Podsumowanie 22 kolejki Plus Ligi

Dwudziesta druga kolejka PlusLigi przyniosła jedną z najbardziej nieprzewidywalnych serii spotkań w tym sezonie. Nie zabrakło sensacyjnych rozstrzygnięć, pięciosetowych thrillerów i meczów, które wyraźnie wpłynęły na układ tabeli zarówno w górnej, jak i dolnej części stawki. Największe emocje towarzyszyły starciom w Częstochowa, Lublin i Zawiercie, gdzie losy spotkań ważyły się do ostatnich akcji.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa — JSW Jastrzębski Węgiel 3:1

(31:29, 25:20, 17:25, 25:20)

MVP: Bartłomiej Lipiński

 

Steam Hemarpol Politecznika Częstochowa: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Sługocki (libero) oraz Makoś (libero), Kiedos, Jeanlys, Radziwon i Nowak.

JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Szerszeń, Brehme, Gierżot, Usowicz, Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk, Kufka, Tuaniga, Staszewski, Lorenc, Jurczyk (libero), Kujundzić.

Największą sensacją kolejki było zwycięstwo Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa nad JSW Jastrzębski Węgiel 3:1. Już pierwszy set pokazał, że gospodarze są znakomicie przygotowani mentalnie. Partia zakończona wynikiem 31:29 miała ogromne znaczenie, bo to właśnie po tej długiej końcówce częstochowianie nabrali jeszcze większej pewności siebie. W drugim secie bardzo dobrze funkcjonował duet Bartłomiej Lipiński – Patrik Indra, a zespół umiejętnie wykorzystywał momenty słabszej organizacji gry rywali. Zespół z Jastrzębia-Zdroju odpowiedział w trzeciej partii, ale w czwartym secie gospodarze ponownie narzucili swoje warunki i nie oddali już kontroli. To zwycięstwo może mieć ogromny ciężar gatunkowy w walce o utrzymanie.


Aluron CMC Warta Zawiercie — Energa Trefl Gdańsk 3:2

(25:23, 21:25, 24:26, 25:22, 15:12)

MVP: Mateusz Bieniek

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Ensing, Łaba, Nowosielski, Markiewicz, Gladyr, Czerwiński.

Energa Trefl Gdańsk: Stępień, Pietraszko, Brand, Orczyk, Schulz, M’Baye, Koykka (libero) oraz Nowakowski, Kogut.

Aluron CMC Warta Zawiercie po pięciosetowym meczu pokonał Energa Trefl Gdańsk 3:2. Spotkanie miało bardzo zmienny przebieg. Zawiercianie prowadzili, ale Trefl bardzo dobrze reagował i dwukrotnie odwracał losy setów. Najwięcej emocji przyniósł trzeci set zakończony wynikiem 26:24 dla gdańszczan, który dał gościom prowadzenie 2:1. W kolejnych partiach większą stabilność pokazał jednak zespół gospodarzy. Mateusz Bieniek bardzo dobrze funkcjonował w bloku i w kluczowych momentach dawał drużynie ważne punkty. Tie-break od początku był pod kontrolą Zawiercia.


ZAKSA Kędzierzyn-Koźle — Indykpol AZS Olsztyn 1:3

(25:16, 28:30, 22:25, 33:35)

MVP: Paweł Halaba

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Stajer, Rychlicki, Szymański, Urbanowicz, Isaacson, Grobelny, Czunkiewicz (libero) oraz Rećko, Szymura, Krawiecki.

Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Majchrzak, Hadrava, Halaba, Cieślik, Tille, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Siwczyk, Borkowski, Szwarc.

Jedno z najlepszych spotkań kolejki rozegrano w meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z Indykpol AZS Olsztyn. Pierwszy set wyraźnie należał do gospodarzy, ale później mecz całkowicie się otworzył. Druga partia zakończona wynikiem 30:28 dla Olsztyna była momentem przełomowym. Od tego momentu goście zaczęli grać coraz pewniej. Paweł Halaba był kluczową postacią ofensywy i właśnie on najbardziej regularnie kończył najtrudniejsze piłki. Czwarty set zakończył się imponującym wynikiem 35:33, a końcówka była jedną z najbardziej widowiskowych w tej kolejce.


PGE Projekt Warszawa — Cuprum Stilon Gorzów 0:3

(20:25, 22:25, 19:25)

MVP: Mathis Henno

 

PGE Projekt Warszawa: Kochanowski, Firlej, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Kozłowski, Kłos, Koppers, Firszt, Strulak.

Cuprum Stilon Gorzów: Henno, Niemiec, Veloso, Rejno, Kwasowski, Chizoba, Gregorowicz (libero) oraz Gąsior, Węgrzyn.

Najbardziej jednostronny mecz kolejki zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Cuprum Stilon Gorzów nad PGE Projekt Warszawa 3:0. Warszawianie przez całe spotkanie mieli problemy ze znalezieniem rytmu gry. Cuprum bardzo dobrze funkcjonował blokiem i znakomicie ograniczył ofensywę gospodarzy. Mathis Henno był najrówniejszym zawodnikiem meczu i to właśnie jego skuteczność oraz spokój w kluczowych momentach robiły różnicę. Dla Projektu była to jedna z najtrudniejszych porażek w sezonie.


PGE GiEK Skra Bełchatów — Asseco Resovia Rzeszów 3:1

(19:25, 25:23, 25:20, 25:19)

MVP: Zouheir El Graoui

 

PGE GiEK Skra Bełchatów: Łomacz, Pothron, Szalacha, Żakieta, El Graoui, Lemański, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Manavinezhad, Szymendera.

Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Janusz, Szalpuk, Sapiński, Butryn, Louati, Shoji (libero) oraz Zatorski, Bucki, Demyanenko, Nowak.

PGE GiEK Skra Bełchatów pokonała Asseco Resovia Rzeszów 3:1 po bardzo solidnym występie. Pierwszy set należał do gości, ale od drugiej partii Skra zaczęła systematycznie przejmować inicjatywę. Bardzo ważną postacią był Zouheir El Graoui, który utrzymywał wysoki poziom ofensywy przez cały mecz. Skra poprawiła także organizację bloku, a Resovia z każdą kolejną partią miała coraz większy problem z utrzymaniem jakości gry. To zwycięstwo mocno wzmacnia pozycję bełchatowian w walce o czołową ósemkę.


BOGDANKA LUK Lublin — Ślepsk Malow Suwałki 3:2

(21:25, 27:29, 25:19, 25:17, 15:4)

MVP: Hilir Henno

 

BOGDANKA LUK Lublin: Henno, Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (libero) oraz Wachnik, Malinowski, Zając.

Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Gallego, Jankiewicz, Filipiak, Kwasigroch, Asparuhow, Mariański (libero) oraz Kubacki, Honorato, Rząca, Droszyński, Wierzbicki.

BOGDANKA LUK Lublin dokonała dużego powrotu w meczu ze Ślepsk Malow Suwałki. Po dwóch pierwszych setach bliżej zwycięstwa byli goście. Suwałki grały bardzo pewnie, dobrze wyglądał Bartosz Filipiak, a zespół skutecznie naciskał zagrywką. Od trzeciej partii obraz meczu całkowicie się zmienił. Lublin poprawił organizację gry, a Hilir Henno zaczął coraz mocniej wpływać na przebieg spotkania. Tie-break był już całkowicie jednostronny – gospodarze wygrali go aż 15:4. To jedno z najbardziej charakterystycznych odwróceń kolejki.


Barkom Każany Lwów — InPost ChKS Chełm 3:1

(22:25, 25:16, 25:21, 25:22)

MVP: Lukas Kampa

 

Barkom Każany Lwów: Kowalow, Pope, Kampa, Szczurow, Tupczij, Rogożyn, Pampuszko (libero) oraz Kuts, Firkal.

InPost ChKS Chełm: Marcyniak, Blankenau, Piotrowski, Kapica, Esfandiar, Swodczyk, Sonae (libero) oraz Gruszczyński (libero), Jacznik, Rusin, Goss, Fasteland.

Barkom Każany Lwów pokonał InPost ChKS Chełm 3:1. Po przegranym pierwszym secie Barkom bardzo szybko poprawił organizację gry. Lukas Kampa bardzo dobrze prowadził ofensywę, a zespół z każdą kolejną partią przejmował coraz większą kontrolę. Chełm po bardzo dobrym początku stopniowo tracił skuteczność, szczególnie w końcówkach setów. To zwycięstwo ma bardzo duże znaczenie dla Barkomu w kontekście walki o utrzymanie.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna

Odkryj więcej z Echo siatkówki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej