BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała wykonał pierwszy krok w drodze po Puchar Polski, pewnie wygrywając półfinałowe starcie 3:0 i meldując się w wielkim finale turnieju w Elblągu. Choć wynik nie pozostawia złudzeń, sam mecz wymagał od bielszczanek koncentracji, kontroli emocji i cierpliwości w momentach, gdy gra nie układała się idealnie. O półfinale, roli faworyta oraz nastawieniu przed decydującym starciem rozmawiamy z Adrianą Adamek, libero BKS-u.
Zuzanna Żeleźnik: Gratulacje, za Wami wygrana 3:0 w półfinale Pucharu Polski. Z perspektywy boiska — na ile to zwycięstwo było dziś pod kontrolą, a na ile wymagało od Was cierpliwości i walki z własnymi emocjami?
Adriana Adamek: Każde spotkanie wymaga od nas pełnego zaangażowania oraz jednocześnie cierpliwości. W tym turnieju liczy się tylko zwycięstwo, taki był cel i z tego się cieszymy. Wygrałyśmy półfinał i teraz myślimy już tylko o finale.
Od początku ciążyła na Was rola faworyta, a takie mecze często bywają podstępne. Co było dziś kluczowe, żeby nie pozwolić rywalkom uwierzyć, że mogą ten mecz „złapać”?
Nic dziwnego, jesteśmy drużyną występującą w lidze wyżej. Naszym obowiązkiem było wygrać ten mecz i każda z nas doskonale o tym wiedziała. Kluczowa była tylko i wyłącznie gra po naszej stronie siatka.
Patrząc na ten półfinał z Twojej perspektywy libero — czy bardziej wygraliście go organizacją gry i komunikacją, czy jednak jakością w kluczowych momentach?
Dzisiejszy mecz był słaby, dużo nieporozumień i mało jakości sportowej w wielu elementach, jednak to wystarczyło aby pokonać zespół z Kalisza. Nie mniej jednak wielkie gratulacje dla Kaliszanek bo na pewno samo pojawienie się na Final Four Pucharu Polski to dla nich wielkie wydarzenie i mogą być z siebie dumne.
Już jutro finał Pucharu Polski. Jak szybko po takim meczu trzeba „przestawić głowę” i z jakim nastawieniem BKS chce wyjść na decydujące starcie?
Wspominałam wcześniej, że w tym turnieju liczy się tylko ten kto wygra wszystko. Jutro wyjdziemy żeby wygrać wszystko, czyli właśnie puchar Polski. Nigdy nie grałam w finale finałów pucharu Polski ale myślę, że przyjeżdżając tutaj każdy od początku miał tylko jeden cel w głowie więc nasze nastawienie nie zmienia się zupełnie. Damy maxa żeby przywieźć puchar do Bielska.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.