Liga Narodów siatkarek 2026 dobiegła końca, a wielki finał nie zawiódł oczekiwań kibiców. W decydującym starciu o złoty medal zmierzyły się dwie najlepsze drużyny tegorocznych rozgrywek – reprezentacje Turcji i Brazylii. Po czterosetowym, niezwykle emocjonującym pojedynku triumfowały podopieczne Daniele Santarelliego, które pokonały Canarinhos 3:1 i po raz drugi w historii sięgnęły po triumf w Lidze Narodów. Bohaterką finału została niezawodna Melissa Vargas, zdobywczyni aż 33 punktów.
Początek spotkania należał do Brazylijek, które bardzo dobrze funkcjonowały w bloku. Już po kilku akcjach prowadziły 4:1, skutecznie ograniczając możliwości tureckich skrzydłowych. Mistrzynie Europy szybko jednak wróciły do gry. Zehra Güneş zatrzymała rywalki blokiem, doprowadzając do remisu 7:7, a od tego momentu oba zespoły rozpoczęły zaciętą wymianę ciosów. W środkowej fazie seta inicjatywę przejęły Julia Bergmann i Ana Cristina. To właśnie ich skuteczne ataki pozwoliły Brazylii odskoczyć na 17:14, a następnie zwiększyć przewagę do pięciu punktów (22:17). Turczynki nie zamierzały jednak odpuszczać. Seria bloków oraz skuteczne kontry sprawiły, że różnica stopniała do jednego punktu (22:23), a końcówka zrobiła się niezwykle nerwowa. Ostatnie słowo należało jednak do Canarinhos. Kisy Nascimento skutecznym atakiem zakończyła inauguracyjną partię wynikiem 25:23.
Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Brazylii, ale tym razem odpowiedź Turczynek była znacznie szybsza. Po zagrywkach Zehry Güneş mistrzynie Europy doprowadziły do remisu, a świetna gra w bloku Sinead Jack-Kisal pozwoliła im wyjść na prowadzenie. Coraz większą rolę zaczęła odgrywać Melissa Vargas. Atakująca reprezentacji Turcji regularnie zdobywała punkty zarówno w ataku, jak i z pola serwisowego. Brazylijki próbowały wracać do gry dzięki Robercie oraz Anie Cristinie, doprowadzając nawet do remisu 20:20. Końcówka należała jednak do Hande Baladin, która popisała się dwoma niezwykle ważnymi akcjami – najpierw skutecznym atakiem, a chwilę później blokiem. Choć Rosamaria jeszcze próbowała odwrócić losy seta, ostatni punkt zdobyła Melissa Vargas, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu.
Trzecia odsłona finału okazała się prawdziwym popisem obu zespołów. Początkowo niewielką przewagę uzyskały Turczynki, jednak Brazylijki szybko odpowiedziały serią zagrywek Luzíi Nezzo i odwróciły wynik na swoją korzyść. Przez większość seta żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźniejszego prowadzenia. Vargas po raz kolejny imponowała skutecznością, ale po drugiej stronie znakomicie odpowiadały Rosamaria oraz Ana Cristina. Przy stanie 23:21 wydawało się, że Turcja jest o krok od zwycięstwa, jednak Brazylijki zdołały doprowadzić do remisu. O losach partii zdecydowała gra na przewagi. W kluczowym momencie Ana Cristina popełniła błąd w ataku, a Turczynki wykorzystały prezent i objęły prowadzenie 2:1.
Czwarty set rozpoczął się znakomicie dla reprezentacji Turcji. Hande Baladin i İlkin Aydın szybko wypracowały prowadzenie 10:5, a świetnie funkcjonujący blok skutecznie zatrzymywał brazylijskie skrzydła. Canarinhos nie zamierzały jednak składać broni. Zagrywki Macris, skuteczne akcje Rosamarii oraz Any Cristiny pozwoliły odrobić większość strat, a nawet wyjść na prowadzenie 19:18. Końcówka ponownie należała jednak do mistrzyń Europy. Melissa Vargas raz jeszcze pokazała swoją klasę, zdobywając kolejne niezwykle cenne punkty. Turczynki odzyskały kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, a przy stanie 24:21 wypracowały trzy piłki meczowe. Spotkanie zakończyła sprytną kiwką Elif Şahin, pieczętując drugi w historii triumf Turcji w Lidze Narodów.
Dla zespołu Daniele Santarelliego to powrót na najwyższy stopień podium po sukcesie z 2023 roku. Turczynki po raz kolejny udowodniły, że należą do ścisłej światowej czołówki, a Melissa Vargas jeszcze raz potwierdziła, że jest jedną z najlepszych siatkarek globu.
Turcja – Brazylia 3:1
(23:25, 25:23, 26:24, 25:21)
Turcja: Vargas, Baladin, Jack-Kisal, Elif Şahin, Güneş, Aydın, Orge (libero) oraz Özbay, Sude Şahin, Yatgin, Erkek
Brazylia: Diana, Rosamaria, Roberta, Luzia, Ana Cristina, Bergmann, Marcelle (libero) oraz Macris, Natinha (libero), Helena, Kisy, Maiara
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. CEV
