Budowlani doprowadzili do remisu! O mistrzostwie Polski zdecyduje piąty mecz

Niedzielne, czwarte spotkanie finałowe TAURON Ligi nie przyniosło jeszcze odpowiedzi na pytanie, kto sięgnie po złoty medal mistrzostw Polski. PGE Budowlani Łódź wykorzystali atut własnej hali i po bardzo solidnym występie pokonali KS DevelopRes Rzeszów 3:1, doprowadzając tym samym do remisu 2:2 w finałowej serii. Łodzianki po raz kolejny udowodniły, że potrafią grać pod presją, a o losach tytułu zdecyduje piąty, ostatni mecz, który odbędzie się 30 kwietnia w Rzeszowie. MVP spotkania została rozgrywająca gospodarzy Alicja Grabka.

Od pierwszych piłek było widać ogromną stawkę meczu. Obie drużyny rozpoczęły spotkanie bardzo skoncentrowane, starając się unikać prostych błędów. Rzeszowianki dobrze ustawiały blok i już na początku dwukrotnie zatrzymały rywalki. Łodzianki odpowiadały cierpliwą grą w obronie oraz mądrze prowadzoną ofensywą przez Alicję Grabkę, która umiejętnie korzystała ze wszystkich opcji w ataku. Wynik długo oscylował wokół remisu, a żadna ze stron nie była w stanie wypracować wyraźniejszej przewagi. Przy stanie 10:10 mocniej do gry weszła Paulina Damaske. Przyjmująca Budowlanych zaczęła kończyć ważne piłki i dzięki jej skuteczności gospodynie zbudowały trzy punkty przewagi. DevelopRes szybko odrobił straty, korzystając z błędów przeciwniczek, ale końcówka znów należała do łodzianek. Rodica Buterez skutecznie zaatakowała ze skrzydła, a chwilę później Damaske zdobyła decydujący punkt, dając swojej drużynie zwycięstwo 25:22.

Drugi set rozpoczął się lepiej dla przyjezdnych. DevelopRes wyszedł na parkiet zmobilizowany i szybko objął prowadzenie 4:2. Po stronie Łodzianek problemy ze skutecznością miała Buterez, natomiast w ekipie z Rzeszowa coraz lepiej funkcjonowała Julita Piasecka. Gospodynie jednak nie pozwoliły rywalkom odskoczyć. Szybko doprowadziły do remisu 7:7 i od tego momentu rozpoczęła się bardzo wyrównana walka punkt za punkt. Gra była mniej dynamiczna niż w pierwszej odsłonie, bo pojawiło się więcej błędów po obu stronach siatki. Po autowej kiwce Damaske oraz asie serwisowym Marrit Jasper przyjezdne objęły minimalne prowadzenie 15:13. W decydującym fragmencie znów odpowiedziały jednak Budowlane. Maja Storck wzięła ciężar gry na siebie, a Sasa Planinsec dołożyła ważny blok. Łodzianki wyszły na prowadzenie 21:20, lecz końcówka przeciągnęła się do gry na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowały rzeszowianki, które po emocjonującej walce wygrały 27:25 i doprowadziły do remisu w meczu.

Trzecia partia ponownie rozpoczęła się od dobrego wejścia DevelopResu. Laura Heyrman popisała się skutecznym blokiem, a chwilę później przyjezdne prowadziły 3:1. Budowlane po raz kolejny pokazały jednak charakter. Szybko odrobiły straty, a efektowny blok na Taylor Bannister dał remis 6:6. Świetnie funkcjonowała gra Pauliny Damaske, która nie tylko kończyła ataki, ale także znakomicie pracowała w defensywie. Gdy zatrzymana została Piasecka, gospodynie wyszły na prowadzenie 9:7. Obie drużyny długo szły punkt za punkt, a wynik pozostawał otwarty. Dopiero w końcówce przewagę dała Budowlanym Rodica Buterez, która skutecznie punktowała na lewym skrzydle. Łodzianki objęły prowadzenie 21:19 i tym razem nie wypuściły już seta z rąk. Ostatecznie zwyciężyły 25:22, obejmując prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu.

Czwarty set okazał się ostatnim akordem tego wieczoru. Początek był wyrównany, a wynik szybko osiągnął stan 3:3. W ekipie z Rzeszowa do gry wróciła Swietłana Dorsman, wspierając ofensywę Julity Piaseckiej. To DevelopRes jako pierwszy zbudował przewagę po skutecznej kontrze Taylor Bannister. Łodzianki odpowiedziały jednak błyskawicznie. Gospodynie rozkręciły się na skrzydłach, a duet Storck – Damaske wspierany przez Buterez zaczął dominować. Budowlane odskoczyły na 11:7 i nie zamierzały zwalniać tempa. W połowie seta miały już sześć punktów przewagi. Rzeszowianki próbowały jeszcze wrócić do gry dzięki blokowi i aktywności Laury Jansen, ale strata była zbyt duża. Łodzianki kontrolowały wydarzenia do końca, zwyciężyły 25:21 i doprowadziły do remisu w całej finałowej serii.

To było spotkanie, w którym PGE Budowlani Łódź pokazali dużą dojrzałość i konsekwencję. Gospodynie lepiej wytrzymały najważniejsze momenty, a znakomicie prowadząca grę Alicja Grabka zasłużenie otrzymała statuetkę MVP. Po stronie DevelopResu było sporo dobrych momentów, lecz zabrakło stabilności w kluczowych fragmentach meczu.

Wszystko rozstrzygnie się więc w piątym meczu finału. 30 kwietnia w Rzeszowie poznamy mistrza Polski sezonu 2025/2026.

PGE Budowlani Łódź vs KS DevelopRes Rzeszów 3:1

(25:22, 25:27, 25:22, 25:21)

MVP: Alicja Grabka

Stan rywalizacji finałowej: 2:2

PGE Budowlani Łódź: Grabka, Damaske, Storck, Buterez, Planinsec, Lelonkiewicz, Łysiak (libero) oraz Drużkowska, Honorio, Siuda, Majkowska.

KS DevelopRes Rzeszów: Wenerska, Bannister, Piasecka, Heyrman, Jasper, Dorsman, Szczygłowska (libero) oraz Jansen, Lemmens, Chmielewska, Sieradzka, Kubas.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej