ME siatkarzy 2026 – dzień 5: Polska nadal bez straty seta, Finlandia rozbiła Serbię, Izrael wygrał tie-break

Niedziela, 13 września, przyniosła kolejnych osiem spotkań mistrzostw Europy siatkarzy. Dla polskich kibiców najważniejsza była oczywiście trzecia wygrana biało-czerwonych. Podopieczni Nikoli Grbicia bez większych problemów pokonali Macedonię Północną 3:0 i po trzech występach w Sofii wciąż nie stracili nawet seta.

Nie był to jednak jedyny interesujący wynik dnia. Jedną z największych niespodzianek sprawiła Finlandia, która w trzech setach pokonała Serbię. Sporo emocji przyniosło także spotkanie Portugalii z Izraelem – do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break, zdecydowanie wygrany przez Izraelczyków. Francuzi pozostali niepokonani, choć Łotwa jako pierwsza w turnieju odebrała im seta.

Grupa C – Dania i Finlandia z bardzo ważnymi zwycięstwami

Estonia – Dania 0:3

(19:25, 21:25, 20:25)

Dania bardzo dobrze wykorzystała okazję do zdobycia kompletu punktów. Estończycy próbowali utrzymywać kontakt, ale w żadnym z setów nie byli w stanie przejąć inicjatywy na dłużej. Duńczycy prezentowali bardziej uporządkowaną siatkówkę i w kluczowych fragmentach każdej partii potrafili odskakiwać rywalom.

Dla układu grupy C było to bardzo istotne rozstrzygnięcie. Estonia po wcześniejszej porażce z Serbią ponownie została bez zwycięstwa, natomiast Dania znacząco poprawiła swoją sytuację w walce o awans.

Finlandia – Serbia 3:0

(25:19, 25:21, 25:23)

To jeden z najgłośniejszych rezultatów całej niedzieli. Finlandia nie tylko pokonała Serbię, ale zrobiła to bez straty seta. Gospodarze turnieju w Tampere od początku grali odważnie, skutecznie i przede wszystkim niezwykle konsekwentnie.

Pierwszą partię Finowie wygrali stosunkowo pewnie 25:19. W dwóch kolejnych Serbia próbowała odwrócić przebieg spotkania, ale za każdym razem gospodarze zachowywali więcej spokoju w decydujących akcjach. Szczególnie trzecia odsłona była wyrównana, jednak także ją Finlandia zamknęła na swoją korzyść – 25:23.

Dla Serbów to bardzo bolesna porażka, zwłaszcza że dzień wcześniej musieli mocno napracować się przy zwycięstwie 3:1 nad Estonią. Finlandia wysłała natomiast bardzo wyraźny sygnał, że w swojej grupie nie zamierza ograniczać się jedynie do walki o awans.

Grupa B – pięć setów Portugalii z Izraelem, Polska bezlitosna dla Macedonii

Portugalia – Izrael 2:3

(25:19, 20:25, 25:20, 22:25, 7:15)

Jedno z najbardziej emocjonujących spotkań dnia rozegrano w Sofii. Obie reprezentacje przystępowały do niego bez zwycięstwa, dlatego stawka była ogromna.

Lepiej rozpoczęli Portugalczycy, którzy wygrali pierwszą partię 25:19. Izrael odpowiedział w drugim secie, ale w trzecim ponownie górą była Portugalia. Przy prowadzeniu 2:1 wydawało się, że zespół João José jest blisko pierwszego zwycięstwa w turnieju.

Izraelczycy nie zamierzali jednak odpuszczać. Wygrali czwartą odsłonę 25:22 i doprowadzili do tie-breaka, a w nim całkowicie zdominowali przeciwników. Wynik 15:7 najlepiej pokazuje, jak jednostronna była decydująca partia. Izrael odniósł niezwykle ważne zwycięstwo 3:2, natomiast sytuacja Portugalii w walce o awans bardzo się skomplikowała.

Macedonia Północna – Polska 0:3

(19:25, 16:25, 13:25)

Biało-czerwoni po raz trzeci wyszli na boisko podczas mistrzostw Europy i po raz trzeci zakończyli spotkanie wynikiem 3:0. Po Portugalii i Izraelu również Macedonia Północna nie była w stanie odebrać Polakom choćby jednej partii.

Najwięcej walki było w pierwszym secie. Macedończycy potrafili jeszcze wrócić do gry po początkowej przewadze reprezentacji Polski, ale w drugiej części odsłony podopieczni Nikoli Grbicia przejęli kontrolę i zwyciężyli 25:19.

Później różnica była już coraz bardziej widoczna. Polacy wygrali drugiego seta 25:16, a w trzecim wręcz zdeklasowali rywali – 25:13. Bardzo dobrze funkcjonował blok, biało-czerwoni mieli przewagę na środku siatki, a odpowiedzialność w ataku była rozłożona pomiędzy kilku zawodników.

Najwięcej punktów zdobył Bołądź – 13, Szalpuk dołożył 12, Lemański 9, Fornal 8, a Nowak 7. Polska pozostaje więc niepokonana i, co szczególnie imponujące, po trzech meczach nadal nie straciła seta.

Grupa A – Słowenia pewna, Włosi oddali pierwszego seta

Słowenia – Szwecja 3:0

(25:18, 25:20, 25:17)

Słoweńcy potwierdzili rolę zdecydowanego faworyta. Po wcześniejszym zwycięstwie 3:0 nad Słowacją ponownie nie pozwolili rywalom wygrać nawet jednej partii.

Szwecja miała swoje fragmenty dobrej gry, szczególnie w drugiej odsłonie, ale Słoweńcy dysponowali większą siłą na siatce i znacznie lepiej radzili sobie w kluczowych momentach. Kiedy pojawiała się możliwość zbudowania przewagi, konsekwentnie ją wykorzystywali.

Dla Słowenii był to kolejny krok w kierunku wysokiego miejsca w grupie. Zespół od początku turnieju prezentuje się bardzo solidnie i potwierdza, że należy do kandydatów do walki o czołowe lokaty.

Włochy – Słowacja 3:1

(25:17, 23:25, 25:18, 25:19)

Włosi pozostali niepokonani, ale tym razem nie zakończyli spotkania w trzech setach. Słowacy sprawili gospodarzom problemy i po przegraniu pierwszej partii potrafili odpowiedzieć zwycięstwem w drugiej.

Był to pierwszy wyraźniejszy sygnał ostrzegawczy dla drużyny Ferdinando De Giorgiego w tym spotkaniu. Słowacja wykorzystała swoją szansę i doprowadziła do remisu 1:1.

Reakcja gospodarzy była jednak zdecydowana. W dwóch kolejnych odsłonach Włosi ponownie narzucili swoje warunki, odzyskali kontrolę nad grą i ostatecznie zwyciężyli 3:1. Najważniejsze dla Italii jest to, że mimo chwilowych problemów zespół potrafił szybko wrócić do właściwego rytmu.

Grupa D – pierwsze zwycięstwo Turcji, Francja nadal bez porażki

Szwajcaria – Turcja 0:3

(23:25, 19:25, 19:25)

Turcy doczekali się pierwszego zwycięstwa w mistrzostwach. Po wcześniejszych porażkach z Niemcami i Francją tym razem nie pozwolili Szwajcarom na zdobycie choćby seta.

Najwięcej emocji przyniosła premierowa partia. Szwajcarzy długo pozostawali w kontakcie i mieli szansę powalczyć o zwycięstwo, ale końcówkę 25:23 rozstrzygnęli na swoją korzyść Turcy.

Dwie kolejne odsłony były już bardziej jednostronne. Turcja wygrała obie 25:19 i zamknęła spotkanie w trzech setach. Dla zespołu walczącego o miejsce w fazie pucharowej był to niezwykle ważny komplet punktów.

Łotwa – Francja 1:3

(12:25, 16:25, 25:22, 13:25)

Francuzi rozpoczęli spotkanie w sposób, który zapowiadał błyskawiczne 3:0. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:12, drugi 25:16 i przewaga jednego z faworytów mistrzostw była ogromna.

W trzeciej partii nastąpiła jednak niespodzianka. Łotysze nie zamierzali kończyć spotkania bez walki, poprawili swoją grę i zwyciężyli 25:22. Był to pierwszy set stracony przez Francję podczas tegorocznych mistrzostw.

Reakcja Francuzów była bardzo mocna. W czwartej odsłonie ponownie całkowicie przejęli kontrolę i wygrali 25:13. Francja odniosła trzecie zwycięstwo, ma komplet dziewięciu punktów i przed bezpośrednim starciem z Niemcami znajduje się na czele grupy D.

Niedziela pod znakiem faworytów, ale Finlandia skradła show

Niedzielne mecze przede wszystkim umocniły kilka zespołów w ich grupach. Polska nadal ma perfekcyjny bilans – trzy zwycięstwa 3:0 i dziewięć wygranych setów przy żadnym straconym. Francja również pozostaje niepokonana, choć Łotwa zdołała jako pierwsza urwać jej partię. Włosi wykonali swoje zadanie ze Słowacją, natomiast Słowenia bez problemów rozprawiła się ze Szwecją.

Największym wydarzeniem dnia pozostaje jednak wynik z Tampere. Finlandia pokonała Serbię 3:0, nie pozwalając jednemu z mocniejszych europejskich zespołów wygrać nawet seta. Wynik 25:19, 25:21, 25:23 pokazuje również, że nie był to przypadkowy sukces po jednym znakomitym fragmencie, lecz konsekwentnie rozegrane całe spotkanie.

Cenne zwycięstwa odniosły również Dania i Turcja, a niezwykle ważne dwa punkty zdobył Izrael. Dla Portugalii porażka 2:3 oznacza natomiast, że margines błędu w kolejnych spotkaniach praktycznie zniknął.

Z polskiej perspektywy najważniejszy wniosek pozostaje bardzo pozytywny. Biało-czerwoni przechodzą przez pierwszą część fazy grupowej bez strat, a Nikola Grbić może jednocześnie korzystać z szerokiego składu. Prawdziwa weryfikacja możliwości reprezentacji Polski dopiero nadejdzie, ale po trzech spotkaniach trudno było oczekiwać lepszego bilansu.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej