Memoriał Wagnera: Polacy z drugim zwycięstwem! Biało-czerwoni pokonali Amerykanów 3:1

Reprezentacja Polski pozostaje niepokonana w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Po pięciosetowym zwycięstwie nad Słowenią podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Stany Zjednoczone 3:1. Początek spotkania należał do Amerykanów, którzy wykorzystali chaos w polskiej grze i zapisali na swoim koncie pierwszą partię. Od drugiego seta obraz meczu zdecydowanie się jednak zmienił. Biało-czerwoni poprawili zagrywkę, zaczęli skuteczniej pracować blokiem i przejęli inicjatywę. Ważną rolę odegrali Szymon Jakubiszak i Jakub Majchrzak, a w ofensywie swoje dokładali Kewin Sasak, Aleksander Śliwka i Wilfredo Leon. Polacy wygrali trzy kolejne partie i przed niedzielnym starciem z Francją mają na koncie komplet dwóch zwycięstw.

Drugie spotkanie Memoriału pokazało również, że biało-czerwoni potrafią odpowiednio zareagować po słabszym początku. Amerykanie w pierwszym secie narzucili swoje warunki i długo nie pozwalali gospodarzom znaleźć właściwego rytmu. Później jednak to reprezentacja Polski zaczęła dyktować warunki, a szczególnie skuteczną bronią okazała się zagrywka.

Początek spotkania zdecydowanie nie ułożył się po myśli biało-czerwonych. W grze Polaków było sporo chaosu, co Amerykanie szybko wykorzystali, obejmując prowadzenie 6:3. Podopieczni Nikoli Grbicia stopniowo zaczęli jednak porządkować swoją grę. Ważny sygnał dał Kewin Sasak, którego skuteczna akcja w bloku pozwoliła doprowadzić do remisu 11:11. Nie oznaczało to jednak przejęcia inicjatywy. Po amerykańskiej stronie bardzo dobrze prezentował się Cooper Robinson, dzięki któremu USA ponownie zbudowało przewagę i prowadziło 19:16. W kluczowej fazie seta Amerykanie nie pozwolili już Polakom na skuteczny pościg. Merrick McHenry dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki, a blok na Wilfredo Leonie zakończył premierową odsłonę. USA wygrało 25:22 i objęło prowadzenie w spotkaniu.

Druga partia początkowo była znacznie bardziej wyrównana, ale tym razem biało-czerwoni nie pozwolili Amerykanom przejąć kontroli. Punktem zwrotnym okazała się znakomita seria Polaków, podczas której w polu serwisowym świetnie prezentował się Szymon Jakubiszak. Jego zagrywki sprawiały rywalom ogromne problemy, a reprezentacja Polski zaczęła zdobywać punkt za punktem. W krótkim czasie przewaga gospodarzy wzrosła aż do ośmiu oczek – 14:6. Takiego kapitału podopieczni Nikoli Grbicia nie zamierzali już zmarnować. Amerykanie nie byli w stanie powtórzyć dobrej gry z pierwszej partii, a Polacy spokojnie kontrolowali przebieg seta. Piłkę setową dał biało-czerwonym Jake Hanes, którego atak zatrzymał polski blok, natomiast błąd Jeffreya Jendryka w polu zagrywki zakończył odsłonę wynikiem 25:15. Po dwóch setach było 1:1, a momentum wyraźnie znajdowało się już po polskiej stronie.

Na początku trzeciej odsłony oba zespoły przez chwilę prowadziły wyrównaną walkę, ale z czasem coraz wyraźniej zaznaczała się przewaga reprezentacji Polski. Jednym z najważniejszych elementów ponownie była zagrywka. Wilfredo Leon wywierał presję zza dziewiątego metra, a chwilę później swoją dobrą dyspozycję w tym elemencie ponownie potwierdził Jakubiszak. Biało-czerwoni odskoczyli na 16:11 i mogli coraz swobodniej prowadzić grę. Amerykanie mieli krótkie fragmenty, w których potrafili odpowiedzieć, ale nie byli w stanie utrzymać dobrej dyspozycji przez dłuższy czas. Polacy konsekwentnie pilnowali przewagi i przy stanie 24:18 mieli aż sześć piłek setowych. Rywale zdołali jeszcze nieco zmniejszyć straty, lecz ostatni punkt ponownie oddali gospodarzom własnym błędem. Polska wygrała 25:20 i po raz pierwszy w tym meczu objęła prowadzenie – 2:1.

Czwarta partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Amerykanie zdawali sobie sprawę, że jest to dla nich ostatnia szansa na przedłużenie spotkania, dlatego od początku mocno naciskali biało-czerwonych. Początkowo minimalną przewagę utrzymywali zawodnicy USA, a dobrze prezentował się Cole Hartke. Polacy zachowali jednak cierpliwość i stopniowo zaczęli przejmować inicjatywę. Bardzo ważną rolę odegrała gra blokiem, dzięki której w kluczowym momencie podopieczni Grbicia odskoczyli na 19:17. Chwilę później przez amerykański blok przedarł się Aleksander Śliwka, podwyższając prowadzenie na 21:18. Amerykanie wciąż próbowali wrócić do gry i nie pozwolili Polakom spokojnie zamknąć spotkania, ale końcówka należała do gospodarzy. Ostatni punkt zdobył Kamil Semeniuk, a biało-czerwoni zwyciężyli 25:22, pieczętując wygraną 3:1.

Majchrzak i Sasak z bardzo dobrym dorobkiem

Choć w dostarczonym materiale nie wskazano oficjalnego MVP spotkania, na uwagę zasługuje kilku reprezentantów Polski. Najwięcej punktów zdobył Jakub Majchrzak – 13, a niewiele mniej dołożyli Kewin Sasak – 12 oraz Aleksander Śliwka – 11. Wilfredo Leon zakończył spotkanie z dziewięcioma punktami.

Szczególne znaczenie miała jednak postawa Jakubiszaka w polu serwisowym. To właśnie przy jego zagrywkach w drugim secie biało-czerwoni zbudowali ogromną przewagę, która pozwoliła im całkowicie odmienić przebieg meczu. Później ponownie naciskał Amerykanów serwisem w trzeciej odsłonie.

Po stronie USA zdecydowanym liderem był Aaron Russell, który zdobył 20 punktów. Cooper Robinson dołożył 12, a Jake Hanes 11.

Dwa mecze, dwa zwycięstwa. Teraz Francja

Polacy mogą być zadowoleni z dotychczasowego przebiegu Memoriału Wagnera. Najpierw pokonali Słowenię 3:2, a następnie uporali się ze Stanami Zjednoczonymi 3:1. Oba spotkania miały jednak zupełnie inny przebieg.

W starciu ze Słowenią biało-czerwoni musieli walczyć aż do tie-breaka. Przeciwko Amerykanom kluczowa była natomiast reakcja po przegranej pierwszej partii. Zamiast pozwolić rywalom rozwinąć skrzydła, Polacy zdecydowanie podnieśli poziom swojej gry i zdominowali drugiego seta. Później utrzymali inicjatywę, nawet jeśli w czwartej odsłonie USA ponownie postawiło trudniejsze warunki.

Cieszyć może także fakt, że Nikola Grbić ponownie otrzymał wartościowe odpowiedzi od kilku zawodników. Jednego dnia liderem punktowym był Bartłomiej Bołądź, tym razem najwięcej punktów zdobył Majchrzak, a swoje ważne momenty mieli również Sasak, Śliwka, Leon, Jakubiszak czy Semeniuk.

Przed reprezentacją Polski pozostało ostatnie i niezwykle interesujące spotkanie turnieju. W niedzielę biało-czerwoni zmierzą się z Francją, która wcześniej pokonała Stany Zjednoczone, a następnie okazała się lepsza od Słowenii. Będzie to więc mocne zakończenie Memoriału i kolejny wartościowy sprawdzian dla zespołu Nikoli Grbicia.

Polska – USA 3:1

(22:25, 25:15, 25:20, 25:22)

Polska: Leon, Śliwka, Majchrzak, Jakubiszak, Sasak, Firlej, Granieczny (libero) oraz Komenda, Szalpuk, Semeniuk, Bołądź.

USA: Russell, Jendryk, Ma’a, Robinson, Hanes, McHenry, Briggs (libero) oraz Garcia, Rowan, Hartke.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Memoriał Wagnera

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej