Sezon 2025/2026 okazał się najlepszym w historii występów Barkomu-Każanów Lwów w PlusLidze. Ukraiński zespół, który przed rozgrywkami zapowiadał walkę o awans do fazy play-off, wykonał swoje zadanie i zakończył sezon na 11. miejscu. Choć do najlepszej ósemki ostatecznie zabrakło kilku punktów, Barkom potwierdził, że z roku na rok staje się coraz bardziej konkurencyjnym zespołem na tle polskiej ekstraklasy.
Drużyna Ugisa Krastinsa imponowała przede wszystkim charakterem, ofensywną siatkówką i coraz większą dojrzałością. Nie brakowało spotkań, w których Lwowianie potrafili postawić się ligowym potentatom, a końcowy wynik daje kibicom sporo powodów do optymizmu przed kolejnymi rozgrywkami.
Końcowe miejsce: 11. w PlusLidze
Oczekiwania przed sezonem
Przed rozpoczęciem sezonu Barkom-Każany przeszedł jedno z najciekawszych okien transferowych w swojej historii. Klub pozyskał kilku jakościowych zawodników, którzy mieli znacząco podnieść poziom sportowy drużyny.
Największym wydarzeniem było sprowadzenie doświadczonego niemieckiego rozgrywającego Lukasa Kampy, który miał zostać liderem zespołu. Do drużyny dołączyli również między innymi Yamato Nakano, Mousse Gueye, Mykola Kuts, Julius Firkal, Oskar Woźny oraz Dmytro Vietskiy.
Celem minimum pozostawało spokojne utrzymanie, jednak w klubie coraz głośniej mówiło się o walce o historyczny awans do fazy play-off.
Przebieg sezonu
Od pierwszych kolejek było widać, że Barkom zrobił kolejny krok naprzód. Zespół prezentował znacznie bardziej poukładaną siatkówkę niż w poprzednich latach, a doświadczenie Kampy wyraźnie uspokoiło grę całej drużyny.
Największym atutem była ofensywa. Vasyl Tupchii nadal pozostawał główną siłą napędową zespołu, ale tym razem nie był już osamotniony. Coraz większy wkład w zdobywanie punktów mieli również przyjmujący oraz środkowi.
Barkom regularnie zdobywał punkty z drużynami znajdującymi się w dolnej i środkowej części tabeli, dzięki czemu przez większą część sezonu utrzymywał realne szanse na awans do play-offów.
Decydujące okazały się jednak mecze z bezpośrednimi rywalami o czołową ósemkę. W kilku spotkaniach zabrakło zimnej krwi w końcówkach setów, a pojedyncze stracone punkty sprawiły, że Barkom zakończył sezon tuż za strefą premiowaną awansem.
Mimo to 11. miejsce należy uznać za najlepszy wynik w historii występów klubu w PlusLidze i kolejny dowód systematycznego rozwoju zespołu.
Analiza gry
Mocne strony:
- bardzo skuteczna gra liderów w ataku,
- doświadczenie Lukasa Kampy w rozegraniu,
- coraz lepsza organizacja gry blok–obrona,
- szeroka rotacja na pozycji przyjmujących,
- charakter i walka o każdą piłkę.
Słabe punkty:
- brak regularności w meczach z czołówką,
- problemy z utrzymaniem wysokiego poziomu przez całe spotkania,
- niewystarczająca skuteczność zagrywki w kluczowych momentach,
- zbyt duża liczba niewymuszonych błędów,
- brak doświadczenia w decydujących końcówkach sezonu.
Zawodnicy warci wyróżnienia
Vasyl Tupchii – Kapitan po raz kolejny był prawdziwym liderem Barkomu. Brał na siebie odpowiedzialność za ofensywę i wielokrotnie przesądzał o losach spotkań swoją skutecznością.
Lukas Kampa – Transfer niemieckiego rozgrywającego okazał się jednym z najlepszych ruchów kadrowych sezonu. Wniósł do zespołu ogromne doświadczenie, spokój oraz bardzo wysoką kulturę rozegrania.
Illia Kovalov – Jeden z najbardziej regularnych zawodników Barkomu. Odpowiadał zarówno za stabilne przyjęcie, jak i skuteczną grę w ataku.
Mousse Gueye – Nowy środkowy szybko zaaklimatyzował się w PlusLidze. Był ważnym elementem bloku i coraz częściej kończył akcje pierwszego tempa.
Yaroslav Pampushko – Libero ponownie należał do najmocniejszych punktów defensywy. Wielokrotnie ratował zespół spektakularnymi obronami i utrzymywał wysoką jakość przyjęcia.
Zawodnicy, którzy nie spełnili wszystkich oczekiwań
Choć Barkom zanotował najlepszy sezon w swojej historii, nie wszyscy nowi zawodnicy odegrali tak dużą rolę, jak oczekiwano.
Pewien niedosyt pozostawili:
- część nowych przyjmujących, którzy mieli problemy z regularnością,
- drugi atakujący, który nie zawsze skutecznie odciążał Tupchiiego,
- młodsi zawodnicy, którzy dopiero zbierali doświadczenie na poziomie PlusLigi.
Nie były to jednak poważne rozczarowania, a raczej naturalny etap budowania coraz silniejszego zespołu.
Dlaczego 11. miejsce?
- udane transfery przed sezonem,
- świetna dyspozycja liderów,
- doświadczenie Kampy w rozegraniu,
- skuteczna gra przeciwko drużynom z dolnej części tabeli,
- brak wystarczającej regularności w meczach z czołówką,
- utrata kilku bardzo ważnych punktów w końcówce sezonu.
Co dalej z Barkomem-Każanami?
Sezon 2025/2026 pokazał, że Barkom coraz mocniej zaznacza swoją obecność w PlusLidze. Klub nie jest już wyłącznie drużyną walczącą o utrzymanie, lecz zespołem, który realnie może myśleć o awansie do fazy play-off.
Przed kolejnymi rozgrywkami warto:
- utrzymać trzon drużyny,
- zatrzymać Lukasa Kampę i liderów ofensywy,
- zwiększyć siłę zagrywki,
- poprawić skuteczność w końcówkach setów,
- pozyskać jeszcze jednego przyjmującego gwarantującego wysoką regularność.
Choć marzenie o historycznym awansie do play-offów trzeba było odłożyć przynajmniej o rok, Barkom-Każany zakończył sezon z podniesioną głową. Jedenaste miejsce pokazuje, że ukraiński klub rozwija się we właściwym kierunku i coraz śmielej może patrzeć na zespoły z górnej połowy tabeli.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
