Polska przez dwa kolejne lata stanie się centrum światowej siatkówki klubowej. W 2026 i 2027 roku na Śląsku rozegrane zostaną Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy, a rolę lokalnego gospodarza powierzono Aluron CMC Warcie Zawiercie. Tegoroczny turniej odbędzie się w dniach 15–20 grudnia, a teraz znamy już komplet ośmiu uczestników. W stawce znaleźli się przedstawiciele czterech kontynentów, w tym obrońca tytułu Sir Sicoma Monini Perugia oraz brązowy medalista poprzedniej edycji – Warta Zawiercie.
Rywalizacja zostanie podzielona pomiędzy trzy miasta. Faza grupowa odbędzie się w Arenie Katowice i Arenie Sosnowiec, natomiast półfinały oraz spotkania o medale zostaną rozegrane w DMD Arenie Częstochowa. Łącznie osiem zespołów rozegra 16 spotkań.
Warta ponownie chce namieszać
Dla Aluron CMC Warty Zawiercie będzie to drugi z rzędu występ w Klubowych Mistrzostwach Świata. Debiut Jurajskich Rycerzy w 2025 roku zakończył się dużym sukcesem. Zawiercianie dotarli do półfinału, a następnie w meczu o trzecie miejsce pokonali Vôlei Renata 3:0 i wrócili z Brazylii z brązowymi medalami.
Teraz sytuacja będzie zupełnie inna. Warta zagra przed polską publicznością i ponownie spróbuje włączyć się do walki o podium. Co istotne, zawiercianie nie znaleźli się w światowej stawce wyłącznie dzięki roli gospodarza. W maju dotarli również do finału Ligi Mistrzów, czym wywalczyli kwalifikację do KMŚ. W decydującym spotkaniu europejskich rozgrywek musieli uznać wyższość Perugii, przegrywając 0:3.
Klubowe Mistrzostwa Świata 2026 – uczestnicy
- Aluron CMC Warta Zawiercie (Polska)
- Sir Sicoma Monini Perugia (Włochy)
- Ziraat Bankkart Ankara (Turcja)
- Vôlei Renata (Brazylia)
- Sada Cruzeiro (Brazylia)
- Jakarta Bhayangkara Presisi (Indonezja)
- Foolad Sirjan Iranian (Iran)
- Al Ahly SC (Egipt)
Perugia przyjedzie bronić tytułu
Jednym z największych faworytów będzie bez wątpienia Sir Sicoma Monini Perugia. Włoski gigant jest aktualnym klubowym mistrzem świata, a w 2026 roku po raz drugi z rzędu triumfował również w Lidze Mistrzów. W finale rozegranym w Turynie Perugia pokonała właśnie Wartę Zawiercie 3:0.
W poprzednich Klubowych Mistrzostwach Świata Włosi także nie pozostawili rywalom złudzeń. W półfinale wyeliminowali Vôlei Renata, a następnie w finale pokonali 3:0 Osaka Bluteon. Teraz przyjadą do Polski bronić światowego trofeum.
Trzecim europejskim klubem w stawce będzie Ziraat Bankkart Ankara. Turecki zespół w poprzednim sezonie dotarł do Final Four Ligi Mistrzów, a na krajowym podwórku zdobył mistrzostwo Turcji. Dla Ziraatu będzie to okazja do zmierzenia się z najlepszymi klubami innych kontynentów.
Brazylijskie potęgi znów w grze
Bardzo mocną reprezentację będzie miała Ameryka Południowa. Do Polski przyjadą Vôlei Renata oraz Sada Cruzeiro. Pierwszy z tych zespołów doskonale pamiętają kibice Warty – właśnie z Vôlei Renata Jurajscy Rycerze wygrali mecz o brąz poprzedniej edycji.
Sada Cruzeiro to z kolei marka od lat kojarzona ze ścisłą światową czołówką i jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii siatkówki klubowej. Obecność dwóch brazylijskich drużyn sprawia, że rywalizacja Europy z Ameryką Południową ponownie może stać się jednym z najciekawszych wątków turnieju.
Azja i Afryka również z mocnymi przedstawicielami
Azję reprezentować będą Jakarta Bhayangkara Presisi oraz Foolad Sirjan Iranian. Indonezyjski zespół został w 2026 roku klubowym mistrzem Azji, pokonując w finale właśnie Foolad 3:1. Obie drużyny otrzymają więc szansę skonfrontowania się z europejską i południowoamerykańską czołówką.
Stawkę zamknie egipski Al Ahly SC, reprezentujący Afrykę. Tym samym w grudniowym turnieju zobaczymy osiem klubów z czterech kontynentów, a różnorodność siatkarskich szkół może być jednym z największych atutów imprezy.
Światowa siatkówka wraca do Polski
Klubowe Mistrzostwa Świata wracają do Polski po kilkuletniej przerwie. Częstochowa ma już zresztą doświadczenie w organizowaniu tej imprezy – gościła najlepsze kluby globu podczas edycji w 2018 roku. Tym razem wydarzenie otrzymało dodatkowo dwuletnią perspektywę, ponieważ Śląsk będzie gospodarzem również w 2027 roku.
Dla Warty Zawiercie grudniowy turniej będzie szansą na kolejny ważny krok. Rok temu Jurajscy Rycerze zdobyli brąz, wiosną ponownie zameldowali się w finale Ligi Mistrzów, a teraz najlepsze kluby świata przyjadą na ich teren. Poprawienie wyniku z poprzedniej edycji oznaczałoby już walkę o wielki finał.
Jedno jest pewne – od 15 do 20 grudnia Katowice, Sosnowiec i Częstochowa staną się miejscem spotkania światowej klubowej czołówki, a polscy kibice otrzymają rzadką okazję oglądania walki o tytuł najlepszej drużyny globu na własnych trybunach.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna
