ME siatkarzy 2026 – dzień 1: Bułgaria zaczęła bez straty seta. Łotwa z ważnym zwycięstwem

Pierwszy dzień mistrzostw Europy siatkarzy 2026 przyniósł dwa spotkania inaugurujące rywalizację w grupach B i D. Na początek gospodarze jednej z grup, Bułgarzy, nie pozostawili większych złudzeń Macedonii Północnej i pewnie zwyciężyli w trzech setach. Więcej emocji było w Cluj-Napoce, gdzie Rumunia mierzyła się z Łotwą. Tam do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były cztery partie, a komplet punktów zgarnęli Łotysze.

Inauguracyjny dzień był dopiero krótkim wstępem do całego turnieju, ale już przyniósł pierwsze ważne rozstrzygnięcia. Bułgaria potwierdziła, że w grupie B zamierza liczyć się w walce o najwyższe miejsce, natomiast Łotwa zrobiła istotny krok w kierunku awansu do fazy pucharowej.

Grupa B – Bułgaria rozpoczęła od pewnego zwycięstwa

Bułgaria – Macedonia Północna 3:0

(25:17, 25:19, 25:18)

Bułgarzy bardzo dobrze rozpoczęli domowe mistrzostwa Europy. Każdy z setów początkowo był dość wyrównany, ale im bliżej decydujących fragmentów, tym mocniej zaznaczała się przewaga gospodarzy. Szczególnie dobrze funkcjonowała ich zagrywka, która regularnie odrzucała Macedończyków od siatki i utrudniała im prowadzenie skutecznej ofensywy.

Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:17, a w dwóch kolejnych Macedonia Północna również nie była w stanie znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali. Bułgaria wygrała 25:19 i 25:18, zamykając całe spotkanie w trzech setach.

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Aleksandar Nikolov, który zdobył 19 punktów. Bardzo dobrze zaprezentował się również Denislav Bardarov, autor 15 punktów, natomiast rozgrywający Simeon Nikolov mocno zaznaczył swoją obecność przede wszystkim zagrywką. Bułgarzy całe spotkanie zakończyli z dziesięcioma asami serwisowymi, podczas gdy Macedonia Północna nie zdobyła w tym elemencie ani jednego punktu.

Dla gospodarzy był to więc niemal idealny początek turnieju – komplet punktów, brak straconego seta i potwierdzenie wysokich aspiracji już w pierwszym spotkaniu.

Grupa D – Łotwa wyszarpała trzy punkty gospodarzom

Rumunia – Łotwa 1:3

(24:26, 25:18, 21:25, 24:26)

Drugie spotkanie pierwszego dnia miało zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg. Rumunia i Łotwa stoczyły długą, ponad dwugodzinną walkę, a aż dwa z czterech setów kończyły się wynikiem 26:24. Już pierwsza partia pokazała, że żadna z drużyn nie zamierza łatwo oddać inicjatywy. Rumuni długo byli blisko zwycięstwa, ale w końcówce więcej spokoju zachowali Łotysze, którzy wygrali 26:24.

Gospodarze odpowiedzieli bardzo zdecydowanie w drugiej odsłonie. Szybko wypracowali przewagę i tym razem nie pozwolili rywalom na odrobienie strat, zwyciężając 25:18. W trzecim secie sytuacja ponownie się odwróciła. Łotwa w najważniejszej części partii odskoczyła i wygrała 25:21, ponownie obejmując prowadzenie w meczu.

Najwięcej emocji przyniósł czwarty set. Rumunia miała szansę doprowadzić do tie-breaka, ale podobnie jak w pierwszej partii końcówka należała do Łotyszy. Przy stanie 24:24 goście zachowali więcej zimnej krwi i zdobyli dwa kolejne punkty, zwyciężając 26:24 i całe spotkanie 3:1.

Dla Łotwy były to niezwykle cenne trzy punkty, szczególnie że zdobyte na terenie jednego z gospodarzy turnieju. Rumunia może natomiast żałować przede wszystkim dwóch końcówek – w pierwszym i czwartym secie naprawdę niewiele brakowało jej do zupełnie innego rezultatu.

Pierwszy dzień za nami – gospodarze z różnymi nastrojami

Inauguracja mistrzostw Europy przyniosła zupełnie odmienne nastroje dwóm gospodarzom grup. Bułgaria zrobiła dokładnie to, czego od niej oczekiwano – wygrała szybko, pewnie i bez straty seta. Rumunia z kolei była bardzo blisko przedłużenia meczu z Łotwą, ale w dwóch kluczowych końcówkach zabrakło jej skuteczności.

Po pierwszym dniu na czele grupy B znalazła się Bułgaria, a w grupie D pierwsze trzy punkty zapisała na swoim koncie Łotwa. To jednak dopiero początek rywalizacji. Już kolejnego dnia do gry wejdą następne reprezentacje, a wśród nich również Polska, która rozpocznie obronę mistrzowskiego tytułu spotkaniem z Portugalią.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej