W 5. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów (grupa D) kibice w Rzeszowie byli świadkami polskiego starcia na europejskim poziomie. Asseco Resovia Rzeszów podejmowała Aluron CMC Warta Zawiercie i od pierwszej do ostatniej piłki było jasne, że nikt nie zamierza odpuszczać. Mecz był niezwykle wyrównany, ale w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. To Resovia wygrała 3:0 i sięgnęła po trzy bardzo cenne punkty.
Początek należał do zawiercian. Goście szybko objęli prowadzenie 3:1, a skuteczny był Bartosz Kwolek. Warta utrzymywała przewagę do stanu 9:7, jednak wtedy Resovia podkręciła tempo w polu serwisowym. As Yacine’a Louatiego dał remis po 9, a chwilę później punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Karol Butryn. Gospodarze zaczęli lepiej przyjmować i coraz częściej punktowali blokiem. Przy stanie 17:15 wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Kolejny as Butryna pozwolił odskoczyć na 21:18 – to był moment zwrotny tej partii. Warta próbowała jeszcze skracać dystans, ale sprytna kiwka Louatiego zakończyła seta 25:21.
Druga odsłona była jeszcze bardziej wyrównana. Obie drużyny wymieniały się ciosami, a wynik długo oscylował wokół remisu. Po błędzie Gladyra było 6:4 dla Resovii, ale chwilę później zawiercianie doprowadzili do wyrównania. Przy stanie 16:14 dla Warty wydawało się, że to goście przejmą inicjatywę. Wtedy jednak Resovia zanotowała kapitalny fragment gry. W polu serwisowym ręki nie zwalniał Marcin Janusz, a w bloku punktował Poręba. W jednym ustawieniu gospodarze zdobyli sześć punktów z rzędu i odskoczyli na 20:16. Zawiercianie próbowali wrócić do gry, Bołądź zagrywką zmniejszył straty do jednego punktu (23:24), ale zryw okazał się spóźniony. Set zakończył się błędem gości w polu serwisowym – 25:23 dla Resovii.
Trzecia partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Seria zagrywek Louatiego dała prowadzenie 6:3, a Warta ponownie miała problemy z przyjęciem. Po chwili jednak przyszło rozluźnienie i goście doprowadzili do remisu po 9. W decydującą fazę seta Resovia weszła z przewagą dzięki skutecznej grze Artura Szalpuka (17:13). Janusz dołożył asa na 21:17, ale zawiercianie nie składali broni – Bołądź zagrywką doprowadził do remisu 21:21. Końcówka znów należała jednak do gospodarzy. As Louatiego, skuteczna kontra Szalpuka i punktowy blok na Russellu zamknęły mecz wynikiem 25:22.
Asseco Resovia Rzeszów vs Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0
(25:21, 25:23, 25:22)
MVP: Yacine Louati
Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Louati, Butryn, Szalpuk, Janusz, Sapiński, Potera (libero) oraz Shoji, Zatorski (libero).
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Gladyr, Tavares, Ensing, Popiwczak (libero) oraz Czerwiński, Bołądź, Markiewicz, Łaba.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Asseco Resovia Rzeszów
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.