LM (K): Dresdner SC za mocny. ŁKS kończy europejską przygodę

Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź wciąż pozostają bez zwycięstwa w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. W wyjazdowym spotkaniu Dresdner SC po raz kolejny okazał się zespołem wyraźnie lepszym, wygrywając 3:0. Choć łodzianki momentami potrafiły nawiązać walkę, to zabrakło im jakości i stabilności, by realnie zagrozić rywalkom. Tym samym podopieczne Adriana Chylińskiego kończą swoją przygodę z europejskimi pucharami i mogą skupić się już wyłącznie na rywalizacji w TAURON Lidze. Warto dodać, że ŁKS przystąpił do meczu poważnie osłabiony. Z powodu urazów w kadrze meczowej zabrakło Thany Fayad oraz Wiktorii Kowalczyk, co dodatkowo ograniczyło pole manewru łódzkiego szkoleniowca.

Początek spotkania mógł dawać łodziankom nadzieję na bardziej wyrównany przebieg rywalizacji. Dobre zagrywki Mariany Brambilli pozwoliły ŁKS-owi złapać rytm i utrzymać kontakt punktowy z gospodyniami. Niestety był to tylko krótki moment. Kluczowa dla losów pierwszego seta okazała się seria zagrywek Loreny Lorber Fijok. ŁKS utknął w jednym ustawieniu, a błędy własne zaczęły się mnożyć. Choć obrona łodzianek pracowała na wysokich obrotach, to nie przekładało się to na skuteczne kontrataki. Dresdner SC z łatwością kończył kolejne akcje, a przewaga rosła z każdą minutą. Set zakończył się asem serwisowym Larissy Winter, który przypieczętował wygraną Niemek 25:18.

Druga partia przez długi czas wyglądała jeszcze gorzej z perspektywy ŁKS-u. Słaba zagrywka sprawiała, że Emma Grome mogła swobodnie rozdzielać piłki do swoich skrzydłowych i środkowych. Dresdner SC szybko zbudował kilkupunktową przewagę, kontrolując przebieg seta. Dopiero w środkowej fazie partii sygnał do walki dała kapitan ŁKS-u – Anna Obiała. Kilka skutecznych ataków pozwoliło łodziankom złapać lepszy rytm i nieco ustabilizować grę. Choć strat nie udało się już odrobić, końcówka seta była zdecydowanie lepsza w wykonaniu zespołu z Łodzi. Mimo poprawy gry, to Niemki znów zachowały spokój i zamknęły seta wynikiem 25:19.

Dobra postawa w końcówce drugiej odsłony dała ŁKS-owi impuls na start trzeciego seta. Łódzkie skrzydłowe poprawiły skuteczność w ataku, a Daniela Cechetto była jedną z jaśniejszych postaci po stronie przyjezdnych. ŁKS znacznie lepiej wykorzystywał kontrataki i przez dłuższy czas toczył z rywalkami równą walkę. W decydującej fazie seta gra była niezwykle wyrównana. Oba zespoły wymieniały się punktami, a losy partii rozstrzygały się na przewagi. Niestety również tym razem to Dresdner SC zachował więcej zimnej krwi. Niemki lepiej zagrały w kluczowych akcjach i zamknęły seta 26:24, a cały mecz zwycięstwem 3:0.

Dresdner SC vs ŁKS Commercecon Łódź 3:0

(25:18, 25:19, 26:24)

MVP: Jette Kuipers

 

Dresdner SC: Kuipers, Pfeffer, Levinska, Lorber Fijok, Siksna, Grome, Nestler (libero) oraz Winter, Rosemann.

ŁKS Commercecon Łódź: Brambilla, Cechetto, Obiała, Bidias, Stefanik, Gajer, Pawłowska (libero) oraz Centka-Tietianiec, Szczyrba.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. ŁKS Commercecon Łódź

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej