Trefl postraszył faworyta, ale Leon poprowadził gospodarzy do zwycięstwa

BOGDANKA LUK Lublin pozostaje niepokonana w nowym sezonie TAURON Ligi. W spotkaniu 2. kolejki podopieczni Stéphane’a Antigi pokonali przed własną publicznością Energę Trefl Gdańsk 3:0 (25:22, 25:22, 25:21), odnosząc drugie zwycięstwo bez straty seta. Wynik nie oddaje jednak w pełni przebiegu rywalizacji. Gdańszczanie prowadzili w pierwszej partii 19:15, a w trzeciej niemal odrobili dziewięciopunktową stratę. W najważniejszych momentach gospodarze mogli jednak liczyć na Wilfredo Leona, który zdobył 17 punktów i został wybrany MVP spotkania. Dla lubelskiego zespołu był to ostatni ligowy sprawdzian przed niedzielnym starciem z Aluronem CMC Wartą Zawiercie o AL-KO Superpuchar Polski.

BOGDANKA LUK Lublin bardzo dobrze rozpoczęła nowy sezon TAURON Ligi. W inauguracyjnej kolejce wicemistrzowie Polski pokonali na wyjeździe ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:0, potwierdzając, że również w nowych rozgrywkach zamierzają walczyć o najwyższe cele. Co istotne, zwycięstwo odnieśli bez Wilfredo Leona, którego w wyjściowym składzie zabrakło podczas pierwszego spotkania. W meczu z Energą Treflem Gdańsk reprezentant Polski wrócił do gry, a kibice zgromadzeni w hali Globus po raz pierwszy w tym sezonie mogli oglądać go w ligowej rywalizacji u boku Rana Takahashiego.

Gdańszczanie przystępowali do spotkania po porażce 1:3 z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Podopieczni Mariusza Sordyla chcieli zrehabilitować się za nieudaną inaugurację i sprawić niespodziankę na terenie jednego z najmocniejszych zespołów rozgrywek. Zadanie nie było łatwe, ponieważ lubelska drużyna dysponuje ogromnym potencjałem ofensywnym, a jej siłą pozostaje nie tylko obecność Leona, lecz także skuteczna gra Kewina Sasaka, Aleksa Grozdanowa, Mousse Gueye i Rana Takahashiego.

Spotkanie miało również szczególne znaczenie dla gospodarzy ze względu na zbliżający się mecz o AL-KO Superpuchar Polski. Już w niedzielę, 25 października, BOGDANKA LUK zmierzy się w Częstochowie z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Zwycięstwo nad Treflem miało więc nie tylko zapewnić kolejne ligowe punkty, ale również pozwolić lublinianom przystąpić do walki o trofeum w dobrych nastrojach.

Pierwsza partia rozpoczęła się od odważnej gry przyjezdnych, którzy nie zamierzali ograniczać się do defensywy. Gdańszczanie szybko objęli prowadzenie 5:3, wykorzystując skuteczne ataki i dobrą organizację gry. Gospodarze odpowiedzieli mocnymi zagrywkami Wilfredo Leona, dzięki którym doprowadzili do wyrównania, ale przez dłuższy czas żadna z drużyn nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Trefl dobrze prezentował się w obronie, a Joe Worsley starał się wykorzystywać swoich skrzydłowych, przede wszystkim Aliakseia Nasevicha i Piotra Orczyka. Przy stanie 15:14 minimalnie prowadzili goście, którzy chwilę później jeszcze mocniej zaznaczyli swoją przewagę. Orczyk popisał się skutecznym blokiem na Kewinie Sasaku, a Michał Gierżot dołożył asa serwisowego. Stéphane Antiga zdecydował się na przerwę, jednak bezpośrednio po wznowieniu gry Ran Takahashi popełnił błąd, trafiając w siatkę. Energa Trefl prowadziła już 19:15 i wydawało się, że jest na najlepszej drodze do wygrania pierwszego seta. Wówczas nastąpił jednak przełom. Lublinianie poprawili ustawienie bloku, zaczęli skuteczniej zatrzymywać ataki rywali i stopniowo odrabiali straty. Ważne punkty zdobywał Mousse Gueye, a coraz większą rolę w ofensywie odgrywał Leon. Gospodarze doprowadzili do remisu 20:20, a następnie przejęli inicjatywę. Gdańszczanie, którzy jeszcze kilka minut wcześniej kontrolowali przebieg partii, zaczęli mieć problemy ze skutecznością i popełniali błędy w decydujących akcjach. BOGDANKA LUK wykorzystała słabszy moment przeciwników, odskoczyła na dwa punkty i nie pozwoliła już odebrać sobie zwycięstwa. W końcówce ponownie nie zawiódł Leon, a gospodarze triumfowali 25:22. Dla Trefla była to wyjątkowo bolesna porażka, ponieważ czteropunktowe prowadzenie w końcowej fazie seta dawało realną szansę na objęcie prowadzenia w całym spotkaniu.

Drugi set rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla lubelskiego zespołu. Gospodarze od pierwszych akcji starali się narzucić rywalom własne tempo, a szczególnie skutecznie prezentował się Wilfredo Leon. Jego mocne ataki pozwoliły BOGDANCE LUK szybko objąć prowadzenie 6:3. Lublinianie dobrze funkcjonowali w ofensywie, a Marcin Komenda umiejętnie wykorzystywał możliwości swoich skrzydłowych. Trefl nie zamierzał jednak rezygnować i konsekwentnie szukał sposobu na odrobienie strat. Ważny punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Patryk Niemiec, dzięki czemu gdańszczanie zbliżyli się do przeciwników. W kolejnych akcjach przyjezdni poprawili skuteczność ataku, a coraz większą odpowiedzialność za zdobywanie punktów brał na siebie Aliaksei Nasevich. Białoruski atakujący był zdecydowanie najpewniejszym zawodnikiem ofensywy Trefla, podczas gdy Michał Gierżot miał problemy ze znalezieniem odpowiedniego rytmu. W połowie partii gdańszczanie zdołali doprowadzić do wyrównania 14:14, jednak gospodarze szybko odzyskali inicjatywę. Błędy przyjezdnych, skuteczniejsze ataki Leona i dobra gra blokiem pozwalały lublinianom utrzymywać niewielką przewagę. Ważną rolę odgrywał również Mousse Gueye, który nie tylko skutecznie atakował ze środka, ale także potrafił sprawić rywalom problemy zagrywką. Trefl próbował odpowiadać, a Worsley coraz częściej kierował piłki do Nasevicha, który utrzymywał swój zespół w grze. Gdańszczanie nie potrafili jednak wykorzystać wszystkich okazji, a błędy własne utrudniały im doprowadzenie do przełomu. W końcówce gospodarze prowadzili 19:17, a następnie 23:20. Przyjezdni zdołali jeszcze zmniejszyć straty, ale ostatnie słowo należało do Kewina Sasaka, który skutecznie wykorzystał piłkę przechodzącą i zakończył seta wynikiem 25:22. BOGDANKA LUK prowadziła już 2:0, choć po raz kolejny musiała wykazać się dużą koncentracją w decydujących fragmentach partii.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od zdecydowanej dominacji gospodarzy. Lublinianie szybko objęli prowadzenie 6:3, a następnie rozpoczęli prawdziwy pokaz gry blokiem. Kolejne ataki Aliakseia Nasevicha i Michała Gierżota były zatrzymywane przez siatkarzy BOGDANKI LUK, a szczególnie dobrze w tym elemencie prezentował się Mousse Gueye. Do skutecznych bloków doszła punktowa zagrywka Aleksa Grozdanowa i przewaga gospodarzy wzrosła do siedmiu punktów (10:3). Trener Mariusz Sordyl próbował reagować przerwami i zmianami, jednak przez kilka kolejnych akcji jego podopieczni nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywali. Po kolejnym asie serwisowym przewaga lublinian wzrosła do dziewięciu punktów (13:4), a mecz wydawał się praktycznie rozstrzygnięty. W tym fragmencie spotkania doszło również do nieprzyjemnego zdarzenia po stronie Trefla. Moustapha M’Baye doznał urazu stawu skokowego podczas akcji przy siatce i musiał opuścić boisko. Mimo trudnej sytuacji gdańszczanie nie zamierzali się poddawać. Zaczęli poprawiać skuteczność w ataku, coraz lepiej organizowali grę blokiem i wykorzystywali przestój gospodarzy. Ważne punkty zdobywali Nasevich i Piotr Orczyk, a przewaga lubelskiego zespołu systematycznie malała. Zespół Antigi, który jeszcze chwilę wcześniej całkowicie kontrolował wydarzenia na parkiecie, zaczął popełniać błędy i miał problemy ze skutecznym kończeniem kolejnych akcji. Gdańszczanie uwierzyli, że mogą odwrócić losy partii. Po skutecznym ataku Orczyka przegrywali już tylko 17:18, a gospodarze znaleźli się pod coraz większą presją. W decydującym momencie ponownie przypomniał o sobie Wilfredo Leon. Najpierw zakończył ważny atak, a następnie popisał się asem serwisowym. Jego mocna zagrywka pomogła również lublinianom skutecznie zorganizować blok, dzięki czemu przewaga gospodarzy ponownie wzrosła. Przy stanie 23:19 BOGDANKA LUK odzyskała kontrolę nad spotkaniem, a gdańszczanie nie byli już w stanie doprowadzić do kolejnego zwrotu akcji. Ostatni punkt zdobył Ran Takahashi, kończąc mecz sprytnym zagraniem. Lublinianie wygrali 25:21 i całe spotkanie 3:0, ale trzecia partia pokazała, że nawet tak silny zespół może mieć problemy z utrzymaniem koncentracji przy wysokim prowadzeniu.

Leon MVP, Nasevich liderem Trefla. Indywidualne występy pod lupą

Najważniejszą postacią zwycięskiego zespołu był Wilfredo Leon, który zdobył 17 punktów i odebrał statuetkę MVP. Przyjmujący BOGDANKI LUK wrócił do ligowej rywalizacji w znakomitym stylu, wielokrotnie biorąc na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów w najtrudniejszych momentach. Szczególnie istotna była jego postawa w końcówkach pierwszego i trzeciego seta, kiedy gospodarze musieli zatrzymać rozpędzonych rywali. Leon imponował nie tylko skutecznością ataku, ale również mocną zagrywką, która wielokrotnie utrudniała gdańszczanom organizację gry.

Bardzo dobry występ zanotował również Mousse Gueye. Środkowy lubelskiego zespołu zdobył 12 punktów, a jego skuteczna gra blokiem była jednym z najważniejszych elementów zwycięstwa gospodarzy. Szczególnie dobrze prezentował się na początku trzeciej partii, kiedy kolejne udane bloki pozwoliły BOGDANCE LUK zbudować wysoką przewagę. Po dziewięć punktów zdobyli Ran Takahashi, Aleks Grozdanow i Kewin Sasak. Ważną rolę odegrał także Marcin Komenda, który umiejętnie prowadził ofensywę i potrafił wykorzystywać możliwości swoich skrzydłowych oraz środkowych.

Po stronie Energi Trefla Gdańsk zdecydowanie wyróżniał się Aliaksei Nasevich. Atakujący zdobył 19 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem całego spotkania. To przede wszystkim na nim opierała się ofensywa przyjezdnych, szczególnie w drugim secie, kiedy gdańszczanie próbowali dotrzymać kroku gospodarzom. Dobrze zaprezentował się również Piotr Orczyk, autor 10 punktów, który miał duży udział w odrabianiu strat w trzeciej partii. Michał Gierżot zdobył 5 oczek, Patryk Niemiec 3, natomiast Moustapha M’Baye zakończył występ z jednym punktem.

Dwa zwycięstwa, sześć wygranych setów. Lublin gotowy na Superpuchar?

BOGDANKA LUK Lublin może być zadowolona z początku sezonu. Po dwóch kolejkach podopieczni Stéphane’a Antigi mają na koncie dwa zwycięstwa, komplet sześciu punktów i ani jednego przegranego seta. Najpierw pokonali na wyjeździe ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, a następnie przed własną publicznością okazali się lepsi od Energi Trefla Gdańsk.

Wynik środowego spotkania nie oddaje jednak w pełni jego przebiegu. Gdańszczanie pokazali, że potrafią skutecznie rywalizować z jednym z faworytów rozgrywek, a ich postawa w pierwszej i trzeciej partii zasługuje na uznanie. W premierowej odsłonie prowadzili już 19:15, natomiast w trzeciej niemal odrobili dziewięciopunktową stratę. W obu przypadkach zabrakło im jednak skuteczności i spokoju w decydujących momentach.

Dla lubelskiego zespołu spotkanie było cennym sprawdzianem przed walką o pierwsze trofeum w sezonie. Wicemistrzowie Polski pokazali, że nawet w trudnych sytuacjach potrafią znaleźć rozwiązania pozwalające przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Szczególnie istotna była postawa Leona, który w kluczowych momentach potrafił wziąć odpowiedzialność za grę drużyny.

Jednocześnie podopieczni Antigi otrzymali wyraźny sygnał, że muszą pracować nad utrzymaniem koncentracji przez całe spotkanie. Utrata czteropunktowej przewagi przez rywali w pierwszym secie była dla lublinian korzystna, ale dziewięciopunktowa zaliczka niemal roztrwoniona w trzeciej odsłonie pokazuje, że w ich grze wciąż pojawiają się przestoje.

Energa Trefl Gdańsk mimo porażki może znaleźć w tym spotkaniu kilka pozytywów. Podopieczni Mariusza Sordyla potrafili przeciwstawić się znacznie bardziej utytułowanemu rywalowi i w wielu fragmentach meczu prezentowali siatkówkę na wysokim poziomie. Szczególnie wartościowa była reakcja zespołu w trzeciej partii, kiedy mimo ogromnej straty punktowej gdańszczanie niemal doprowadzili do wyrównania. Problemem pozostaje jednak skuteczność w końcówkach, która w starciu z tak wymagającym przeciwnikiem okazała się decydująca.

Już w niedzielę, 25 października, BOGDANKA LUK Lublin zmierzy się w Częstochowie z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w meczu o AL-KO Superpuchar Polski. Dla zespołu Antigi będzie to pierwszy poważny sprawdzian w walce o trofeum w nowym sezonie. Po dwóch zwycięstwach bez straty seta lublinianie przystąpią do tego spotkania w dobrych nastrojach, ale rywalizacja z Wartą z pewnością będzie wymagała od nich jeszcze większej regularności i skuteczności.

BOGDANKA LUK Lublin – Energa Trefl Gdańsk 3:0

(25:22, 25:22, 25:21)

MVP: Wilfredo Leon

BOGDANKA LUK Lublin: Komenda, Takahashi, Grozdanow, Sasak, Leon, Gueye, Ogawa (libero) oraz Malinowski, Sawicki.

Energa Trefl Gdańsk: Worsley, Gierżot, Niemiec, Nasevich, Orczyk, M’Baye, Köykkä (libero) oraz Schulz, Stępień, Durski, Kogut.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. TAURON Liga

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej