Przez lata Dawid Dulski był uznawany za jeden z największych talentów polskiej siatkówki. W 2021 roku podpisał długoterminowy kontrakt z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, jednak w tym klubie nie otrzymywał wielu szans na grę. W związku z tym był regularnie wypożyczany, występując kolejno w AZS AGH Kraków, Norwidzie Częstochowa oraz PSG Stali Nysa.
Najlepiej wiodło mu się w Częstochowie, gdzie pokazał swój potencjał i zebrał cenne doświadczenie na poziomie PlusLigi. Ostatni etap w Nysie nie był już jednak udany – stracił miejsce w podstawowym składzie, a jego zespół spadł z ligi po dramatycznej porażce w ostatniej kolejce z Barkomem Każany Lwów. Wtedy stało się jasne, że Dulski potrzebuje zmiany otoczenia i miejsca, w którym będzie mógł odbudować pewność siebie oraz regularnie grać.
Wybór padł na Nice Volley-Ball występujące we francuskiej ekstraklasie. Tam jego drużyna nie walczyła o najwyższe cele i zakończyła sezon na 8. miejscu, jednak indywidualnie Dulski zaprezentował się bardzo dobrze. Przez większość rozgrywek należał do czołówki najlepiej punktujących zawodników ligi, rywalizując m.in z Nikiem Mujanoviciem, jednym z wyróżniających się graczy Ligi Narodów. W 27 spotkaniach zdobył łącznie 552 punkty.
Jego forma nie przeszła bez echa – ponownie otrzymał powołanie do reprezentacji Polski po rocznej przerwie. Zainteresowanie jego osobą pojawiło się także ze strony klubów PlusLigi, a ostatecznie zdecydował się na powrót do Polski i grę w Cuprum Stilonie Gorzów, gdzie będzie miał za zadanie zastąpić jedną z kluczowych postaci poprzedniego sezonu – Chizobę Eduardo Nevesa Atu.
Autor: Karolina Przybylska
Źródło: Oprac. własne/ strona klubu, fot. PlusLiga
