LN (K): Thriller z Belgią zakończony happy endem

Reprezentacja Polski siatkarek udanie rozpoczęła rywalizację w tegorocznej Lidze Narodów. W pierwszym spotkaniu turnieju w chińskim Nankinie podopieczne Stefano Lavariniego pokonały Belgię 3:2, choć zwycięstwo przyszło po niezwykle emocjonującym i wymagającym pojedynku. Biało-czerwone dwukrotnie wychodziły na prowadzenie w meczu, lecz ambitne Belgijki za każdym razem potrafiły odpowiedzieć. O losach spotkania zadecydował dopiero tie-break. Jedną z bohaterek polskiej drużyny była Julia Szczurowska, która zdobyła aż 25 punktów i była najskuteczniejszą zawodniczką meczu po polskiej stronie siatki.

Inauguracyjne spotkanie Ligi Narodów rozpoczęło się idealnie dla reprezentacji Polski. Biało-czerwone od pierwszych akcji imponowały koncentracją i agresywną zagrywką. Duża w tym zasługa Moniki Lampkowskiej, której serwisy pozwoliły Polkom błyskawicznie odskoczyć na 4:0. Belgijki długo nie potrafiły znaleźć odpowiedzi na dobrze funkcjonujący blok i skuteczną grę Polek. Dopiero Britt Herbots przełamała impas swojej drużyny, a dwa asy serwisowe Pauline Martin doprowadziły do remisu 6:6. W dalszej części seta ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Julia Szczurowska, która imponowała spokojem i skutecznością w ataku. Po kolejnym asie serwisowym Lampkowskiej Polska ponownie odskoczyła rywalkom na trzy punkty (13:10). Belgijki kilkukrotnie próbowały wrócić do gry, jednak bardzo dobrze funkcjonował polski blok z Anną Obiałą na czele. W końcówce swoją rolę odegrała również podwójna zmiana przeprowadzona przez Stefano Lavariniego, a biało-czerwone przypieczętowały zwycięstwo 25:20.

Drugi set pokazał jednak, że Belgijki nie zamierzały łatwo oddać tego meczu. Polki ponownie rozpoczęły dobrze, prowadząc 6:3 i 8:4, lecz tym razem rywalki znacznie szybciej znalazły sposób na odrobienie strat. Kluczowym momentem okazał się as serwisowy Nel Demeyer, po którym Belgia doprowadziła do remisu 9:9. Coraz większą rolę zaczęła odgrywać Britt Herbots, która regularnie zdobywała punkty zarówno w ataku, jak i w kontrataku. Polki miały problemy z przyjęciem i organizacją gry defensywnej. Mimo pojedynczych skutecznych akcji Martyny Łukasik oraz punktowego bloku Katarzyny Wenerskiej, Belgijki utrzymywały przewagę. W końcówce nie dały już sobie odebrać prowadzenia, a ostatni punkt zdobyła niezawodna Herbots, ustalając wynik seta na 25:22.

Trzeci set od początku był niezwykle wyrównany. Obie drużyny grały punkt za punkt, a trener Belgii szukał optymalnych rozwiązań w rozegraniu. Bardzo dobrą zmianę dała Charlotte Krenicky, która ożywiła grę swojej drużyny. Przez długi czas żadna ze stron nie potrafiła wypracować większej przewagi. Po skutecznym bloku Pauline Martin Belgijki wyszły jednak na prowadzenie 15:12 i wydawało się, że przejmują kontrolę nad wydarzeniami. Wówczas Stefano Lavarini zdecydował się na wprowadzenie Oliwii Sieradzkiej. Zmiana okazała się bardzo trafiona. Polska odzyskała rytm, poprawiła skuteczność w ataku i zaczęła dominować w końcówce. Szczurowska nadal kończyła najtrudniejsze piłki, a biało-czerwone odwróciły losy seta, wygrywając 25:23 i obejmując prowadzenie 2:1 w meczu.

Pod ścianą postawione Belgijki nie zamierzały się poddawać. Czwarta partia od początku układała się po ich myśli. Świetnie funkcjonowała współpraca Charlotte Krenicky z Britt Herbots i Pauline Martin, które regularnie punktowały na skrzydłach. Polki miały coraz większe problemy z organizacją gry. Stefano Lavarini próbował ratować sytuację kolejnymi zmianami, a na boisku pojawiła się między innymi Natalia Kecher, która zaliczyła swój oficjalny debiut w Lidze Narodów. Belgijki utrzymywały jednak wysoką skuteczność zarówno w ataku, jak i w bloku. Pojedyncze udane akcje Julity Piaseckiej czy Oliwii Sieradzkiej nie wystarczyły do odrobienia strat. Belgia pewnie wygrała 25:18 i doprowadziła do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od prawdziwego popisu Julii Szczurowskiej. Polska atakująca zdobyła dwa asy serwisowe z rzędu i błyskawicznie wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 7:4. Belgijki próbowały jeszcze wrócić do gry, ale biało-czerwone utrzymywały przewagę. Ważne punkty dokładały Julita Piasecka i Martyna Łukasik, a swoje pierwsze oficjalne „oczko” w seniorskiej reprezentacji zdobyła również Maja Koput. Przy stanie 14:10 wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte, jednak Belgijki obroniły trzy piłki meczowe i zbliżyły się na dwa punkty. Ostatecznie ostatnie słowo należało jednak do Polek. Martyna Łukasik zakończyła spotkanie skutecznym atakiem, dając reprezentacji Polski pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów.

Liderki biało-czerwonych

Najskuteczniejszą zawodniczką reprezentacji Polski była Julia Szczurowska, która zdobyła 25 punktów i wielokrotnie ratowała zespół w najtrudniejszych momentach. Bardzo dobrze zaprezentowały się również Monika Lampkowska (15 punktów), Martyna Łukasik (13) oraz Anna Obiała (12).

Po stronie Belgii fenomenalne zawody rozegrała Britt Herbots, kończąc mecz z dorobkiem 30 punktów. Wspierała ją Pauline Martin, która zdobyła 22 punkty.

Belgia vs Polska 2:3

(20:25, 25:22, 23:25, 25:18, 13:15)

MVP: Julia Szczurowska

Belgia: Van Sas, Herbots, Lemmens, Koulberg, Demeyer, Martin, Rampelberg (libero) oraz Nagels, Krenicky, Fransen, Debouck, Deleu, Verhelst.

Polska: Szczurowska, Obiała, Łukasik, Lampkowska, Wenerska, Jurczyk, Szczygłowska (libero) oraz Piasecka, Łysiak, Grabka, Sieradzka, Kecher, Koput.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. PZPS

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej