn się wyrównała. Opolanki utrzymywały kontakt punktowy. Pod koniec seta doszło do wyrównania, a gospodynie zaczęły popełniać coraz więcej błędów. W decydujących momentach lepiej prezentowały się Opolanki. Podopieczne trenera Dąbrowskiego odskoczyły na trzy  „oczka”  (20:23). Chwilę później miejscowe doprowadziły do remisu (23:23). Opolanki doprowadziły do gry na przewagi i doprowadziły do wyrównania w całym meczu (25:27).

Pierwsze akcje tej odsłony przyniosły punkty obydwu zespołom, jednak to Bielszczanki szybko zbudowały przewagę (5:2). Ich serię przerwała Guereca, doprowadzając tym samym do walki punkt za punkt. W kolejnych minutach gry gospodynie cieszyły się z jednego oczka w zapasie. Z czasem dobry serwis zaprezentowała Kecman, dzięki której miejscowe wróciły do prowadzenia (12:9). Dalsza część rywalizacji przyniosła sporo emocji, bowiem Opolanki ponownie złapały kontakt punktowy. W polu serwisowym dobrze zaprezentowała się jednak Abramajtys. Z kolei po błędzie Hellvig grę przerwał trener Dąbrowski. Po powrocie na boisko punkt dla Bielszczanek zdobyła Borowczak (22:20). W decydujących akcjach Opolanki nie miały już zbyt wiele do powiedzenia, a gospodynie objęły prowadzenie w całym meczu (25:20).

Po krótkiej przerwie dobrze rozpoczęły Bielszczanki, które po ataku Laak cieszyły się z dwupunktowej przewagi (5:3). Opolanki utrzymywały jednak kontakt punktowy, a z czasem doprowadziły do wyrównania (6:6). W kolejnych minutach seta gra Bielszczanek kompletnie się załamała. Podopieczne trenera Piekarczyka utknęły w jednym ustawieniu. Przewaga przyjezdnych z każdą akcją rosła, aż na chwilę przed końcówką wynosiła dziesięć „oczek” (8:18). Bielszczanki przerwały serię rywalek, po tym jak zespół UNI dotknął siatki, ale ich sytuacja była bardzo trudna. Gospodynie zmuszone były bronić piłek setowych, ale decydującą akcję skończyła Katarzyna Połeć (16:25).

Tie-break rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Początkowo żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi, a wynik oscylował wokół remisu (3:3). Z czasem inicjatywę zaczęły przejmować siatkarki UNI Opole, które dzięki skutecznej grze w bloku oraz dobrej dyspozycji w polu serwisowym wyszły na prowadzenie (6:9). Bielszczanki próbowały jeszcze wrócić do gry – ważne punkty zdobywały po atakach ze skrzydeł, jednak rywalki zachowywały większy spokój w kluczowych momentach. Przy zmianie stron Opolanki miały już kilkupunktowy zapas, który konsekwentnie utrzymywały (8:11). W końcówce spotkania gospodynie z BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała zdołały jeszcze zmniejszyć straty i zbliżyć się na dwa punkty (11:13), ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych. Decydujące akcje padły łupem Opolanek, które wykorzystały swoje szanse i zakończyły mecz zwycięstwem po emocjonującym tie-breaku (11:15).

Tym samym spotkanie zakończyło się wynikiem 2:3, a drużyna z Opola mogła cieszyć się z cennego wyjazdowego zwycięstwa po pięciosetowej batalii.

 

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała – UNI Opole

(26:24, 25:27, 25:20, 16:25, 11:15)

MVP: Klaudia Łyduch

 

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała: Orzyłowska, Gennari, Kecman, Nowakowska, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Podlaska, Michalewicz, Borowczak, Bozoki – Szedmak, Suska (libero)

UNI Opole: Guereca, Paluszkiewicz, Hellvig, Zaroślińska-Król, Makarowska-Kulej, Kecher, libero: Łyduch (libero) oraz McCall, Paluszkiewicz, Mulka, Kępa

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej