Rywalizacja o brązowy medal TAURON Ligi w sezonie 2025/2026 wciąż trwa. Po dwóch zwycięstwach UNI Opole wydawało się, że podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego są już o krok od historycznego sukcesu. Trzecie spotkanie, rozegrane w Opolu, przyniosło jednak zwrot akcji. Siatkarki BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała nie zamierzały składać broni i po bardzo zaciętym meczu triumfowały w trzech setach. Choć wynik wskazuje na 3:0, każda partia była wyrównana i rozstrzygała się w końcówkach. Dzięki zwycięstwu zespół z Podbeskidzia zmniejszył straty w serii, a walka o medal przenosi się teraz do Bielska-Białej.
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodyń. UNI Opole od pierwszych akcji narzuciło bardzo wysokie tempo, a świetna seria zagrywek Gabrieli Makarowskiej-Kulej pozwoliła miejscowym objąć prowadzenie 6:0. Opolanki znakomicie pracowały blokiem i obroną, a rywalki miały problem z przyjęciem oraz wyprowadzeniem skutecznej pierwszej akcji. Bielszczanki nie spanikowały. Zespół Bartłomieja Piekarczyka zaczął systematycznie odrabiać straty, poprawiając jakość przyjęcia i wykorzystując przewagę fizyczną na siatce. Coraz lepiej funkcjonował blok, a ważne punkty zaczęła zdobywać Kertu Laak. To właśnie po jej skutecznym ataku BKS doprowadził do remisu, a chwilę później po błędach gospodyń wyszedł na prowadzenie 15:13. W kolejnych fragmentach bardzo dobrze prezentowała się Nikola Abramajtys, która skutecznie kończyła piłki na skrzydle i utrzymywała przewagę swojego zespołu. UNI nie odpuszczało – dzięki ambitnej grze w obronie i skuteczności Katarzyny Zaroślińskiej-Król gospodynie złapały kontakt przy stanie 21:22. Końcówka należała jednak do przyjezdnych. BKS wykorzystał przewagę w bloku, wypracował piłkę setową, a ostatni punkt mocnym atakiem zdobyła Laak. Bielszczanki wygrały inauguracyjną odsłonę 25:23.
Druga partia również lepiej rozpoczęła się dla UNI Opole. Gospodynie szybko objęły prowadzenie 3:1, ale zespół z Bielska-Białej błyskawicznie doprowadził do wyrównania. Gra toczyła się punkt za punkt, a oba zespoły prezentowały dużą determinację zarówno w ataku, jak i obronie. Po stronie Opola coraz większą rolę odgrywała Katarzyna Zaroślińska-Król, która brała odpowiedzialność za ofensywę i skutecznie kończyła najważniejsze akcje. To właśnie dzięki jej dobrej postawie gospodynie zbudowały przewagę 21:18 i wydawało się, że są blisko wyrównania stanu meczu. BKS po raz kolejny pokazał jednak charakter. Sygnał do odrabiania strat dała Martyna Borowczak, która zdobyła kilka niezwykle cennych punktów. Bielszczanki doprowadziły do remisu 23:23, a o losach seta musiała zadecydować gra na przewagi. W nerwowej końcówce więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne. Laak wywalczyła piłkę setową dla swojego zespołu, a chwilę później błędy własne Opolanek przesądziły o wyniku partii. BKS wygrał 28:26 i objął prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.
Trzeci set rozpoczął się od bardzo dobrej gry zespołu z Bielska-Białej. Skuteczna była para Martyna Borowczak – Kertu Laak, a przyjezdne szybko zbudowały przewagę. UNI nie zamierzało jednak składać broni. Bardzo ważne wejście dała Uxue Guereca, która ożywiła grę ofensywną gospodyń i pomogła doprowadzić do remisu. Mecz ponownie wszedł w fazę walki punkt za punkt. Po skutecznym ataku Guereki po prostej było 15:15, a chwilę później Opolanki wyszły na prowadzenie 17:15 po punktowym bloku. Wydawało się, że gospodynie wrócą jeszcze do gry. Wtedy znakomicie zareagował trener Bartłomiej Piekarczyk, a świetną zmianę dała Martyna Podlaska. To właśnie ona pomogła BKS-owi odzyskać rytm i przejąć inicjatywę. Abramajtys dołożyła punktową zagrywkę, a przewaga ponownie znalazła się po stronie przyjezdnych. UNI zdołało jeszcze wygrać dwie długie akcje i doprowadzić do stanu 21:20, ale końcówka należała już do bielszczanek. Kecman skończyła niezwykle ważną piłkę, a chwilę później blok Marty Orzyłowskiej dał pierwszą piłkę meczową. Gospodynie obroniły jeszcze dwa meczbole, lecz przy trzeciej okazji mocnym atakiem z prawego skrzydła spotkanie zakończyła Laak. BKS wygrał seta 25:23 i cały mecz 3:0.
BKS przedłużył serię. Medal wciąż bez właściciela
Choć UNI Opole nadal prowadzi w serii do trzech zwycięstw 2:1, zespół z Bielska-Białej pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Bielszczanki zagrały bardzo dojrzale w końcówkach setów, znakomicie wytrzymały presję i wykorzystały swoje doświadczenie.
Dla Opolanek to pierwsza porażka w tej rywalizacji, ale wciąż mają komfortową sytuację i kolejną szansę na przypieczętowanie historycznego sukcesu. Następne spotkanie zostanie rozegrane w Bielsku-Białej, gdzie gospodarze będą chcieli doprowadzić do decydującego meczu.
UNI Opole vs BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3
(23:25, 26:28, 23:25)
MVP: Nikola Abramajtys
UNI Opole: Zaroślińska-Król, Hellvig, Kecher, Makarowska-Kulej, McCall, Połeć, Łyduch (libero) oraz Guereca, Paluszkiewicz, Mulka, Kępa.
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: Laak, Abramajtys, Kecman, Orzyłowska, Gennari, Nowakowska, Adamek (libero) oraz Borowczak, Podlaska, Bozóki-Szedmak, Michalewicz.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga
