Warta rozbiła mistrzów Polski! Jednostronny początek finału PlusLigi

Takiego otwarcia wielkiego finału PlusLigi mało kto się spodziewał. Aluron CMC Warta Zawiercie od pierwszych minut narzuciła swoje warunki i całkowicie zdominowała BOGDANKĘ LUK Lublin. Podopieczni Michała Winiarskiego imponowali zagrywką, blokiem i skutecznością w ataku, nie pozostawiając rywalom większych szans. Aktualni mistrzowie Polski nie potrafili znaleźć odpowiedzi na znakomicie dysponowanych gospodarzy, a spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Warty 3:0. MVP meczu został kapitalnie grający Aaron Russell.

Już początek spotkania pokazał, że emocji nie zabraknie. Lepiej w mecz weszli goście z Lublina, którzy po skutecznych akcjach objęli prowadzenie 4:2. Szybko jednak inicjatywę przejęli zawiercianie. Bardzo dobrze funkcjonował ich blok, a punkty ze środka zdobywali Mateusz Bieniek oraz Jurij Gladyr. Gospodarze błyskawicznie doprowadzili do remisu, a następnie zaczęli budować przewagę. W polu zagrywki błysnęli Wilfredo Leon i Aaron Russell, a po kolejnym skutecznym serwisie Amerykanina Warta prowadziła już 12:11. Chwilę później asem popisał się także Bieniek, co jeszcze bardziej napędziło miejscowych. Lublinianie mieli ogromne problemy z przyjęciem, przez co ich akcje ofensywne były przewidywalne. Zawiercianie świetnie to wykorzystywali, regularnie zatrzymując rywali blokiem. Gdy przewaga wzrosła do czterech punktów przy stanie 17:13, stało się jasne, że końcówka seta należy do gospodarzy. Warta spokojnie kontrolowała wydarzenia na boisku, a ostatni punkt premierowej odsłony zdobył blokiem Gladyr, ustalając wynik na 25:19.

Drugi set rozpoczął się znakomicie dla BOGDANKI LUK Lublin. Przy zagrywkach Hilira Henno mistrzowie Polski szybko odskoczyli na 4:1 i przez moment wydawało się, że wracają do gry. Gospodarze zachowali jednak spokój. Wrócili do swojej najlepszej broni, czyli szczelnego bloku i mocnej zagrywki. Po asie Russella był remis 8:8, a Warta ponownie złapała odpowiedni rytm. Ze środka regularnie punktował Bieniek, a Miguel Tavares znakomicie rozdzielał piłki pomiędzy swoich skrzydłowych. Zawiercianie objęli prowadzenie 12:9 i długo utrzymywali kilkupunktowy dystans. Lublinianie jeszcze próbowali odpowiadać, a po skutecznej kontrze Mateusza Malinowskiego zbliżyli się na punkt (16:17). W decydującym fragmencie seta gospodarze znów pokazali jednak klasę. Po serii dobrych zagrywek przewaga wróciła do trzech punktów przy stanie 22:19. Tym razem końcówka była pod pełną kontrolą Warty, a seta asem serwisowym zakończył Tavares. Gospodarze prowadzili już 2:0 i byli coraz bliżej pierwszego kroku po złoto.

Trzecia partia miała już zdecydowanie jednostronny przebieg. Początek był jeszcze wyrównany i oba zespoły szły punkt za punkt do stanu 4:4. Wtedy nastąpił kolejny mocny fragment gry Warty. Aaron Russell znów błysnął na zagrywce, a blok gospodarzy całkowicie zneutralizował ofensywę rywali. Po kilku akcjach tablica wyników pokazywała już 9:4 dla gospodarzy. Lublinianie kompletnie stracili pewność siebie, a ich problemy w przyjęciu stawały się coraz większe. Bartosz Kwolek dołożył asa serwisowego, a przewaga wzrosła do sześciu punktów (13:7). Gospodarze byli nie do zatrzymania. Kolejne zagrywki Jurija Gladyra siały spustoszenie po drugiej stronie siatki, a po jego serii było już 19:8. Gdy gościom udało się przyjąć serwis, niemal zawsze natrafiali na znakomicie ustawiony blok Warty. Wilfredo Leon próbował jeszcze poderwać swój zespół pojedynczymi akcjami, lecz nie miał wsparcia partnerów. W końcówce asem popisał się Bartłomiej Bołądź, dając gospodarzom piłki meczowe przy stanie 24:13. Chwilę później Gladyr skutecznym atakiem ze środka zakończył spotkanie i przypieczętował efektowny triumf gospodarzy.

Aluron CMC Warta Zawiercie zaprezentowała siatkówkę niemal kompletną. Świetnie funkcjonował blok, zagrywka przynosiła seryjnie punkty, a skuteczność w ataku stała na bardzo wysokim poziomie. BOGDANKA LUK Lublin była natomiast bezradna i przez większość meczu nie potrafiła znaleźć żadnego sposobu na rozpędzonych rywali. Szczególnie imponował Aaron Russell, który zdobył 20 punktów i zasłużenie został wybrany MVP spotkania. To dopiero pierwszy mecz finałowej serii, ale Warta wysłała bardzo mocny sygnał. Jeśli utrzyma taki poziom gry, droga do historycznego mistrzostwa Polski może stanąć przed nią otworem. Lublinianie muszą natomiast bardzo szybko wyciągnąć wnioski, bo drugi mecz może okazać się kluczowy dla dalszych losów walki o tytuł.

Aluron CMC Warta Zawiercie vs BOGDANKA LUK Lublin 3:0

(25:19, 25:21, 25:14)

MVP: Aaron Russel

Stan rywalizacji finałowej: 1:0 dla Warty

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Bołądź, Gladyr, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Zniszczo, Nowosielski, Ensing.

Bogdanka LUK Lublin: Komenda, Malinowski, Leon, Grozdanow, Young, McCarthy, Thales (libero) oraz Gyimah, Henno, Sawicki, Czyrek (libero), Sasak.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej